Jezus powiedział: „Jednakże mówię wam prawdę: Pożyteczne [dobre, wskazane, korzystne] jest dla was moje odejście. Bo jeżeli nie odejdę, Pocieszyciel [Doradca, pomocnik, orędownik, wstawiennik, ten, który wzmacnia i jest w gotowości]...". Uwielbiam to „w gotowości". On po prostu jest obok: „Potrzebujesz mnie? Potrzebujesz mnie?". Uważam, że jedną z najświętszych modlitw, jakimi możemy się pomodlić, jest: „Pomocy. Pomóż mi Panie. Pomóż mi, pomóż, pomóż, pomóż." Możesz mówić ją 100 razy dziennie. „Pomóż mi Panie. Pomóż mi. Pomóż mi przeżyć dzień z radością. Pomóż mi w sprzątaniu domu. Pomóż mi przy koszeniu trawy. Pomóż mi, gdy tkwię w korkach. Pomóż mi nie skrzywdzić dzieci. Pomóż mi, pomóż, pomóż. Pomóż mi przejść przez wszystko, cokolwiek obecnie przechodzę. Pomóż mi." Naucz się mówić: „Pomóż mi."Jeśli nie mówisz „pomóż mi" zbyt często, to znaczy, że jeszcze niewiele wiesz. Wciąż myślisz, że możesz być niezależny i zrobić wszystko sam. „Pomóż mi, pomóż mi, Panie. Pomóż mi, pomóż, pomóż". I bądź w tym szczery, a On ci pomoże. Wstawiennik „nie przyjdzie do was". Jezus powiedział: „Jeżeli nie odejdę, Duch Święty nie przyjdzie do was, [a Ja chcę, aby przyszedł i był z wami w bliskiej relacji]. A jeżeli odejdę, poślę Go do was [aby był w bliskiej relacji z wami]." Czy ten fragment o bliskiej więzi nie jest cudowny? źródło: www.facebook.com/Radosc.codziennego.zycia
środa, 27 marca 2013 10:48

Magazyn