sobota, 30 maja 2015 11:26
  • rozmiar czcionki zmniejsz rozmiar czcionki zmniejsz rozmiar czcionki zwiększ rozmiar czcionki zwiększ rozmiar czcionki

Błogosławieństwo Ojca - Bill Johnson

To jest naprawdę serce Pana. Jezus przyszedł, aby objawić Ojca. Jezus przyszedł z pewnym zadaniem do wykonania. Tym podstawowym zadaniem było odbudowanie obrazu Boga jako Ojca. Dlaczego? Dlatego, że jest to planeta sierot i całe nasze poczucie tożsamości oraz celu jest odzyskiwane w objawieniu Boga jako naszego Ojca.

Chcesz być na bieżąco? Polub nas

Przez lata modliliśmy się o ludzi, o to by dostali błogosławieństwo [Boga] Ojca. W tym tygodniu spędzałem czas z Johnem Arnottem z Toronto Blessing, Toronto Outpouring – to co się działo zostało tak nazwane przez gazety, bo sam John, kiedy usłyszał, że ludzie nadali nazwę „Błogosławieństwo Toronto”, nazywał to wydarzenie „Błogosławieństwo Ojca”. Tam nie chodziło o Toronto, ani o jego kościół, ale o to, co robił Ojciec, żeby ustanowić na nowo właściwą tożsamość u ludzi.

To jest naprawdę serce Pana. Jezus przyszedł, aby objawić Ojca. Jezus przyszedł z pewnym zadaniem do wykonania. Tym podstawowym zadaniem było odbudowanie obrazu Boga jako Ojca. Dlaczego? Dlatego, że jest to planeta sierot i całe nasze poczucie tożsamości oraz celu jest odzyskiwane w objawieniu Boga jako naszego Ojca. Ojca, który nie wykorzystuje. Ojca, który nie jest ojcem odległym, ale który jest całkowicie zainteresowany wszystkimi sprawami i detalami naszego życia. Ojca zaangażowanego – można powiedzieć.

Całe objawienie, które Jezus przyniósł, jest po to, byśmy zmienili sposób, w jaki postrzegamy życie, w jaki postrzegamy samych siebie, itd. Często modliliśmy się o błogosławieństwo Ojca nad ludźmi. I często modliliśmy się o to poczucie tożsamości, o poczucie celu i poczucie przeznaczenia, które się powinno spełnić. Ale od wielu lat dodawałem też czwarty element i wreszcie znalazłem pod niego werset, co mi się bardzo podoba. Pamiętam jak moje dzieci były małe, często wchodziłem do ich pokojów jak już spały i modliłem się nad nimi, prorokując nad nimi, błogosławiąc z nałożeniem rąk. Modliłem się w kółko. Prosiłem: „Panie! Daj im takie serce, by mogły Cię poznać”. Wiem, że jest to boża wola, bo jest to serce Boga dla każdego człowieka, ale nie miałem wersetu, którym mógłbym się tak modlić. I pamiętam jak czytałem Jeremiasza. Doszedłem do rozdziału 24 i kiedy go czytałem, znalazłem taki werset: „dam im serce, by mogli Mnie poznać”. Tak bardzo się ucieszyłem! Zdałem sobie sprawę, że jest to biblijna modlitwa, legalna – możemy się nią modlić. Zacząłem się więc modlić z większą gorliwością, wiedząc że mam jako podstawę Pismo Święte, które stwierdza, że cała moja rodzina będzie miała takie serce, by móc poznać Boga.

Modliłem się o błogosławieństwo Ojca nad wieloma ludźmi przez wiele lat. Miałem zwyczaj się modlić: „Boże! Ustanów w tej osobie prawdziwą tożsamość w Tobie. Taką, która uwalnia. Taką, która wyzwala. Taką, która daje moc. Tożsamość. Ale także pozwól tej osobie zobaczyć cel, dla którego została stworzona. Dlaczego znalazła się na tej planecie.” Nie ma takiej osoby na tej sali, która chciałaby zostać kimś innym, kiedy już zobaczy kim Bóg chciał, żeby była. Ta sprawa celu jest tak bogata i tak głęboka dla każdego człowieka.

W Królestwie Bożym nie ma obywateli drugiej klasy. Każdy człowiek może wejść w Boży cel dla tej Ziemi. I twoje całe poczucie tożsamości, to, co sprawia, że ożywasz – budzi się, kiedy odkrywasz boże cele dla twojego życia.

Trzecia sprawa – przeznaczenie. To, co się tu dzieje, to jeszcze nie to. Zdążamy w kierunku wieczności. Kładzenie za to życia jest mądrością. Możemy się cieszyć tym, co tu mamy. Jestem wdzięczny za całe błogosławieństwo, które tutaj mam, za przychylność, za przyjaciół… Ale tu naprawdę chodzi o wieczność. I tracenie tej perspektywy z oczu jest popełnianiem wielkiego błędu.

Jest też czwarty obszar, o który się modliłem przez lata. Wreszcie widzę ku tej modlitwie biblijne podstawy i zachęca mnie to niesamowicie. Przy modlitwie o błogosławieństwo Ojca modliłem się też, by Bóg dał osobie świadomość nieograniczonych zasobów. Dlaczego? Bo jest to sposób, w jaki Jezus prowadził swoje życie. Możesz to zobaczyć w Jego życiu. Nie ma tam braków. Myślą jak mają zapłacić podatek i Jezus daje uczniom instrukcję: idźcie łowić ryby. Wyławiają [z pyszczka ryby] monetę. O co chodzi? Innym razem rozmnaża jedzenie i karmi tłumy. Dlaczego? Po jest podłączony pod świat, który nie ma absolutnie żadnych braków. Ale nie tylko nie ma braków! Jest on skrajną obfitością. I to jest ten sam świat, pod który Ty jesteś [w Jezusie] podłączony.

 

Źródło: fragment głoszenia Billa Johnsona z bethel tv, program z 21 kwietnia 2015

Tłumaczenie: otwarteniebo24.pl

Magazyn