niedziela, 08 czerwca 2014 09:23
  • rozmiar czcionki zmniejsz rozmiar czcionki zmniejsz rozmiar czcionki zwiększ rozmiar czcionki zwiększ rozmiar czcionki

Głód Boga cz.1 - Bill Johnson

Bóg zatem mówi: „wprowadziłem was w tę tajemnicę „co to jest?””. Po co? „Aby dać ci poznać, iż człowiek nie samym chlebem żyje, lecz że człowiek żyć będzie wszystkim, co wychodzi z ust Pana”. I tu jest klucz. Czasami prosimy o wyjaśnienie sytuacji, w której się znaleźliśmy, a Bóg chce utrzymać to w tajemnicy – byśmy z tej tajemnicy weszli w zrozumienie, które jest wyższe niż to, o co prosimy.

Chcesz być na bieżąco? Polub nas

 

Chcę mówić na temat głodu. Jedno z największych wyzwań życia chrześcijanina, to jak być jednocześnie głodnym i nasyconym. To brzmi jak sprzeczność, ale tak naprawdę nią nie jest, bo w rzeczywistości głód jest oznaką duchowego zdrowia. Tak samo jak jest oznaką fizycznego zdrowia. Kiedy mamy małe dzieci, to nikt nie lubi takiej sytuacji, martwi nas to, gdy dzieci tracą apetyt, nie są wcale głodne, nie chcą jeść. Wiemy wtedy, że coś się może dziać z nimi złego, mogą chorować.

Jedną z oznak tego, że coś jest nie tak – zarówno w świecie duchowym jak i fizycznym – jest to, że brakuje głodu.

Kiedy żyjesz w atmosferze błogosławieństw, jedna z rzeczy, o którą musisz dbać, to utrzymywanie w sobie głodu. Głód jest świadectwem tego, że jest w tobie pokora. Głód mówi: „mam potrzebę, jestem osobą potrzebującą”. Dojrzałość w Królestwie Bożym jest utrzymywana przez tę postawę głodu.

I jest jeszcze jedna interesująca rzecz. W świecie fizycznym stajesz się głodny nie jedząc. W świecie duchowym robisz się głodny przez to, że jesz. Wypróbowywałem to od lat. Wiem, że są takie obszary, w których ja muszę być motywowany. Muszę być czegoś głodny. Wszystko, co robię, to wystawiam siebie na działanie świadectw, książek, piosenek. Wszystkiego, co jest w tym temacie, który jest mi potrzebny. Wystawiam się na działanie tych prawd i odnajduje w sobie taki palący apetyt na rzeczy, które mnie nie obchodziły dzień wcześniej. Teraz jestem pełny pasji, bo wystawiłem się na działanie tych prawd.

Chcę przeczytać jeden werset. Skoncentrujemy się na innym, na Psalmie 107, ale chcę jeszcze wpleść jeden wspaniały werset, który też wydaje mi się bardzo śmieszny. To jest Księga Powtórzonego Prawa 8:3. „Upokarzał cię i morzył cię głodem, ale też karmił cię manną, której nie znałeś ani ty, ani nie znali twoi ojcowie, aby dać ci poznać, iż człowiek nie samym chlebem żyje, lecz że człowiek żyć będzie wszystkim, co wychodzi z ust Pana.” Kocham ten werset z paru powodów, ale pozwólcie, że was najpierw po nim oprowadzę. Jest zabawny. „Karmił cię manną”. Czy wiecie, co to znaczy manna? W oryginale manna znaczy: „co to jest?”. Więc Bóg „karmił cię „co to jest?”” i dalej czytamy „której nie znałeś ani ty, ani nie znali twoi ojcowie”. Czyli Bóg mówi: „dałem wam „co to jest?” do jedzenia, a wy nawet gdy to zjedliście, nadal nie wiedzieliście co to, i wasi ojcowie też”.

Bóg zatem mówi: „wprowadziłem was w tę tajemnicę „co to jest?””. Po co? „Aby dać ci poznać, iż człowiek nie samym chlebem żyje, lecz że człowiek żyć będzie wszystkim, co wychodzi z ust Pana”. I tu jest klucz. Czasami prosimy o wyjaśnienie sytuacji, w której się znaleźliśmy, a Bóg chce utrzymać to w tajemnicy – byśmy z tej tajemnicy weszli w zrozumienie, które jest wyższe niż to, o co prosimy. Rozumiecie to? Izrael pyta: „co to jest?”. A Bóg mówi: „Nie powiem wam”. Ale końcowym rezultatem zadawania tego pytania „co to jest?” będzie zrozumienie: „nie samym chlebem żyje człowiek, ale każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych”. Tak działa tajemnica, którą przeżywasz. Ufanie Bogu w środku tajemnic, doprowadza cię do większych objawień. Na końcu nie zawsze dostajesz odpowiedź, o którą prosiłeś, ale zawsze dostajesz odpowiedź, której potrzebujesz.

Przejdźmy do Psalmu 107. Bóg wyprowadził Izraela z Egiptu do Ziemi Obiecanej i w międzyczasie, kiedy ich prowadził, oni ciągle szukali miejsca do zamieszkania. Wiedzieli, że Bóg prowadzi ich do ufortyfikowanych miast, do winnic, które już były zasadzone, do sadów, które już istniały, do zamieszkałych miast. Że ich wrogowie zostaną przed nimi wypędzeni i że przejmą oni miasta, farmy, które już były zbudowane. I to jest przesłanie tego psalmu. Werset 4-7: „Błądzili po pustyni, po pustkowiu, Nie znajdując drogi do miasta zamieszkałego. Byli głodni i spragnieni, Dusza w nich omdlewała. Wołali do Pana w niedoli swej, A on wybawił ich z utrapienia. Poprowadził ich drogą prostą, Aby mogli dojść do miasta zamieszkałego.”

Jest werset puenta, który zaraz podam, ale warto wpierw zrozumieć dlaczego Bóg tak bardzo ceni głód. Głód to miejsce pokory, które utrzymuje nas w zależności od Boga. W Izajasza 29 jest napisane: „głód sprawia, że ludzie śnią/marzą”. Głód wyswobadza w nas marzenia. Ci, którzy nie mają pasji, którzy stracili pragnienie, by żyć, stracili pragnienie pójścia do przodu, zbudowania wizji, interesu, zbudowania mocniejszego małżeństwa, domu – ci, którzy tego nie mają, po prostu stracili głód. Stracili zdolność ścigania Boga i proszenia o odpowiedzi, które dałyby przełom. Bóg stworzył Cię tak, byś miał ten głód.

Księga Przysłów (Przypowieści) wspomina, że taki ciekawy werset: „ludzie nie gardzą złodziejem, który kradnie, by zaspokoić głód” (Przyp 6:30, wersja angielska: Amplified Bible). Ten człowiek ciągle „musi oddać siedmiokrotnie” (w. 31), ale przynajmniej rozumie się, że to głód doprowadził tę osobę do przekroczenia zasad. Głód ma taki czynnik motywujący, który sprawia, że osoba przekracza własne możliwości i wchodzi w coś szerszego. Sprawia, że wychodzi z miejsca swego komfortu. Osoby, które wszystko dostają, które nie mają pasji, nigdy nie odkrywają, kim Bóg chciał, żeby się stały. Naprawdę, nigdy tego nie odkrywają! Bogactwo tego, do czego Bóg cię powołał jest odkrywane w głodzie, w pasji, w ściganiu twego powołania!

Więc tak jesteś postawiony w miejscu, w którym jesteś wypełniany wszystkim tym, co Bóg obiecuje i robi, ale jednocześnie mamy postawiony ten dziwny wymóg – by utrzymywać głód. Jeśli tego głodu nie będę utrzymywać, pozostanę w rzeczach dnia poprzedniego, będą mnie jeszcze chwilę karmić te rzeczy, które dobrze zrobiłem wcześniej. Ale nie będę wchodzić w miejsce wpływu na społeczeństwo. Stanie się tak dlatego, że Bóg zarezerwował miejsce wpływu na przemiany dla tych, którzy są głodni! I taka jest prawda! Naprawdę jest na to werset w Biblii, pokażę wam za moment.

(…)

 

głoszenie dostępne na kanale youtube tutaj

tłumaczenie: otwarteniebo24.pl

 

Magazyn