Magazyn

Kanał RSS Subskrybuj RSS
 
Polecamy! Ana Mendez: Potrząśnij NiebemPolecamy! Ana Mendez: Potrząśnij Niebem
Broń, którą On nam dał, jest potężna w Bogu, by niszczyć warownie. Zbroja, którą przywdziewamy nie jest jakąkolwiek zbroją. Biblia mówi, że jest to zbroja Boga. To nie są lekkie materiały, które po prostu mogą ulec zniszczeniu. Tym niemniej większość wojowników nie wie, jak założyć tę zbroję lub jak jej używać. Ta niewiedza doprowadza nas do cielesnego stawiania czoła bitwie.
niedziela, 22 września 2019 08:32
  „Bo broń naszej walki nie jest cielesna, ale potężna w Bogu, aby obalać warownie” (2 Kor 10:4 NKJV) Światło jest najpotężniejszą bronią, która istnieje i żaden demon nie może się jej oprzeć. Sam Bóg jest światłem. W sprawach walki duchowej, nie mamy do czynienia jedynie z teologią, według której naszą pozycją jest bycie światłem. Nam chodzi o bycie ucieleśnieniem światła, które jest tworzone przez pełne chwały światło Najwyższego.  Jest zasada, która mówi, że ciemność traci formę w obliczu światła. Za każdym razem gdy włączam światło u mnie w domu, nie musze krzyczeć na ciemność przez trzy godziny, żeby odeszła. W momencie manifestacji światła, ciemność automatycznie znika. A więc, jeśli Jezus jest światłem mieszkającym w nas, czemu ciemność dookoła nas od razu nie znika?    
niedziela, 15 września 2019 12:23
Musimy być świadomi tego, że wszystkie zwycięstwa krzyża są doskonałe i absolutne, ale Bóg deleguje Kościół, Ciało Chrystusa, do wypełnienia swojej części i wyegzekwowania wszystkiego, czego Jezus dokonał, aby mogło to w pełni zaistnieć na całej ziemi. Przeanalizujmy taki fakt: Jezus umarł za zbawienie ludzkości. Zostało to dokonane na krzyżu i jest nieodwołalne, ale nie znaczy, że wszyscy ludzie są automatycznie zbawieni. Kościół musi głosić Ewangelię, a niewierzący muszą ją przyjąć. Innym zwycięstwem krzyża było to, że Jezus poniósł nasze choroby i cierpienia. Jest to fakt niepodważalny i prawdziwy, ale Kościół musi się modlić i otrzymywać uzdrowienie przez wiarę, inaczej nic się nie zmieni. Ta sama prawda stosuje się do faktu, że Jezus pokonał moc diabła, co nie jest jednak równoznaczne z tym, że diabeł przestał istnieć i Kościół nie musi nic robić. Jak właśnie czytaliśmy, Ciało Chrystusa ma ogłosić mocom i zwierzchnościom w okręgach niebieskich, że Jezus odniósł nad nimi zwycięstwo na krzyżu. Ma też przejąć nad nimi autorytet. Oczywiście to Chrystus w nas jest tym, który toczy bitwy. Właśnie w ten sposób moc Boża jest wyzwalana przeciwko diabłu. Przez modlitwę sprawiedliwego są ustanawiane prawne podstawy, dzięki którym Bóg może zacząć działać. Im większe zrozumienie, namaszczenie i autorytet w wojowniku modlitwy, tym większa będzie Boża interwencja. Bóg zawsze używał człowieka jako kanału, przez który przesyła swoją moc.  
niedziela, 01 września 2019 10:54
  W każdej sferze życia, także w biznesie, jest miejsce na otwartą posługę, ale przychylność w oczach niewierzących daje nam zazwyczaj nie tyle głoszenie Ewangelii wprost, co jej obecność w naszym całościowym podejściu do życia – do siebie, rodziny, biznesu i do społeczeństwa.  
niedziela, 17 marca 2019 11:07
Gdy skoncentrujemy się na uwielbianiu Go całym naszym sercem, On nas wzniesie ponad każdy labirynt rozterek i problemów. Będziemy wtedy mogli zapisać nową stronę w historii naszego kraju. 
niedziela, 10 lutego 2019 16:30
Czy nie wydaje się to niezwykłe, że Duch Święty dwa tysiące lat temu zainspirował Piotra, aby zapisał „prawdziwa łaska Boża”? To nie był przypadek; Duch Święty przewidział, że w dniach ostatecznych pojęcie Bożej łaski będzie sprowadzone (przynajmniej w zachodnim chrześcijaństwie) do oczyszczenia z grzechów i biletu do Nieba. Prawdziwa łaska Boża to jedno i drugie – ale nie tylko! Prawdziwa łaska to wyposażenie nas do wychodzenia poza naturalne, ludzkie zdolności podczas spełniania naszej misji. Głównym aspektem tej misji jest wyróżnianie się, wybitne życie, którego celem jest przynoszenie Bogu chwały i poszerzanie Jego najwyższej, potężnej władzy. Zachowując to w pamięci, możemy łatwo wywnioskować, dlaczego większość wierzących nie świeci jasnym światłem. Wyróżnianie się jest konsekwencją ciężkiej walki, a większość z nas ma tendencję do uciekania przed wszelkimi trudnościami. Wróg nie zamierza spocząć i pozwolić nam, abyśmy wywierali wpływ na świat w imieniu Chrystusa. Twardo sprzeciwia się naszej misji, a my musimy stanąć w wierze i sprzeciwić się jemu, wypełniając dane nam od Boga powołanie. 
niedziela, 20 maja 2018 10:11
„A ja wam powiadam: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam.” (Łukasza 11:9) Zwroty takie jak „diabeł nie pozwala mi się modlić” lub też „nie mogę wykonywać Bożej woli, bo mi diabeł nie pozwala” są totalnymi kłamstwami. Ty jesteś władcą swojej wolnej woli i ani Bóg, ani diabeł nie są w stanie cię do niczego zmusić. Masz w swojej wolnej woli moc, aby podejmować radykalne decyzje, które prowadzą do zmiany. Niektóre z nich wymagają podjęcia walki, ale to wciąż ty i tylko ty decydujesz, czy podejmujesz tę walkę, mając Boga po swej stronie, aby wygrać, czy też poddajesz się diabłu i przegrywasz. DECYZJA NALEŻY DO CIEBIE.
niedziela, 13 maja 2018 11:42
Czy zatem „wystarczy” ogłaszać lub „wystarczy zmieniać myślenie”? Czy jest jeden przepis na wejście w pełnię tego, co Bóg dla nas przygotował? 
poniedziałek, 11 grudnia 2017 20:03
  Moja wolność nie przyszła, póki nie zmieniły się moje priorytety. Na początku, moje pragnienie uwolnienia było motywowane strachem. Chciałem, by Bóg mnie uwolnił, ponieważ bałem się, że mój grzech przeszkodzi mojej służbie i Bożemu powołaniu, które było nad moim życiem. Bałem się, że mnie ktoś przyłapie i ujawni mój grzech. Innymi słowy, moja motywacja do uwolnienia koncentrowała się na moim ego. Bałem się negatywnych skutków, które grzech będzie miał na moje życie. Potem jednak moje serce przeżyło potężną zmianę. Bóg mi objawił, że – nawet w samym podejściu do pokuty – wszystko kręciło się wokół mojego ja. Postanowiłem przestać być motywowany strachem, a w zamian za to pozwoliłem miłości, by stała się siłą motywującą mnie do zmian. Strach patrzy w głąb siebie. Miłość patrzy na zewnątrz.  
niedziela, 19 listopada 2017 11:01
  Nie możemy sobie pozwolić na rezultat zapomnienia o naszym przeznaczeniu i Bożych obietnicach. Często jesteśmy bardziej przekonani o swojej marności niż o wartości Boga. Bardziej skupiamy się na naszej niezdolności niż na Jego zdolności. Ale ten sam, który bojaźliwego Gedeona nazwał „walecznym mężem”, a niestabilnego Piotra „skałą”, nazwał nas Ciałem swojego ukochanego Syna na ziemi. To musi się liczyć. Sam fakt, że On to ogłasza, sprawia, że niemożliwe staje się możliwe.  
niedziela, 15 października 2017 10:38
Strona 1 z 5

Magazyn