Magazyn

Kanał RSS Subskrybuj RSS
 
Polecamy! Ana Mendez: Potrząśnij NiebemPolecamy! Ana Mendez: Potrząśnij Niebem
  Spróbuj rozprawić się z paniką, zadając sobie pytanie: „czy naprawdę jest tak źle, jak kreuje to moja wyobraźnia?”. Zacznij oceniać plusy i minusy sytuacji, w której się znajdujesz. Oceń to, co jest twoją mocną stroną, jakie masz zalety, a jakie wady. Oceń też korzyści, jakie mogą przyjść, kiedy sytuacja się zmieni, gdy zrobisz ten krok, na który masz teraz ochotę. Oceń co się może zmienić na lepsze, a co na gorsze. Panika to strach w działaniu. Zawsze ma u podstaw jakiś ukryty strach – czego naprawdę się boisz i w czym nie ufasz Bogu. Strach bierze się z tego, że masz niezaspokojone poczucie bezpieczeństwa i brakuje ci fundamentu miłości oraz zaufania. Strach nigdy nie jest z Boga. „Bo nie dał nam Bóg ducha bojaźni, lecz mocy, miłości i trzeźwego umysłu” (2 Tymoteusza 1:7). Trzeźwy umysł oznacza właściwy sposób myślenia. Zatrzymaj się, gdy uderzy w ciebie strach, i pomyśl przez chwilę. Obiecuję ci, że jeśli dasz radę rozsądnie wszystko przemyśleć, to odkryjesz, że to, czego się bałeś, wcale nie musi cię paraliżować strachem. Dawid napisał, że choćby szedł ciemną doliną, nie ulęknie się „cienia śmierci” (Psalm 23:4).   
niedziela, 25 sierpnia 2019 07:49
  Jest tylko jeden niewybaczalny grzech – nie jest nim rozwód! Rozwód, a nawet taki rozwód i powtórne małżeństwo, które jest grzechem (bo nie ma uzasadnienia we wszeteczeństwie drugiej strony) – to nie są grzechy, których nie może zmazać krew Jezusa. Tak, rozwód jest zły! Ale tak samo złe jest nieprzebaczenie i osądzanie. (...)  Są przede wszystkim trzy podstawowe rodzaje traumy, które przeżywasz przez zerwanie relacji: serce rozbite w kawałki, złamany duch, obolała dusza. Serce rozbite w kawałki to straszne doświadczenie. Czasem masz dosłownie wrażenie, że boli cię twoje cielesne serce – to jest autentyczne doświadczenie stresu, który objawia się w ciele. Ale Jezus przyszedł do swojego rodzinnego miasta w Łukasza 4:18 i powiedział, że przyszedł „aby uleczyć tych, których serca są złamane”.    
niedziela, 11 sierpnia 2019 13:30
  Przywiązanie emocjonalne rozwija się powoli, ale stabilnie. Zależy od ilości spędzanego razem czasu, a także od ilości i rodzaju komunikacji pomiędzy dwoma osobami. Bierze się z dzielenia się nadziejami, marzeniami, przemyśleniami. (...) Jeśli jednak przychodzi do separacji i zrywamy przywiązanie emocjonalne – to nie ma tak, że możesz powiedzieć: „a teraz oddaj mi wszystkie witki, zwijam swoje łodygi”! Przy separacji zawsze dojdzie do zerwania korzeni i łodyg – poranienia OBOJGA osób. Kiedy jedno zrywa relacje, zabiera z sobą część drugiego.  
niedziela, 14 lipca 2019 18:09
Apostoł Paweł napisał, że Boża miłość „rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego”. Zatem bez Jego miłości, która została wniesiona w nasze serca przez Ducha Świętego, Bóg nie może dać nam gwarancji na produkt końcowy nazywany szczęśliwe małżeństwo. (...) Boże składniki, które zapewniają szczęśliwe małżeństwo, nie są dostępne bez udziału Jezusa. Rzymian 5:5 nie mówi: „Miłość Boga rozlana jest w waszych sercach przez [wspólne] oglądanie telewizji i filmów oraz czytanie gazet”. Paweł nie napisał, że miłość Boga jest rozlana w naszych sercach przez to, że poszliśmy na uniwersytet. Jego miłość nie wkracza do naszego serca przez to, że się całujemy i pieścimy. Werset ten nie mówi nawet: „Miłość Boga wkracza do naszych serc przez czytanie i słuchanie Słowa Bożego”.
poniedziałek, 10 czerwca 2019 18:06
Jest pewien powód, dla którego zerwanie relacji połączonej z bliskością seksualną jest emocjonalnie dużo trudniejsze do przebolenia i zapomnienia od relacji, w której nie było seksu. Istnieje kilka procesów neurochemicznych, które zachodzą w trakcie bliskości intymnej, a które stanowią „klej” w tworzeniu więzi pomiędzy dwojgiem ludzi.
niedziela, 26 sierpnia 2018 11:51
  Większość służących stara się poniżyć przyjaciół, starając się w ten sposób usprawiedliwić swoje oparte o pracę podejście do Boga. Warto zapamiętać odpowiedź Jezusa: Maria wybrała lepszą część. Marta robiła kanapki, których Jezus nie zamawiał. Dawać z siebie w pracy dla Boga jeszcze więcej to metoda ludzi, którzy próbują zaskarbić sobie Bożą łaskę. Przyjaciele skupiają się na czymś całkowicie innym. Cieszą się otrzymaną laską i wykorzystują ją do spędzania czasu ze swoim Przyjacielem. Jeśli twierdzimy, że potrzebne są i Marie, i Marty, to przyznajemy tym samym, że nie rozumiemy, o co chodzi w tej historii. Słyszałem kiedyś, że gdybyśmy nie mieli Mart, nigdy nic nie byłoby zrobione. To nie jest prawda. Takie stwierdzenia pochodzą głównie od służących, którzy czują się onieśmieleni stylem życia przyjaciół. Maria nie była osobą niepracującą; ona nauczyła się Mu służyć na podstawie przebywania z Nim. Robiła kanapki tylko wtedy, kiedy Jezus o nie prosił. Praca z Nim jest o wiele cenniejsza niż praca dla Niego.  
niedziela, 03 czerwca 2018 13:36
Biblia mówi, że Ci, którzy narodzili się z Ducha są jak wiatr – i nie wiadomo skąd on przychodzi i dokąd idzie (Jana 3:8). To oznacza, że nasze życie również nie może być objęte ludzką, cielesną formą. Musimy się nastawić na ciągłą zależność od Bożego Ducha, która może czasem stanowić wyzwanie dla naszego rozumu. Musimy być gotowi na Bożą chęć zmiany form, do których byliśmy przyzwyczajeni. 
niedziela, 05 listopada 2017 10:38
Bez szczerości i otwartości, która często wyraża się w skrusze przed Bogiem niemożliwe jest, by Jego Słowo wydało w naszym życiu trwały owoc.
niedziela, 25 września 2016 14:05
Na przykład w odniesieniu do zgromadzenia apostoł Paweł udziela następującej wskazówki: A co do proroków, to niech mówią dwaj albo trzej, a inni niech osądzają (1 Kor 14:29). Inna granica została ustalona w 1 Liście do Tesaloniczan 5:19-21: Ducha nie gaście. Proroctw nie lekceważcie. Wszystkiego doświadczajcie, co dobre, tego się trzymajcie. Pozostała część tego rozdziału poświęcona jest testom, jakie należy stosować względem słowa proroczego, aby rzeczywiście trzymać się tego, co dobre.
niedziela, 03 lipca 2016 08:25
    Często, nawet dzisiaj, szukamy Jezusa z niewłaściwych powodów. Poszukujemy tylko korzyści i błogosławieństw, jakie On nam daje, a nie szukamy Jego samego z miłości. Nieświadomie, traktujemy Go instrumentalnie. Redukujemy Go do zasobu, z którego korzystamy w potrzebie. (...)   Bóg po raz kolejny obserwuje, czy jego lud będzie szukał Jego oblicza czy Jego ręki. Jego oblicze symbolizuje Jego charakter i naturę; to wskazuje na relację. Jego ręka oznacza zaopatrzenie oraz Jego moc. Jeśli poszukujesz tylko Jego ręki, możesz nie rozpoznać Jego twarzy. Ale jeśli znasz Jego oblicze, poznasz Jego rękę. Faryzeusze nie rozpoznali oblicza Boga w osobie Jezusa, oglądali się jedynie za ręką, która by ich wyzwoliła z rzymskiej niewoli. Nie bądźmy tacy, jak oni.  
niedziela, 27 grudnia 2015 12:36
Strona 1 z 3

Magazyn