Popularne
Polecamy

Zmiany, które Bóg chce wprowadzić do swego Kościoła cz.1 - Johannes Wöhr i Marcel

  Marcel: Ja kiedyś chodziłem do kościoła w niedzielę i tak raz w tygodniu spotykałem się ze znajomymi, których tam miałem. Niektórzy nawet tego nie mają. Chodzą do kościoła, ale nie mają tam przyjaciół. Wchodzą do budynku i wychodzą po usłudze. I tyle! Jak więc możemy osiągać to braterstwo, o którym mówisz? Johannes: W ciągu ostatnich dekad pojawiło się wiele pomysłów. Najpierw komórki domowe. Coś, co miało przynieść więcej życia niż tylko kościół w niedzielę. Potem pojawił się pomysł, że Kościół to faktycznie grupy w domach – Ekklesia a oikos – jak mówi Paweł. A więc kościoły domowe, kościoły organiczne, kościoły bardziej oparte na życiu – raczej niż jakieś organizacje. Wszystkie te pomysły pojawiały się w ciągu ostatnich dekad i zdaje mi się, że te wnioski były bardzo dobre. Z tym że prawda jest taka, że możemy zmienić koncepcję, ale jeśli my się nie zmienimy jako osoby, jeżeli ja się nie zmienię, żebym bardziej był twoim bratem, żebyśmy połączyli siły i wytrwali w tym przez kolejne 1000 lat, o ile Pan mnie nie powoła, żebym leciał np. do Izraela – to jaką mamy jedność, skoro ty nigdy nie możesz być pewny, czy ja nie zniknę? Skoro mamy takie kłótnie o to, czego nie postrzegamy w ten sam sposób? Przypominam: żyjemy w czasach objawienia, w czasie, gdy namaszczenie prorocze działa. To znaczy, że sposób, w jaki myślę dzisiaj nie jest taki sam jak 10 lat temu. To oznacza, że musimy umieć iść razem do przodu.  
niedziela, 17 czerwca 2018 10:57
Polecamy

Rola starszych w Biblii, a pastorski model przywództwa - Frank Viola

  Nowotestamentową metodą podejmowania decyzji nie była ani dyktatura, ani demokracja, lecz konsensus, który wymagał zaangażowania wszystkich braci i sióstr. (...) W ostatecznej analizie okazuje się, że współczesna rola pastorska osłabia przywództwo Jezusa Chrystusa. Ma w kościele skutek duchowo kaleczący. Okrada Boże umiłowane kapłaństwo wszystkich wierzących z pełni usługiwania. Jego sama obecność rozprasza i stawia w biernej pozycji "zwykłych" wierzących, którzy są równie obdarowani, aby paść i nauczać trzodę. (Nic nie szkodzi, że Biblia naucza o tym, że każdy kościół ma mieć wielu pasterzy czy, że wszyscy członkowie Ciała mają nieść pastorską odpowiedzialność.) Zazwyczaj, jeśli ktoś inny niż pastor śmie pasterzować i nauczać trzodę (nawet jeśli jest godny zaufania, dojrzały i obdarowany) to pastor czuje się zagrożony i zgasi go pod płaszczykiem "ochrony" trzody!  
niedziela, 18 marca 2018 11:27

Czego krzyż Jezusa nie zniósł - Bill Johnson

W niewidzialnym Królestwie istnieje powiązanie pomiędzy efektem uwielbienia i przemianą dusz. Przybytek Dawida przesunął środek ciężkości życia i służby wszystkich kapłanów w Starym Testamencie. To również jest dobrą rzeczą. W Nowym Testamencie odkrywamy, że każdy wierzący jest teraz kapłanem Pana (zob. 1 P 2,9). Kapłaństwo starotestamentowe byłoby niemożliwe do naśladowania dla wierzącego z Nowego Testamentu, ponieważ skupiało się ono na ofierze ze zwierząt i uwielbianiu Boga w jednym miejscu – przybytku lub świątyni, w zależności od okresu w roku. Zatem ta starotestamentowa historia jest kolejnym proroctwem, które mówi o tym, kim się staniemy. Teraz mamy przywilej służenia Bogu w taki sposób, w jaki służono Mu w przybytku Dawida. I piękny jest fakt, że to może i powinno być czynione w naszych domach, samochodach, a także podczas spotkań z naszymi braćmi i siostrami.
niedziela, 31 grudnia 2017 13:55

Zmiana priorytetów w służbie Bogu cz.3: cechy Babilonu, a cechy Bożego Kościoła - Patrick Fontaine

Następnie widzimy interesującą rzecz – powiedzieli: „Zbudujmy sobie wieżę!”. Nie samo miasto, ale też wieżę, której szczyt miał sięgać nieba. Dosłownie, w języku hebrajskim, to brzmi: „której głowa będzie dotykać niebios”. Tu widzimy system piramidy. Wieża, której głowa łączy się z niebem, to jedna osoba lub grupa osób, która służy jako POŚREDNIK pomiędzy Bogiem, a ludźmi. System babiloński to system wieży z „głową” dotykającą nieba, łączącą resztę z niebem – z człowiekiem, do którego „Bóg” mówi, człowiekiem, który staje się dla reszty pośrednikiem i człowiekiem nietykalnym. Czasami też na szczycie mamy cały komitet nietykalnych.
niedziela, 11 marca 2018 11:59
Polecamy

Boża łaska współpracuje ze sprawiedliwością - Johannes Wöhr

Depresja to bardzo poważna rzecz! Musimy ją przezwyciężać! Bardzo ważne jest umieć przezwyciężyć depresję – nie tylko w swoim własnym życiu, ale także w odniesieniu do atmosfery nad miastem lub atmosfery nad całym obszarem. Ja dostałem wystarczająco dużo depresji w swoim życiu – i udało mi się z tym skończyć! Pan mnie uwolnił. (…) Jest to ważne dla tego narodu, bo było tu bardzo dużo cierpienia w przeszłości. A cierpienie zawsze przyciąga w duchu depresję. Cierpienie przyciąga chmury ciemności, które wywierają opresję na ludzi. Depresja to nie jest po prostu choroba. To jest sprawa duchowa, ma wymiar duchowy. (...)  My chcemy sobie pomagać, więc nazywamy depresję - chorobą. Jakby to był katar: "Nic na to nie poradzisz, biedaku!". Ale to mi nie pomaga! Nie pomaga mi, gdy ktoś mówi, że nie jestem w stanie nic na to poradzić. To, co mi pomogło to werset [z Rzymian 5:17], który przyniósł prawdę do mojego życia. Przyniósł prawdę do tego depresyjnego trybu działania. Zrozumiałem, że muszę otrzymać dar sprawiedliwości i dar łaski. Oba!    
niedziela, 06 maja 2018 11:08

Grzech, który powstaje, gdy nie wierzymy Bogu, że chce zaspokoić nasze potrzeby – Dave Olson i Linda Olson

Czy pozwalasz, żeby Bóg zaspokoił twoje potrzeby, czy próbujesz robić to na własną rękę? Czy pozwalasz szatanowi, aby cię kusił? Diabeł uwielbia cię zwodzić w sprawie twojej potrzeby. On wie, że jeśli nakłoni cię do spełnienia jej na jego sposób, uda mu się odwieść cię od Boga, który jest twoim źródłem. Taki jest plan i cel szatana.
niedziela, 24 czerwca 2018 10:59
Polecamy

Zmiany, które Bóg chce wprowadzić do swego Kościoła cz.2 - Johannes Wöhr

Zrozumiałem, że to, w czym żyjemy, to jeszcze nie jest Kościół Jezusa, którego bramy piekieł nie przemogą. My potrzebujemy Kościoła, który zwycięża. Zaczyna się on od naszej osobistej jedności wewnętrznej. Zaczyna się od naszej przyjaźni. Zaczyna się od czegoś, co całkowicie straciliśmy – od tego, że mamy braterstwo. Kto ma braterstwo? Gdzie są liderzy, którzy nie są sami? Gdzie jest prawdziwe braterstwo, w którym jest więcej niż 4-5 osób, które są naprawdę razem – na takim poziomie, który możemy wyczytać w historii Dawida i Jonatana. Bo Jezus powiedział: „Nie ma większej miłości niż ta, gdy ktoś życie kładzie za przyjaciół. A gdzie jest taki poziom w dzisiejszym Kościele?
niedziela, 08 lipca 2018 09:18

Jak służyć innym ludziom Bożym darem uzdrowienia? cz.2 – Randy Clark

  Jeśli osoba, za którą się modlisz, nie podzieli się podczas wywiadu żadnymi kwestiami wymagającymi uzdrowienia wewnętrznego, a mimo to wyczuwasz, że taka potrzeba występuje, dopytaj delikatnie o jakieś zranienia wewnętrzne, które mogłyby mieć wpływ na przebieg uzdrowienia fizycznego. O ile okoliczności na to pozwalają, poświęć czas na to, aby jak najlepiej zrozumieć sytuację. Pomocne bywa nawet ogólne pojęcie o tym, przez co dana osoba przechodzi.  
niedziela, 18 lutego 2018 14:10

Urodziliśmy się, by rządzić Ziemią – Bill Johnson

Urodziliśmy się, by rządzić – rządzić stworzeniem, ciemnością – aby plądrować piekło, ratować tych, którzy tam zmierzają i żeby wszędzie, dokąd idziemy, ustanawiać rządy Jezusa, zwiastując Ewangelię Królestwa. Królestwo oznacza domenę króla, jego panowanie. W oryginalnym zamyśle Boga ludzie rządzili całym stworzeniem. Teraz, gdy grzech pojawił się na świecie, stworzenie zostało zakażone przez ciemność, taką jak choroby, zarazy, nękające duchy, bieda, katastrofy naturalne oraz wpływ demonów. Nasza władza nadal obejmuje stworzenie, ale teraz skupia się na eksponowaniu i odwracaniu dzieła diabła. Jeżeli chcemy dotrzeć do końca, musimy dać to, co sami otrzymaliśmy (zob. Mt 10,8). 
niedziela, 03 grudnia 2017 12:58

Dlaczego ciało jest ważne przy oddawaniu Bogu chwały? cz.2 - Derek Prince

Razem z grupą chrześcijan wspólnie modliliśmy się i trwaliśmy przed Panem. Nagle, bez udziału mojej woli, moje ręce podniosły się w górę, a przez ciało przeszła seria drgawek. Trwało to przez chwilę. Ze względu na innych ludzi tam obecnych poczułem się zakłopotany. Ale zapytałem sam siebie: Co jest ważniejsze: to, co pomyślą ludzie, czy to, co Bóg chce dla mnie uczynić? Zdecydowałem bez reszty poddać się woli Bożej. Poza tym większość ludzi była pochłonięta modlitwą i nie zwracała uwagi na to, co się ze mną działo. Drgawki powtarzały się jeszcze przez kilka minut, a potem ciało się rozluźniło i poczułem się odprężony. Bóg powiedział mi, że zostałem uwolniony od ducha sztywności. Nigdy przedtem o czymś takim nie słyszałem. Bóg pokazał mi także, kiedy i jak ten duch uzyskał do mnie dostęp. 
niedziela, 04 lutego 2018 15:29

Magazyn