Następnie widzimy interesującą rzecz – powiedzieli: „Zbudujmy sobie wieżę!”. Nie samo miasto, ale też wieżę, której szczyt miał sięgać nieba. Dosłownie, w języku hebrajskim, to brzmi: „której głowa będzie dotykać niebios”. Tu widzimy system piramidy. Wieża, której głowa łączy się z niebem, to jedna osoba lub grupa osób, która służy jako POŚREDNIK pomiędzy Bogiem, a ludźmi. System babiloński to system wieży z „głową” dotykającą nieba, łączącą resztę z niebem – z człowiekiem, do którego „Bóg” mówi, człowiekiem, który staje się dla reszty pośrednikiem i człowiekiem nietykalnym. Czasami też na szczycie mamy cały komitet nietykalnych.
niedziela, 11 marca 2018 11:59
Ja nie zamierzam nikogo wytykać palcami, czy mówić, że to wy jesteście w Babilonie. Ja tam zobaczyłem nasze zgromadzenie z Poitiers i to mnie przyprawiło o szok. Naprawdę, był to szok. Wiedziałem, że na początku to Bóg powołał nasze zgromadzenie do życia, ale to, co my potem zrobiliśmy, to było wprowadzenie zasad babilońskich. Nie mamy prawa oczekiwać, że zobaczymy biblijne rezultaty naszych działań, jeśli funkcjonujemy według babilońskich zasad.
niedziela, 04 marca 2018 11:58
  Tu nie chodzi o to wszystko, co my możemy zrobić. Liczy się to, kim się stajesz, kim jesteś. Jeśli On mówi: „Odejdźcie! Nie znam was!” to znaczy, że ci ludzie nie poświęcili czasu, by Go poznać. On ma na to całą wieczność, ale my nie. Rozumiecie? Najważniejsze jest to, by Go poznać! Nie to, by Mu służyć, by coś robić. Ale poznać Go! Ja zrozumiałem, że robiłem dla Niego masę rzeczy bez poznawania Go, bez szukania sposobu, by poznać Go bliżej. Zaniedbałem fakt, że największe przykazanie to: „Będziesz miłował Pana Boga Swego (…) i Jemu tylko służyć będziesz” (Pwt 6:5 i 13). Zaczyna się od relacji, a dopiero na drugim miejscu jest służba. Ja wtedy służyłem, służyłem i służyłem, a zaniedbałem relację. Rozumiecie? I to doświadczenie wniosło do mojego życia reformację (dużo tu będę o niej mówił). Zreformowało moje chrześcijańskie życie.  
niedziela, 25 lutego 2018 11:06

Magazyn