Popularne

Grzech, który powstaje, gdy nie wierzymy Bogu, że chce zaspokoić nasze potrzeby – Dave Olson i Linda Olson

Czy pozwalasz, żeby Bóg zaspokoił twoje potrzeby, czy próbujesz robić to na własną rękę? Czy pozwalasz szatanowi, aby cię kusił? Diabeł uwielbia cię zwodzić w sprawie twojej potrzeby. On wie, że jeśli nakłoni cię do spełnienia jej na jego sposób, uda mu się odwieść cię od Boga, który jest twoim źródłem. Taki jest plan i cel szatana.
niedziela, 24 czerwca 2018 10:59

Życie stale wypełniane Bożym Duchem - Benny Hinn

Jak się później dowiedziałem, mówienie w językach jest tylko jednym z darów. To nie darów potrzebujesz tak bardzo, lecz ich Dawcy.
niedziela, 17 grudnia 2017 13:19
Polecamy

Historie muzułmanów nawróconych na chrześcijaństwo cz.1 - Faisal Malick

Zaczął od tego, że Jezus jest Synem Bożym. Nie było dla mnie bardziej bluźnierczej rzeczy, którą mógł wymyślić – w ogóle, żeby myśleć, że Bóg ma syna i jakikolwiek syn Boga istnieje! Gdybym to wyznał, to mój Bóg na pewno wysłałby mnie prosto do piekła. Muzułmanie nie mają pewności, że pójdą do nieba, ale mają absolutną pewność, że pójdą do piekła, jeśli chociaż pomyślą, że Jezus jest Synem Boga. Jak Bóg może mieć syna? Koran zakazuje nawet rozważania w myślach takiego bluźnierstwa. 
niedziela, 14 stycznia 2018 14:21

Mocni w prawdziwej Bożej Łasce - John Bevere

Czy nie wydaje się to niezwykłe, że Duch Święty dwa tysiące lat temu zainspirował Piotra, aby zapisał „prawdziwa łaska Boża”? To nie był przypadek; Duch Święty przewidział, że w dniach ostatecznych pojęcie Bożej łaski będzie sprowadzone (przynajmniej w zachodnim chrześcijaństwie) do oczyszczenia z grzechów i biletu do Nieba. Prawdziwa łaska Boża to jedno i drugie – ale nie tylko! Prawdziwa łaska to wyposażenie nas do wychodzenia poza naturalne, ludzkie zdolności podczas spełniania naszej misji. Głównym aspektem tej misji jest wyróżnianie się, wybitne życie, którego celem jest przynoszenie Bogu chwały i poszerzanie Jego najwyższej, potężnej władzy. Zachowując to w pamięci, możemy łatwo wywnioskować, dlaczego większość wierzących nie świeci jasnym światłem. Wyróżnianie się jest konsekwencją ciężkiej walki, a większość z nas ma tendencję do uciekania przed wszelkimi trudnościami. Wróg nie zamierza spocząć i pozwolić nam, abyśmy wywierali wpływ na świat w imieniu Chrystusa. Twardo sprzeciwia się naszej misji, a my musimy stanąć w wierze i sprzeciwić się jemu, wypełniając dane nam od Boga powołanie. 
niedziela, 20 maja 2018 10:11

Mocni dzięki prawdziwej Bożej Łasce, cz.2: Przykład Józefa - John Bevere

  Nikt nie może zatrzymać Bożego planu dla twojego życia, i jeśli utwierdzisz się w tej prawdzie, będziesz niepowstrzymanym mocarzem w Jego Królestwie. Jest tylko jeden wyjątek, o którym powinieneś pamiętać: jedna osoba może zniweczyć twoje przeznaczenie: ty sam! (...) Józef na początku był skarżypytą, chwalipiętą i pyszałkiem. Zmienił się. Dojrzał. Mimo przeciwności był wierny i posłuszny Bogu. Rozwinął w sobie charakter, którego potrzebował, aby skutecznie zarządzać. Został drugim najbardziej wpływowym człowiekiem na ziemi. Gdyby rozwijał w sobie gorycz, urazę, nieprzebaczenie i nienawiść do braci, z łatwością mógłby się na nich zemścić. Przybyli do niego podczas najgorszej suszy i klęski żywnościowej. Mógłby wtrącić ich do więzienia, torturować a nawet zabić. Zrobił coś odwrotnego. Dał im wiele ziarna i najlepszą ziemię w Egipcie. Żywili się najlepszymi plonami dostępnymi w kraju. Tak naprawdę dał swoim braciom wszystko, co najlepsze w Egipcie. W sercu Józefa rozwinął się, umocnił i został ustanowiony dojrzały charakter – na wzór Chrystusa – ponieważ pobłogosławił swoich braci, którzy go przeklęli. Uczynił dobrze tym, którzy go skrzywdzili (zob. Ew. Mateusza 5:44 - 45).  
niedziela, 10 czerwca 2018 10:39

Przyjaźń z Bogiem - Bill Johnson

  Większość służących stara się poniżyć przyjaciół, starając się w ten sposób usprawiedliwić swoje oparte o pracę podejście do Boga. Warto zapamiętać odpowiedź Jezusa: Maria wybrała lepszą część. Marta robiła kanapki, których Jezus nie zamawiał. Dawać z siebie w pracy dla Boga jeszcze więcej to metoda ludzi, którzy próbują zaskarbić sobie Bożą łaskę. Przyjaciele skupiają się na czymś całkowicie innym. Cieszą się otrzymaną laską i wykorzystują ją do spędzania czasu ze swoim Przyjacielem. Jeśli twierdzimy, że potrzebne są i Marie, i Marty, to przyznajemy tym samym, że nie rozumiemy, o co chodzi w tej historii. Słyszałem kiedyś, że gdybyśmy nie mieli Mart, nigdy nic nie byłoby zrobione. To nie jest prawda. Takie stwierdzenia pochodzą głównie od służących, którzy czują się onieśmieleni stylem życia przyjaciół. Maria nie była osobą niepracującą; ona nauczyła się Mu służyć na podstawie przebywania z Nim. Robiła kanapki tylko wtedy, kiedy Jezus o nie prosił. Praca z Nim jest o wiele cenniejsza niż praca dla Niego.  
niedziela, 03 czerwca 2018 13:36

Grzech, który powstaje, gdy nie wierzymy Bogu, że chce zaspokoić nasze potrzeby cz.2 – Dave Olson i Linda Olson

Nasze pełne wysiłku próby dążenia do świętości wydają się warte zachodu, ale skrywają w sobie pewną ujemną stronę. Jeśli wierzymy, że wszystko, co otrzymujemy, mamy jedynie dzięki własnym wysiłkom, będziemy się bali z nich zrezygnować. Stanowi to pewną formę uzależnienia. Zaczniemy się martwić, że jeśli przestaniemy robić to, co robimy, nasze potrzeby nie zostaną zaspokojone. W nasze życie wedrze się strach - jeśli nie wykonamy pracy dla Boga, On nie okaże nam swojej miłości i nie zatroszczy się o nas. Wpadniemy w kierat: wypada zrobić to, powinienem zrobić tamto. Stracimy wszelką radość, a Bóg zostanie zredukowany do roli nadzorcy, któremu musimy być posłuszni, jeśli chcemy, aby nasze potrzeby zostały zaspokojone. Kiedy taki sposób myślenia się w nas zakorzeni, nie przyjdzie nam nawet do głowy, że Jedyny Bóg oferuje nam bezpłatnie dobre dary, które mogą zaspokoić każda naszą potrzebę. Nasza duma i arogancja domagają się, abyśmy zasłużyli na prawo do istnienia.
niedziela, 01 lipca 2018 12:28

Nowa Era Reformacji – Ana Mendez Ferrell

Kościół zdaje się być bardziej zatroskany tym, by był odbierany jako „szanowany” niż tym, by był radykalny. (...)  Sposób, w jaki Paweł głosił Chrystusa, był pełen zarówno mocy jak i prestiżu. Mocy, ponieważ sama atmosfera, w której głosił, była napełniona Obecnością Jezusa Chrystusa, przynoszącą uwolnienie i uzdrowienie. Prestiżu, ponieważ prawda o Jezusie Chrystusie była przekazywana w taki sposób, że ludzie dokonywali oceny swoich motywacji i gotowości do wiary. (...)  Zdaje się, że brakuje nam jakiegoś składnika w dzisiejszym sposobie głoszenia Chrystusa – po porównaniu z młodym Kościołem. Tym składnikiem jest Krzyż Jezusa Chrystusa. Są na pewno przesłania mówiące o krzyżu na wielu nabożeństwach na całym świecie, ale rzadko zdarzają się znaki i cuda, które mają nam towarzyszyć, jak młodemu Kościołowi. Niestety, mainstreamowy zachodni kościół ewangeliczny oddał swą pozycję i moc, by gonić za obfitością i wygodą. Przesłania, które słyszymy za często koncentrują się na tym, co mogę dostać od Boga, a nie na tym, co mogę zrobić, by On był uczczony.
niedziela, 08 kwietnia 2018 10:00
Polecamy

Zmiany, które Bóg chce wprowadzić do swego Kościoła cz.2 - Johannes Wöhr i Marcel Płoszczyński

Zrozumiałem, że to, w czym żyjemy, to jeszcze nie jest Kościół Jezusa, którego bramy piekieł nie przemogą. My potrzebujemy Kościoła, który zwycięża. Zaczyna się on od naszej osobistej jedności wewnętrznej. Zaczyna się od naszej przyjaźni. Zaczyna się od czegoś, co całkowicie straciliśmy – od tego, że mamy braterstwo. Kto ma braterstwo? Gdzie są liderzy, którzy nie są sami? Gdzie jest prawdziwe braterstwo, w którym jest więcej niż 4-5 osób, które są naprawdę razem – na takim poziomie, który możemy wyczytać w historii Dawida i Jonatana. Bo Jezus powiedział: „Nie ma większej miłości niż ta, gdy ktoś życie kładzie za przyjaciół. A gdzie jest taki poziom w dzisiejszym Kościele?
niedziela, 08 lipca 2018 09:18

Historie muzułmanów nawróconych na chrześcijaństwo cz.2 - Faisal Malick

Wewnątrz tej rzeki usłyszałem też głos, który do mnie mówił w sposób słyszalny, wypowiadając słowa, których nigdy nie słyszałem dorastając jako muzułmanin. To był głos Boga Ojca i mówił: „Kocham Cię, synu! Kocham Cię, synu! Kocham Cię, synu!” Nie mogłem nic innego zrobić, tylko odpowiadać Mu, mówiąc: „Kocham Cię, Ojcze! Kocham Cię, Ojcze! Kocham Cię, Ojcze!”. Wstałem z podłogi o 10:30 rano i zobaczyłem, że trzy rzeczy się we mnie zmieniły. Po pierwsze, miałem głęboką miłość do Boga – jakiej nigdy nie miałem wcześniej – oraz potężny głód, by poznać Go jeszcze lepiej. Po drugie, miałem dużo głębszą, bezwarunkową miłość do ludzi. Po trzecie, czułem olbrzymią miłość i ponadnaturalny głód Słowa Bożego. Podniosłem Biblię i nie mogłem jej odłożyć przez 36 godzin.  
niedziela, 21 stycznia 2018 13:30

Magazyn