Wyświetla wpisy wg etykiety: uwolnienie
  Zwróćmy najpierw uwagę, że Bóg mówi nam coś, co powinno być dla nas oczywiste: nie walczymy w tej walce bronią fizyczną albo uczynioną ludzką ręką. Oznacza to po prostu, że broń ta nie pochodzi od ludzi. Nigdy nie przeciągniemy nikogo na swoją stronę, posługując się intelektem; nie zrobimy też tego samymi tylko innowacyjnymi technikami albo metodami. Z pewnością nie osiągniemy naszego celu, strofując ludzi, wciskając ulotki albo gromiąc ich słowami typu: „Kiedy zamierzasz uporządkować swoją relację z Bogiem?”. Kiedy podchodzimy do innych na sposób czysto ludzki (nie myśląc za wiele o Bogu), zwłaszcza gdy czują, że wywieramy na nich presję, zwykle tylko pogarszamy sprawę.  
niedziela, 12 maja 2019 15:43
  Przyjrzymy się teraz bliżej kilku słowom z tych dwóch fragmentów, aby lepiej zrozumieć, o co w nich chodzi. Fragment z 2 Listu do Koryntian 4,3-4 mówi nam, że istnieje zasłona lub powłoka przysłaniająca umysły niewierzących, uniemożliwiająca im jasne dostrzeżenie światła Ewangelii. Musimy wiedzieć, że nie widzą oni Ewangelii, ponieważ nie mogą jej zobaczyć. Nie rozumieją jej, ponieważ nie mogą jej zrozumieć. Muszą doznać odsłonięcia – objawienia.  
niedziela, 05 maja 2019 17:36
Czy pozwalasz, żeby Bóg zaspokoił twoje potrzeby, czy próbujesz robić to na własną rękę? Czy pozwalasz szatanowi, aby cię kusił? Diabeł uwielbia cię zwodzić w sprawie twojej potrzeby. On wie, że jeśli nakłoni cię do spełnienia jej na jego sposób, uda mu się odwieść cię od Boga, który jest twoim źródłem. Taki jest plan i cel szatana.
niedziela, 24 czerwca 2018 10:59
„A ja wam powiadam: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam.” (Łukasza 11:9) Zwroty takie jak „diabeł nie pozwala mi się modlić” lub też „nie mogę wykonywać Bożej woli, bo mi diabeł nie pozwala” są totalnymi kłamstwami. Ty jesteś władcą swojej wolnej woli i ani Bóg, ani diabeł nie są w stanie cię do niczego zmusić. Masz w swojej wolnej woli moc, aby podejmować radykalne decyzje, które prowadzą do zmiany. Niektóre z nich wymagają podjęcia walki, ale to wciąż ty i tylko ty decydujesz, czy podejmujesz tę walkę, mając Boga po swej stronie, aby wygrać, czy też poddajesz się diabłu i przegrywasz. DECYZJA NALEŻY DO CIEBIE.
niedziela, 13 maja 2018 11:42
Depresja to bardzo poważna rzecz! Musimy ją przezwyciężać! Bardzo ważne jest umieć przezwyciężyć depresję – nie tylko w swoim własnym życiu, ale także w odniesieniu do atmosfery nad miastem lub atmosfery nad całym obszarem. Ja dostałem wystarczająco dużo depresji w swoim życiu – i udało mi się z tym skończyć! Pan mnie uwolnił. (…) Jest to ważne dla tego narodu, bo było tu bardzo dużo cierpienia w przeszłości. A cierpienie zawsze przyciąga w duchu depresję. Cierpienie przyciąga chmury ciemności, które wywierają opresję na ludzi. Depresja to nie jest po prostu choroba. To jest sprawa duchowa, ma wymiar duchowy. (...)  My chcemy sobie pomagać, więc nazywamy depresję - chorobą. Jakby to był katar: "Nic na to nie poradzisz, biedaku!". Ale to mi nie pomaga! Nie pomaga mi, gdy ktoś mówi, że nie jestem w stanie nic na to poradzić. To, co mi pomogło to werset [z Rzymian 5:17], który przyniósł prawdę do mojego życia. Przyniósł prawdę do tego depresyjnego trybu działania. Zrozumiałem, że muszę otrzymać dar sprawiedliwości i dar łaski. Oba!    
niedziela, 06 maja 2018 11:08
  Opisuję rzeczywistość, w której to, co ponadnaturalne i naturalne, istnieje jako równoległe wszechświaty, jeden w ziemskich ramach czasowych, a drugi w wieczności. Ten wieczny, czyli nowe niebo i nowa ziemia, jest zawsze wokół nas. Wieczne istoty, jak święci w niebie, aniołowie i tak dalej, funkcjonują na nowej ziemi, co jest opisane w księdze Apokalipsy. Ponadnaturalne demony są zamknięte w wymiarze czasowym, tak jak my, lecz nie można ich zobaczyć inaczej, jak tylko przez dar rozróżniania duchów.  
niedziela, 25 marca 2018 12:32
  Tu nie chodzi o to wszystko, co my możemy zrobić. Liczy się to, kim się stajesz, kim jesteś. Jeśli On mówi: „Odejdźcie! Nie znam was!” to znaczy, że ci ludzie nie poświęcili czasu, by Go poznać. On ma na to całą wieczność, ale my nie. Rozumiecie? Najważniejsze jest to, by Go poznać! Nie to, by Mu służyć, by coś robić. Ale poznać Go! Ja zrozumiałem, że robiłem dla Niego masę rzeczy bez poznawania Go, bez szukania sposobu, by poznać Go bliżej. Zaniedbałem fakt, że największe przykazanie to: „Będziesz miłował Pana Boga Swego (…) i Jemu tylko służyć będziesz” (Pwt 6:5 i 13). Zaczyna się od relacji, a dopiero na drugim miejscu jest służba. Ja wtedy służyłem, służyłem i służyłem, a zaniedbałem relację. Rozumiecie? I to doświadczenie wniosło do mojego życia reformację (dużo tu będę o niej mówił). Zreformowało moje chrześcijańskie życie.  
niedziela, 25 lutego 2018 11:06
Razem z grupą chrześcijan wspólnie modliliśmy się i trwaliśmy przed Panem. Nagle, bez udziału mojej woli, moje ręce podniosły się w górę, a przez ciało przeszła seria drgawek. Trwało to przez chwilę. Ze względu na innych ludzi tam obecnych poczułem się zakłopotany. Ale zapytałem sam siebie: Co jest ważniejsze: to, co pomyślą ludzie, czy to, co Bóg chce dla mnie uczynić? Zdecydowałem bez reszty poddać się woli Bożej. Poza tym większość ludzi była pochłonięta modlitwą i nie zwracała uwagi na to, co się ze mną działo. Drgawki powtarzały się jeszcze przez kilka minut, a potem ciało się rozluźniło i poczułem się odprężony. Bóg powiedział mi, że zostałem uwolniony od ducha sztywności. Nigdy przedtem o czymś takim nie słyszałem. Bóg pokazał mi także, kiedy i jak ten duch uzyskał do mnie dostęp. 
niedziela, 04 lutego 2018 15:29
  Są tacy ludzie, którzy myślą, że jeśli moc ciemności się wierzącemu objawi [na ziemi], to ma on autorytet walczyć przeciw niej, jednak jeśli ta sama moc znajduje się w tzw. „drugim niebie”, to ten takiego autorytetu nie posiada. Jest to dla mnie niejasny sposób postrzegania świata duchowego, dający miejsce dla wielu nieporozumień. Rzeczywistość określana jako „okręgi niebieskie” nie ma ani ograniczających linii, ani podziału na górę i dół. To jest wymiar odmienny od naszego, ale działający wśród nas.  
niedziela, 14 maja 2017 11:53
  Pierwszą rzeczą, którą musimy zrobić, to zaprosić Ducha Świętego, by pomógł nam w tym potężnym procesie uwolnienia. Musimy poprosić o prawdziwego ducha pokuty i odwagę do zmiany. Możesz modlić się w szczerości własnymi słowami lub też pomodlić się ze mną tak:  
niedziela, 01 stycznia 2017 12:26
Strona 1 z 3

Magazyn