Jeśli będziesz skoncentrowany na tym, kim naprawdę masz się stać według Bożego planu, to Bóg w którymś momencie ci przeszkodzi i przedstawi Ci osobę, która może być twoim towarzyszem – tak jak to zrobił z Adamem. (...) Żaden człowiek nie zaspokoi potrzeb twojego ego. Żaden człowiek nie zaspokoi potrzeb twojej duszy. Żaden człowiek nie zaspokoi potrzeb twojego ducha. Możesz od razu zabrać się za załatwianie tych wszystkich spraw z Bogiem. Jesteś gotowy/gotowa do małżeństwa, tylko wtedy gdy jesteś całkowicie zaspokojony/zaspokojona w Bogu. Jeśli żenisz się/wychodzisz za mąż, bo musisz poczuć się spełniony lub też kochany, to nie jesteś gotowy/gotowa do małżeństwa. Dokładnie te rzeczy, które cię teraz do małżeństwa pchają, później sprawią, że będziecie przeżywać problemy małżeńskie.  
sobota, 24 maja 2014 12:19
  Biblia nie uczy, że źle lub niedobrze, lub niezdrowo jest być singlem. Jeżeli „być singlem” znaczy „być unikalnym i pełnym”, to osiągnięcie tego stanu powinno być pierwszym celem życia każdego chrześcijanina. W zasadzie to, co chcę przekazać w tej książce, to że nikt nie powinien rozpoczynać małżeństwa, póki nie jest w pełni singlem. Póki nie jesteś integralną, unikalną, pełną osobą – singlem – nie jesteś tak naprawdę gotowy do małżeństwa.
środa, 13 marca 2013 21:18

Magazyn