niedziela, 20 marca 2016 12:38
  • rozmiar czcionki zmniejsz rozmiar czcionki zmniejsz rozmiar czcionki zwiększ rozmiar czcionki zwiększ rozmiar czcionki

Czym jest biblijna bojaźń boża i skąd się bierze? - John Fenn

Tak więc, Salomon, składając ofiary innym bożkom, nie czuł bojaźni Bożej. Jeśli ktoś nie zachowuje osobistego objawienia w sercu i nie pozwala na to, aby ono wpłynęło na jego życie to taka postawa prowadzi do zatwardzenia serca, które traci wrażliwość na sprawy Boże.  

Chcesz być na bieżąco? Polub nas

Czytam i słyszę często powtarzane twierdzenie, że powinienem bać się Boga, lecz równocześnie ani kazania ani książki nigdy nie mówią mi, skąd to wziąć. Bojaźń Pana jest początkiem poznania i mądrości (Przyp 1:7), lecz co to jest? Wiem na pewno czym nie jest, ponieważ czasami zaskoczyło mnie zachowanie ludzi, „którzy nie boją się Boga” (Przyp 9:10).

W tym cyklu omówię „pełną szacunku cześć/respekt” bądź „bojaźń Pańską”. Napiszę o tym, dlaczego często tak jest, że ani kościół, ani społeczeństwo nie mają pojęcia o tym, co święte, o bojaźni Bożej, dlaczego nie mają szacunku do niczego, zaczynając od życia nienarodzonych dzieci, a kończąc na życiu tych, którzy nie zgadzają się z nami politycznie czy doktrynalnie. Napiszę także o tym, jak możemy zdobyć „bojaźń Bożą”.

PRZYKŁAD SALOMONA

Pan objawił się Salomonowi dwukrotnie, co jest zapisane w 1Księdze Królewskiej 3:5-15 oraz 9:2-9. Za pierwszym razem Pan zapytał go czego chce, a on poprosił o „… rozumne serce, abym mógł sądzić twój lud, abym umiał rozróżniać między dobrem, a złem…”. Pan w odpowiedzi zapewnił mu mądrość. Warunkiem utrzymania tej mądrości było to, aby Salomon chodził z Bogiem.

Za drugim razem Pan objawił mu się po poświeceniu świątyni. To objawienie miało na celu ustanowienie przymierza, które potwierdzało, że ktoś z rodziny Dawida będzie zawsze zasiadał na tronie Izraela, o ile jego potomkowie będą chodzić z Panem.

Dowiadujemy się jednak, że Salomon nie szedł za Panem. Jak czytamy: „Salomon postępował źle wobec Pana i nie wytrwał wiernie przy Panu jak Dawid, jego ojciec” (11:6) i dalej w wersie 9: „Toteż Pan rozgniewał się na Salomona za to, że odwrócił serce swoje od Pana, Boga izraelskiego, który mu się dwukrotnie ukazał”.

SKUTKIEM OBJAWIENIA JEST ODPOWIEDZIALNOŚĆ

Zwróćmy uwagę na to, że od Salomona wymagano odpowiedzialności. Pan rozgniewał się na niego, ponieważ ukazał mu się dwukrotnie, a jednak nie wpłynęło to na zachowanie króla. Ruszył dalej i, wśród innych grzechów, które czynił, składał ofiary innym bogom.

Dwukrotnie oglądanie Pana było objawieniem, które powinno było wywołać jakieś poczucie odpowiedzialności oraz powiązaną z nim pełną szacunku bojaźń Bożą. W końcu to on sam napisał Przypowieści 1:7 oraz 9:10 o bojaźni Pańskiej. Mimo wszystko, Salomon odwrócił się od tych objawień i nie zachowywał ich jako czegoś świętego oraz jako przeżycia, wobec którego miał się odpowiedzialnie zachowywać.

Tak więc, Salomon, składając ofiary innym bożkom, nie czuł bojaźni Bożej. Jeśli ktoś nie zachowuje osobistego objawienia w sercu i nie pozwala na to, aby ono wpłynęło na jego życie to taka postawa prowadzi do zatwardzenia serca, które traci wrażliwość na sprawy Boże.

OBJAWIENIE BOŻE ZMIENIA ŻYCIE – jeśli na to pozwolimy

Objawienie, które dokonało się w sercu Piotra, zmieniło jego życie (Mt 16:16-17) z chwilą, gdy ogłosił: „Ty jesteś Chrystus! Syn Boga żywego!” Jezus powiedział, że to Ojciec objawił mu ten fakt. Prawda jest taka, że Ojciec każdemu z nas pokazał, że Jezus jest Chrystusem, a my zareagowaliśmy na to.

Jaki proces doprowadził Piotra do tego objawienia? Tekst mówi, że ludzie, którzy chodzili z Jezusem, mówili o Nim, że może jest Eliaszem, może Jeremiaszem, może jakimś innym prorokiem wskrzeszonym z martwych. Piotr słyszał te wszystkie rozważania, myślał o nich i gdzieś głęboko w sercu Ojciec pokazał mu przez Ducha Świętego, że Jezus jest Jego Synem. To samo działo się z tobą i ze mną – to Ojciec pokazał nam Jezusa a my, rozważywszy wszystkie inne „głosy” i opinie, zareagowaliśmy.

Zaledwie dwa rozdziały wcześniej (Mt 14:27, Wyj. 3:14; Amplified Version). Jezus przyszedł do nich idąc po wodzie i mówiąc (w grece): „Odwagi, JA JESTEM. Przestańcie się bać!” na co Piotr odpowiedział: „Panie jeśli to ty jesteś (ten JA JESTEM), to każ mi przyjść po wodzie!”

Z całą pewnością to doświadczenie z 14 rozdziału miało istotny wpływ na objawienie Piotra w rozdziale 16: Ty jesteś Chrystus, Syn Boga żywego!

Tak więc, widzimy, że objawienie przyszło przez osobiste doświadczenie Boga, a następnie również przez osobiste przemyślenia.

ZATWARDZIAŁE SERCA

W Ewangelii Marka 6:51-52, po tym, gdy Jezus wszedł do łodzi po wspólnym chodzeniu razem z Piotrem po wodzie, wiatr i fale nagle uspokoiły się, czytamy: „… a oni byli wstrząśnięci do głębi. Nie rozumieli bowiem cudu z chlebami, gdyż serce ich było nieczułe”.

Każdy z uczniów miał osobiste objawienie Jezusa, gdy rozmnażał żywność – nawet brali w tym udział, ponieważ Pan użył ich do rozprowadzania żywności. A jednak nikt z nich nie zatrzymał się na chwilę, aby zastanowić się nad tym, co przeżyli – tak więc byli zdumieni ponad miarę, gdy zobaczyli, że Jezus chodził po wodzie.

Pomyślmy o tym przez chwilę – w tym krótkim czasie, między zachodem słońca, gdy weszli do łodzi, a 3-6 rano, po tym jak wiosłowali całą noc, a gdy Jezus przyszedł do nich, idąc po wodzie, z pewnością już oczekiwał od nich tego, że przemyślą cud rozmnożenia. Wiemy to, ponieważ gdyby tak zrobili, jak mówi ten wers, nie byliby zdumieni, ani ich serca nie stwardniałyby.

Żyjemy w bardzo zaganianym świecie – a jednak oczekiwanie Boga jest takie samo, a mianowicie, że zatrzymamy się natychmiast i zastanowimy nad objawieniem, które otrzymaliśmy, rozważymy cud, który otrzymaliśmy.

Poświęć czas, zastanów się nad Nim, kultywuj odosobnienie. Zamilcz i wiedz, że On jest Bogiem.

OBJAWIENIE POCHODZĄCE OD BOGA JEST PRZEDE WSZYSTKIM OSOBISTE, A NIE ZBIOROWE

W każdym przypadku objawienie Boże prowadzące do bojaźni/ szacunku Bożego w Piśmie, obejmuje objawienie na gruncie osobistym, a nie masowym. Utrzymywanie bojaźni Bożej w naszych sercach jest czymś osobistym – to pełna szacunku bojaźń wywołana świadomością, że Bóg jest Bogiem, a my pewnego dnia zdamy sprawę z nas samych.

Każde tradycyjne zgromadzenie, spotkanie domowe czy choćby spotkanie z przyjacielem, aby się modlić, ma wypływać z głębokiego i bardziej osobistego chodzenia sam na sam z Bogiem. „Kościół” nie powinien być tam, gdzie udajemy się po objawienie, ponieważ to dzieje się na podstawie codziennego chodzenia z Nim. „Kościół” jest tylko częścią naszego życia, który tylko nam towarzyszy i w stosunku do naszego osobistego chodzenia z Bogiem oraz objawienia Jego Samego, ma znaczenie poboczne.

Skutkiem tego, że chrześcijanom brak jest prawdziwego objawienia, które jest wyłącznie wynikiem spędzania czasu z Panem, jest to, że zwodzą sami siebie, myśląc sobie, że pójście na „dobre uwielbienie” czy „dobre nauczanie” to jest to samo, co doświadczanie Boga. Większość nie ma pojęcia o prawdziwym doświadczeniu tego, jaki Bóg rzeczywiście jest.

Podobnie jak ktoś usiłujący dostrzec szczegóły przez mgłę, ci ludzie wiedzą, że Bóg gdzieś tam jest, lecz większość nie chce poświęcić czasu, przebijać się i uczyć w domu na własny użytek, jak wejść do Jego obecności, gdzie będą z Nim sam na sam: człowiek i On.

Zgromadzenie może doprowadzić do tego, że Jego obecność jest zbiorowo odczuwana, lecz objawienie, aby mogło zmieniać życie, musi płynąć z poziomu zbiorowego na osobisty. „Dobre nauczanie” może rezonować i wywołać ekscytację w duchu słuchacza, a tysiące mogą spisywać notatki nowych rzeczy, które ludzie dostrzegli w Słowie, lecz dopóki jednostka nie zastosuje tego objawienia osobiście, nic się nie zmienia.

LECZ: to, co zmienia życie to objawienie Boga, a nie OD Boga.

Playlista wspaniałych pieśni uwielbienia nic nie znaczy, jeśli przede wszystkim nie czcisz Boga w swym sercu bez akompaniamentu. Całe zeszyty pełne nauczania niczego nie znaczą, jeśli przede wszystkim nie stosujesz się do tego, co On chce przemóc w twoim sercu, a co jest między tobą, a Nim.

Bojaźń Pańska – pełen szacunku respekt dla Boga – zaczyna się na osobistym poziomie. Nie chodzi tu tylko o objawienie, lecz o również o ten wysiłek, który wkładasz, aby to objawienie wsiąkło w serce i, w wyniku zastosowania objawienia, stało się częścią twojego życia.

 

źródło: poznajpana.pl - tutaj

edycja tekstu: otwarteniebo24.pl

źródło angielskie: tutaj

Magazyn