Magazyn

Kanał RSS Subskrybuj RSS
 
Polecamy! Ana Mendez: Potrząśnij NiebemPolecamy! Ana Mendez: Potrząśnij Niebem
Kiedy Adam opuścił miejsce zamieszkiwania Boga, zobaczył, że jest nagi. Wybrał więc sobie alternatywne miejsce zamieszkania – ukrył się i przykrył liśćmi figowca. Wtedy Bóg go spytał: Gdzie jesteś? Bóg zadaje ci to samo pytanie dzisiaj: gdzie jesteś? Z jakiego miejsca zamieszkiwania działasz? Jaki jest twój życiowy stan? Co tworzysz w każdym aspekcie swojego życia? Co się dzieje z twoimi relacjami z ludźmi? Co z twoim zdrowiem? Co z twoimi finansami? Co z twoją niebiańską misją? Gdy świat na ciebie patrzy, to kogo widzi? Czy rzeczywistość prawd niebieskich manifestuje się w twoim życiu, czy też żyjesz w pozornym oddaniu dla Boga, a rzeczywistość tego życia pełna jest ograniczeń oraz miejsc zamieszkania, które zostały zbudowane na przegranym terytorium diabła?  
czwartek, 26 października 2017 21:27
Powodem, dla którego nie mogłem zobaczyć siebie i innych we właściwy sposób, było to, że nie patrzyłem we właściwy sposób na Niego. Po spotkaniu z Duchem Świętym nie patrzyłem więcej na Boga jak na gniewną i surową postać. Zobaczyłem Go jako życzliwego Boga miłości, który ma łagodne serce. Był moim Tatusiem, a ja byłem Jego ukochanym synem. Przestałem spoglądać na siebie jak na niewolnika pracującego, by coś zarobić, ale raczej jak na syna, który posiada wielkie dziedzictwo. Również innych zobaczyłem zupełnie inaczej. Już więcej nie patrzyłem na nich przez pryzmat surowego, rażącego osądu, zacząłem patrzeć miękkim spojrzeniem miłości. Nawet przyszłość wyglądała inaczej. Patrząc przez pryzmat niebiańskiego wzroku, nie miałem czego się bać, jeśli chodzi o czasy ostateczne. Zamiast tego odkryłem, że jest tak wiele możliwości kochania. 
niedziela, 05 lutego 2017 12:36
Pewnego dnia w kościele podszedł do mnie człowiek, prosząc o pomoc. Miał wymalowany smutek na twarzy i ścisnęło mnie w gardle współczucie względem niego, więc chciałam mu pomóc. Spytałam z czym się zmaga i odpowiedział, że żyje w strasznym poczuciu samotności. Miał wrażenie jakby nikt nie widział, że istnieje.
niedziela, 29 stycznia 2017 12:53
  Pierwszą rzeczą, którą musimy zrobić, to zaprosić Ducha Świętego, by pomógł nam w tym potężnym procesie uwolnienia. Musimy poprosić o prawdziwego ducha pokuty i odwagę do zmiany. Możesz modlić się w szczerości własnymi słowami lub też pomodlić się ze mną tak:  
niedziela, 01 stycznia 2017 12:26
Bóg zawsze pragnie, byśmy odkładali na bok wszystkie stare obrazy, które powstały w naszym umyśle na Jego temat (nawet te, które kiedyś nam pomogły) i wszystkie stare sposoby działania, pragnie, byśmy niszczyli wszelkie Nechusztany, które zaczęły zajmować Jego miejsce – a szukali Go takim, jakim jest dzisiaj, czekali, aż On przemówi w sposób świeży.
poniedziałek, 31 października 2016 17:55
Zbawienie przychodzi do życia każdego z nas z łaski. Nie możemy go wypracować. Lecz podarowanie nam tego zbawienia nie przyszło bez ceny – kosztowało Naszego Ojca Niebieskiego to, co było dla Niego najcenniejsze, czyli życie Jego Jednorodzonego Syna. Jak reaguję na ten wyraz miłości określa, czy naprawdę Go spotkałam. Jeżeli poznałam Go i Jego miłość do mnie, to nie będę więcej chcieć grzeszyć i Go ranić. Nie będę tolerować grzechu. Będę żywić nienawiść do wszelkich działań diabła i wytoczę mu wojnę w całym moim życiu.  
niedziela, 16 października 2016 10:44
Pomijamy całkowicie fakt, że Biblia kreśli obraz związków przyczynowo-skutkowych w naszym zachowaniu. My je po prostu zbagatelizowaliśmy. W Starym Testamencie, w Księdze Kapłańskiej (3 Mojż 16:21), Bóg mówił, że chce oczyszczać swój lud z trzech typów bezbożności: grzechu (hebr. chatah), buntu (hebr. pesha) i nieprawości (hebr. avon). Gdy prześledzimy ten temat dokładniej, okaże się, że oczyszczenie z grzechu przebiegało inaczej niż oczyszczenie z nieprawości. Bóg rozróżnia więc między grzechem, a nieprawością. Dwoma pojęciami, które my traktujemy równoznacznie. Czym jest nieprawość? Jest właśnie korzeniem grzechu. Całym systemem bezprawnego działania i myślenia, w którym wzrastaliśmy. Systemem, który czasem odziedziczyliśmy i często nawet nie wiemy o tym. W tym kontekście możemy właśnie zrozumieć, czym są „umiłowanie tego świata i ułuda bogactwa”, które „zaduszają słowo i plonu nie wydaje” pojawiające się u ludzi, mimo przyjęcia Słowa - szczerej chęci podążania za Bogiem. Są to często rzeczy tak głęboko siedzące w nas, że ich nie zauważamy zaraz po przyjściu do Jezusa. Bóg rozprawia się z nimi przez dłuższy czas, w miarę jak sami je zaczynamy dostrzegać i w miarę jak pozwalamy Mu działać.     
niedziela, 02 października 2016 14:37
Czy przyjmujesz takie objawienia, które zdają ci się trudne, ale w końcu mogą okazać się dla ciebie dobre? Czy też mocno bronisz się przed wszystkim, co stricte nie poprawia ci humoru [lub nie sprawia, że lepiej o sobie myślisz]?
niedziela, 18 września 2016 11:53

Magazyn