piątek, 29 czerwca 2012 13:42
  • rozmiar czcionki zmniejsz rozmiar czcionki zmniejsz rozmiar czcionki zwiększ rozmiar czcionki zwiększ rozmiar czcionki

Nasze Nowe Przymierze

  Większość chrześcijan wciąż uważa, że aby mieć pokój z Bogiem musi wykonywać określone czynności takie jak np. poranna modlitwa i czytanie słowa.  Jeśli z jakiegoś powodu ich nie wykonają to relacja między nimi a Bogiem będzie zaburzona. Nie osiągną zamierzonego pokoju, a co gorsze będą czuć się potępieni.  

Chcesz być na bieżąco? Polub nas

Podobnie jest z błogosławieństwem.  Żeby na nie zasłużyć poszczą, modlą się określoną ilość czasu, starając się żyć święcie. Innymi słowy swoimi ciężkimi, często schematycznymi wysiłkami próbują na nie zapracować. Uważają, że jest to forma składania ofiary, która ma za zadanie przekonać Boga, by zadziałał ich życiu. Te procesy myślowe bywają często zakamuflowane, tak, że ludzie według nich postępujący, mogą robić to zupełnie nieświadomie. 

Efektem takiego myślenia  jest wypalenie, a nie błogosławieństwo, a świadczy ono o całkowitym niezrozumieniu istoty Nowego Przymierza.

„Teraz zaś objął o tyle znakomitszą służbę, o ile lepszego przymierza jest pośrednikiem, które ustanowione zostało w oparciu o lepsze obietnice.  Gdyby bowiem pierwsze przymierze było bez braków, nie szukanoby miejsca na drugie.” – Hebrajczyków 8:6-7

„Zakon bowiem został nadany przez Mojżesza, łaska zaś i prawda stała się przez Jezusa Chrystusa.”  -  Ew. Jana 1:17


W Chrystusie staliśmy się uczestnikami zupełnie Nowego Przymierza, opartego o wspaniałe obietnice. Prawo przyszło przez Mojżesza, a na jego podstawie oparte było całe Stare Przymierze. Jednak wraz ze zmartwychwstaniem Jezusa Chrystusa Stare Przymierze się skończyło ustępując miejsca lepszemu, opartemu o łaskę i poznanie prawdy. Wraz jego nastaniem Prawo Mojżeszowe stało się przeterminowane. Nie musimy już dokonywać obrzezania, albo składać ofiar w świątyni (o czym dobitnie mówi list do Galacjan, szczególnie w piątym rozdziale).

W Starym Przymierzu by zasłużyć na zbawienie albo błogosławieństwo trzeba było wykonywać Prawo. Błogosławieństwo było zapłatą za dobre uczynki i sprawiedliwe życie. Apostoł Paweł pisze jednak, że nikt nie mógł wypełnić prawa, poza Chrystusem, a było ono dane, by przyszło poznanie grzechu. Chrystus natomiast, wypełnił je jako jedyny i podarował nam swoją sprawiedliwość.

„Bo obietnice Boże, ile ich było, w nim znalazły swoje "Tak"; dlatego też przez niego mówimy "Amen" ku chwale Bożej.” 2 Koryntian 1:20
„Nie mniemajcie, że przyszedłem rozwiązać zakon albo proroków; nie przyszedłem rozwiązać, lecz wypełnić.” -  Ew. Mateusza 5:17


On, jako jedyny zasłużył na każde błogosławieństwo, ale nie zrobił tego dla siebie, tylko dla nas. Wypełnił zakon, abyśmy my nie musieli go wypełniać. Nowe Przymierze nie opiera się więc na uczynkach zakonu, ale na łasce, czyli na wierze w to, co otrzymaliśmy w Chrystusie.

Przed śmiercią na krzyżu Jezus powiedział „wykonało się”. Śmiem twierdzić, że właśnie to miał na myśli. W Starym Przymierzu, aby być sprawiedliwym i błogosławionym, trzeba było spełniać dobre uczynki. W Nowym, spełniamy je, bo jesteśmy sprawiedliwi i błogosławieni. W Starym trzeba było zapracować, w Nowym trzeba wierzyć w prawdę. Galaci mieli z tym problem. Starali się zasłużyć na działanie Ducha Świętego przez wykonywanie prawych uczynków. Apostoł Paweł jednoznacznie wypowiedział się na temat tego typu praktyk:

 „O nierozumni Galacjanie! Któż was omamił, was, przed których oczami został wymalowany obraz Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego? Chcę dowiedzieć się od was tego jednego: Czy przez uczynki zakonu otrzymaliście Ducha, czy przez słuchanie z wiarą?  Czy aż tak nierozumni jesteście? Rozpoczęliście w duchu, a teraz na ciele kończycie? Czy daremne były tak liczne wasze doznania? Rzeczywiście, byłyby daremne.  Czy ten, który daje wam Ducha i dokonuje wśród was cudów, czyni to na podstawie uczynków zakonu, czy na podstawie słuchania z wiarą?” – Galatów 1:5

To właśnie wiara jest kluczem do czerpania z bogactwa dziedzictwa, które otrzymaliśmy w Chrystusie. Wiara - nie dobre uczynki, czy nasza własna sprawiedliwość. Potwierdza to również list do Rzymian:

„Usprawiedliwieni tedy z wiary, pokój mamy z Bogiem przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa,  dzięki któremu też mamy dostęp przez wiarę do tej łaski, w której stoimy, i chlubimy się nadzieją chwały Bożej.” – Rzymian 5:1-2

Przez wiarę mamy dostęp do łaski. To właśnie wiara jest kluczem, który otwiera skarbiec bożych błogosławieństw. Skarbiec, który należy do nas. To przez wiarę w to, co dokonało się na krzyżu Golgoty, jesteśmy usprawiedliwieni i mamy pokój z Bogiem. Zawsze, o każdej porze dnia i nocy. Mamy z nim pokój, gdy modlimy się i przeżywamy jego obecność, słyszymy jego głos i czujemy jego miłość. Mamy z nim identyczny pokój, gdy wstajemy rano niewyspani, pies nasikał nam na kapcie, dzieci hałasują, a nas boli głowa i mamy ochotę za pomocą krzyku oznajmić wszystkim zgromadzonym, co chodzi nam po głowie. Nie modliliśmy się, ani nie czytaliśmy słowa, ale pokój pomiędzy nami, a Bogiem jest taki sam, jak w momencie uniesienia, gdy odczuwaliśmy Jego miłość. Zmieniło się nasze samopoczucie i okoliczności, jednak prawda pozostaje taka sama. Dlatego tak ważne jest, abyśmy budowali nasze życia w oparciu o prawdę Bożego Słowa. Gdy zgadzamy się z nią nie zważając na emocji zawsze zwyciężamy. Jednak, gdy jej brakuje, nasze życie nigdy nie będzie takie, jakie byśmy chcieli aby było.

Bóg zaś daje dowód swojej miłości ku nam przez to, że kiedy byliśmy jeszcze grzesznikami, Chrystus za nas umarł. Tym bardziej więc teraz, usprawiedliwieni krwią jego, będziemy przez niego zachowani od gniewu. Jeśli bowiem, będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Syna jego, tym bardziej, będąc pojednani, dostąpimy zbawienia przez życie jego.- Rzymian 5:8-10

To niesamowite, że gdy byliśmy nieprzyjaciółmi Boga i nie mogliśmy oferować niczego, co przekonałoby Go o naszej sprawiedliwości lub zjednało nam Jego litość, On sam pojednał nas ze sobą przez śmierć i zmartwychwstanie Jezusa. Zrobił to całkowicie sam bez naszego wkładu, ani wysiłku. Czemu więc teraz, gdy należymy do Boga i mamy z nim pokój, w dalszym ciągu staramy się pojednać z nim za pomocą dobrych uczynków? Przecież jest to całkowicie bez sensu. Czas więc na nowo nauczyć się chodzić z Bogiem w nowym, lepszym przymierzu.

 

Marcel

 

Źródło:

http://czassynow.blogspot.com

Magazyn