niedziela, 18 lutego 2018 14:10
  • rozmiar czcionki zmniejsz rozmiar czcionki zmniejsz rozmiar czcionki zwiększ rozmiar czcionki zwiększ rozmiar czcionki

Jak służyć innym ludziom Bożym darem uzdrowienia? cz.2 – Randy Clark

  Jeśli osoba, za którą się modlisz, nie podzieli się podczas wywiadu żadnymi kwestiami wymagającymi uzdrowienia wewnętrznego, a mimo to wyczuwasz, że taka potrzeba występuje, dopytaj delikatnie o jakieś zranienia wewnętrzne, które mogłyby mieć wpływ na przebieg uzdrowienia fizycznego. O ile okoliczności na to pozwalają, poświęć czas na to, aby jak najlepiej zrozumieć sytuację. Pomocne bywa nawet ogólne pojęcie o tym, przez co dana osoba przechodzi.  

Chcesz być na bieżąco? Polub nas

Część pierwsza: krok pierwszy, drugi i trzeci - TUTAJ

 

KROK CZWARTY: PONOWNY WYWIAD I DALSZA MODLITWA

Jeśli po przejściu pierwszych trzech kroków nie widać żadnych postępów, zastanów się, czy nie powinieneś porozmawiać jeszcze raz z osobą przyjmującą posługę. Można wtedy zadać na przykład takie pytania:

„Czy mógłbyś jeszcze raz spróbować przypomnieć sobie, czy w ciągu kilku miesięcy przed pojawieniem się tej dolegliwości w twoim życiu nie miały miejsce jakieś znaczące wydarzenia?” (Może się zdarzyć, że istnieje kwestia wymagająca przebaczenia, o której dana osoba całkiem już zapomniała albo którą nie chce się podzielić).

„Czy ktoś z twojej rodziny cierpi na tę samą dolegliwość?” (Jeśli tak, istnieje możliwość, że duch pokoleniowy ma wpływ na kilku członków rodziny).

„Czy jest coś, czego się bardzo boisz?” (Lęk może być przyczyną wielu problemów fizycznych i duchowych, a czasem stanowi przeszkodę w uzdrowieniu)

„Czy ktoś z twojej rodziny należy do masonerii lub podobnej organizacji?" (Związki z masonerią albo innymi organizacjami okultystycznymi najprawdopodobniej będą utrudniać uzdrowienie. Niektóre z nich wydają się bardzie niewinne od innych, wszystkie jednak pozostają pod wpływem demonicznym).

„Czy wiesz o kimś w rodzinie, kto cię przeklął?” (Jeśli możesz poprowadź osobę, której usługujesz, w prostej modlitwie złamania i wyrzeczenia się przekleństwa).

„Czy miałeś kiedyś jakieś inne wypadki?" (Jeśli osoba dość często miewa wypadki, warto wziąć pod uwagę, czy nie znajduje się pod przekleństwem).

„Czy kiedykolwiek brałeś udział w okultystycznej zabawie lub innej praktyce?”

Bóg może działać i działa pomimo wszelkich przeszkód. Jeśli nie widzisz pozytywnych zmian u osoby, o którą się modlisz, czas wziąć pod uwagę nowe czynniki.

WERYFIKACJA WPEYWU ZŁEGO DUCHA

Jeśli osoba, której usługujesz, mówi, że ból przesunął się w inne miejsce albo narasta, świadczy to o obecności złego ducha. Nie pozwól, by cię to zniechęciło. Tak naprawdę, jeśli stwierdzisz, że masz do czynienia ze złym duchem, możesz poczuć się zachęcony. Oznacza to bowiem, że wiesz dokładnie, jak rozprawić się z napotkaną trudnością. Po prostu nakaż duchowi, aby odszedł w Imieniu Jezusa. Możesz modlić się z większą stanowczością, ale nie musisz mówić głośniej. Pamiętaj, ze to, jak głośno mówisz, nie ma żadnego wpływu na twój autorytet.

Możesz na przykład modlić się: "W Imieniu Jezusa łamię moc tego ducha i nakazuję, aby opuścił ciało Susan!” Jeśli osoba cierpi na daną dolegliwość od długiego czasu albo leczenie nie przynosi żadnego skutku w przypadkach takich jak nowotwór, cukrzyca, choroba Parkinsona czy ATDS, weź pod uwagę możliwość, że istnieje duchowa przyczyna tej choroby albo braku jej podatności na leczenie, i nakaż duchowi, aby wyszedł. Możesz użyć takich słów: "W Imieniu Jezusa nakazuję wszelkiemu duchowi artretyzmu, aby wyszedł z tej kobiety!"

Kiedy wyrzucasz ducha niemocy, ducha dręczącego albo ducha danej choroby, może wystarczyć nawet taka prosta modlitwa. Jeśli odkryjesz, że potrzeba modlitwy o uwolnienie albo kompleksowej posługi duchowej, zachęcam cię, żebyś rozważył następujące opcje: skontaktowanie osoby, za którą się modlisz, z odpowiednim liderem w kościele, wyposażonym do posługi uwolnienia i/lub polecenie pomocnych materiałów dotyczących uwolnienia od ucisku demonicznego.

UZDROWIENIE WEWNETRZNE

Często spotykam się z sytuacją, w której osoba, która prosi o modlitwę o uzdrowienie fizyczne, potrzebuje również uzdrowienia emocjonalnego ze zranień z przeszłości. Mogą one być rezultatem traumy, przemocy fizycznej albo emocjonalnej, subiektywnego lub rzeczywistego doświadczenia odrzucenia, życiowych zawodów, odczuwanych lub rzeczywistych porażek osobistych itd. Tego typu zranienia zamieniają się często w warownie, stojące na przeszkodzie doświadczeniu uwolnienia i pełnego uzdrowienia, ponieważ są wznoszone przez długi czas.

Podam ci kilka przykładów, które pomogą ci rozpoznać, kiedy może być konieczne uzdrowienie wewnętrzne.

- W niektórych przypadkach uzdrowienie fizyczne nie może objawić się w pełni, dopóki dana osoba nie skonfrontuje się ze swoimi zranieniami wewnętrznymi. Kiedy kwestie wewnętrzne zostają uporządkowane, zauważamy często, że zaczyna postępować proces uzdrowienia fizycznego.

- Czasami, nawet kiedy ktoś otrzymał już uzdrowienie fizyczne, może istnieć potrzeba dalszej modlitwy o uzdrowienie wewnętrzne.

- Niektóre osoby wierzą, że ich dolegliwości mają charakter wyłącznie fizyczny albo demoniczny, podczas gdy w rzeczywistości potrzebują uzdrowienia wewnętrznego.

W takich przypadkach powinniśmy koniecznie poświęcić jakiś czas na modlitwę o uzdrowienie wewnętrzne osoby, której posługujemy. Aby zrobić to skutecznie, musimy podążać za prowadzeniem Ducha Świętego. Zachęcam cię również, żebyś podczas wywiadu miał uszy otwarte na wypowiedzi, które mogłyby sugerować potrzebę uzdrowienia wewnętrznego. To pomoże ci modlić się w sposób konkretny i pewny.

Jeśli osoba, za którą się modlisz, nie podzieli się podczas wywiadu żadnymi kwestiami wymagającymi uzdrowienia wewnętrznego, a mimo to wyczuwasz, że taka potrzeba występuje, dopytaj delikatnie o jakieś zranienia wewnętrzne, które mogłyby mieć wpływ na przebieg uzdrowienia fizycznego. O ile okoliczności na to pozwalają, poświęć czas na to, aby jak najlepiej zrozumieć sytuację. Pomocne bywa nawet ogólne pojęcie o tym, przez co dana osoba przechodzi.

Zdarzają się też sytuacje, w których masz ograniczoną ilość czasu i nie będziesz w stanie zająć się konkretnymi kwestiami, z którymi zmaga się dana osoba. Jeśli czujesz takie prowadzenie, możesz umówić się z nią na kolejną posługę modlitewną.

Kiedy modlisz się o uzdrowienie wewnętrzne, módl się o każde zranienie w taki sam sposób, jakbyś się modlił w kwestii konkretnej choroby fizycznej. Francis MacNutt mówi, że modląc się o uzdrowienie wewnętrzne, powinniśmy się starać, aby była to modlitwa możliwie najkonkretniejsza. Dlatego jest wskazane, żeby od czasu do czasu sprawdzać, co się dzieje z osobą, za którą się modlisz - pytaj, czy Duch Święty nie objawia jej jeszcze jakiejś kwestii, za którą potrzebowałaby modlitwy. W sprawach związanych z wewnętrznymi zranieniami staraj się modlić szczegółowo, tak aby pomóc danej osobie doświadczyć mierzalnych zmian w tych obszarach.

Stwórz bezpieczne środowisko, aby osoba ta mogła przyjąć uzdrawiającą moc Boga, która dotyka jej głębokich emocji. Podobnie jak obserwujemy konkretne oznaki przebiegającego uzdrowienia fizycznego takie jak trzęsienie, drżenie, pocenie się, odczucie ciepła - będziemy też widzieć pewne objawy przy uzdrowieniu wewnętrznym. Należą do nich między innymi płacz, śmiech i drżenie. Nieraz występuje nakładanie się na siebie uzdrowienia fizycznego i wewnętrznego

Pozwól, aby osoba, za którą się modlisz, mogła swobodnie płakać. Wypowiadaj słowa zachęty. Niech Boża miłość, utulenie i pociecha płyną bez przeszkód. Pamiętaj, Duch Święty w tobie chce tę osobę obdarzyć uzdrowieniem fizycznym emocjonalnym. Kiedy pojawiają się intensywne emocje, często warto prosić Jezusa, aby przemawiał do tej osoby albo pokazał jej, jak On postrzega jej sytuację. Możliwe, że znasz inne skuteczne sposoby modlitwy o uzdrowienie wewnętrzne albo będziesz chciał dowiedzieć się więcej na ten temat. Jest wiele doskonałych materiałów dotyczących tego zagadnienia, po które możesz sięgnąć

(…)

WSKAZOWKI PRAKTYCZNE

Oto praktyczne wskazówki, o których warto pamiętać, kiedy modlimy się za chorych:

- Jeśli to możliwe, wyznacz kogoś, aby łapał ludzi padających na ziemię. Osoba, o którą się modlisz, może upaść, nawet jeśli modlisz się tylko o uzdrowienie fizyczne. Jeśli nie ma wyznaczonych osób, które mogłyby w takiej sytuacji pomóc, poproś osobę, której usługujesz, aby usiadła na krześle lub stanęła przy ścianie, tak aby nie mogła upaść. Możesz też zasugerować, żeby stanęła przed krzesłem będzie wtedy mogła usiąść, jeśli poczuje się niepewnie na nogach.

- Jeśli dana osoba upadnie, módl się jeszcze kilka chwil, a następnie oceń postęp uzdrowienia. (Zapytaj na przykład: Jaki jest teraz poziom bólu?" albo „Spróbuj poruszyć teraz szyją”).

KIEDY ZAKONCZYC MODLITWE

Oto kilka sytuacji wskazujących, że należy zakończyć modlitwę

- Osoba została całkowicie uzdrowiona.

- Osoba chce, żebyś zakończył; może być zmęczona albo po prostu mieć poczucie, że należy zakończyć modlitwę.

- Duch Święty mówi ci, że czas zakończyć.

- Nie otrzymałeś żadnego prowadzenia co do dalszej modlitwy, a dotychczasowa modlitwa nie przynosi skutku.

KROK PIATY: ZALECENIA PO ZAKONCZONEJ MODLITWIE

Po zakończeniu modlitwy dobrze jest przekazać osobie, której usługiwaliśmy, kilka zaleceń dotyczących dalszego postępowania.

Zachęta do chodzenia w relacji z Bogiem

Dla niektórych osób fragmenty biblijne mają ogromne znaczenie i są źródłem głębokiej zachęty. W wielu przypadkach konkretny werset z Biblii może okazać się kotwicą, której ktoś będzie się trzymać w oczekiwaniu na objawienie się pełnego uzdrowienia. Poproś Ducha Świętego o prowadzenie. Może On ci wskazać konkretny werset z Biblii do przekazania osobie, której usługiwałeś.

Zmiana stylu życia

Jeśli dolegliwość była skutkiem doświadczeń okultystycznych albo grzesznego nawyku, zasugeruj w sposób taktowny, że zmiana stylu życia może okazać się niezbędna dla utrzymania uzdrowienia. Jest tutaj sprawą kluczową, aby nie przekazywać tej informacji z potępieniem ani osądem. Powiedz, że zmiana stylu życia nie warunkuje Bożej miłości, ale pozwoli na doświadczanie Bożej wolności i uzdrowienia. Wskaż tej osobie, ze Bóg kocha ją bez względu na wszystko, istnieją jednak pewne wybory, których musimy dokonać, aby cieszyć się Bożym błogosławieństwem i obfitym życiem.

Wiara w uzdrowienie

Jeśli dana osoba nie została uzdrowiona albo uzdrowienie było tylko częściowe, nie oskarżaj jej o brak wiary w uzdrowienie ani nie sugeruj, że brak uzdrowienia wynika z jej grzechu. Jeśli osoba, za którą się modliłeś, sama dojdzie do takiego wniosku, udziel jej zachęty i przepracuj z nią ten problem. Pogląd o niewystarczającej wierze jest duchowo niszczący. To z jego powodu wielu ludzi odrzuciło posługę uzdrowienia. Nie przynosi on owocu współczucia i dlatego nie chcemy za nim podążać. Zachęć osobę, za którą się modliłeś, aby zrozumiała konieczność odrzucenia takiego podejścia.

Wytrwałość w modlitwie

Jeśli nie widać wyraźnych objawów uzdrowienia, zachęć osobę, której usługiwałeś, aby nadal trwała w modlitwie o uzdrowienie. To samo dotyczy sytuacji, w których uzdrowienie było częściowe. Zachęć taką osobę, żeby na następnym spotkaniu znowu wyszła do modlitwy itd. Przypomnij jej, że czasami uzdrowienie jest procesem i że nieraz dokonuje się dopiero po wielu modlitwach. Pamiętaj twoim zadaniem jest modlić się o uzdrowienie, a uzdrawianie chorych należy do Boga.

Walka o utrzymanie uzdrowienia

Przypomnij osobie, o którą się modlisz, żeby nie była zaskoczona, jeśli doświadczy ataku duchowego po otrzymaniu uzdrowienia. Pomóż jej się przygotować do odparcia tego ataku, zgodnie z poleceniem Słowa Bożego (zob. Jk 4:7). Jeśli objawy zaczynają powracać, powiedz osobie, żeby nakazała im odejść w Imieniu Jezusa, stając w Jego autorytecie. Jeżeli uzdrowienie dotyczyło jakiegoś nałogu, osoba może odczuwać, przez krótki czas pokusę, aby do nałogu powrócić. Gdy zacznie z powrotem angażować się w nałóg albo grzech zachęć ją do niezwłocznej pokuty

Kochaj! Kochaj! Kochaj!

W 1 Liście do Koryntian (16:14) apostoł Paweł przypomina nam: Wszystko niech się dzieje u was w miłości. Usługując w uzdrowieniu, wszystko, co robisz, rób w miłości. Nawet jeśli sobą, za którą się modlisz, nie zostanie uzdrowiona, jest bardzo ważne, aby doświadczyła za twoim pośrednictwem Bożej miłości.

UWAGI KONCOWE NA TEMAT PIECIOSTOPNIOWEGO MODELU MODLITWY

Chciałbym zakończyć ten rozdział tym samym stwierdzeniem, od którego go rozpocząłem: Nie daj się ograniczyć modelowi! Pamiętaj - pięciostopniowy model modlitwy powstał po to, żeby pomóc ci się modlić za innych. Może stanowić praktyczne wsparcie dla osób, które zaczynają usługiwać w uzdrowieniu. Boga jednak nie da się zamknąć w szufladce. Choć powyższy model powinien się okazać ważną pomocą, może się również stać przeszkodą, jeśli zaczniesz bardziej ufać modelowi niż nasłuchiwać głosu Ducha Świętego.

(…)

TRZY ŚWIADECTWA UZDROWIENIA

A świadectwem Jezusa jest duch proroctwa (Obj 19:10)

Aby nasza wiara się umacniała, musimy mieć ciągłą styczność ze świadectwami tego, co czyni Bóg. W tym rozdziale podzielę się trzema świadectwami uzdrowień. Mam przekonanie, że umocnią one twoją wiarę w uzdrowienia.

W świecie przesiąkniętym złymi wiadomościami łatwo nam przyjąć skrzywioną perspektywę rzeczywistości. Zaczynamy skupiać się na tym, czego Bóg nie czyni, zamiast patrzeć na to, w jaki sposób On się porusza. Taka postawa jest niebezpieczna, otwiera bowiem drzwi zniechęceniu. Każdego z nas spotykają w życiu różne rozczarowania. W rzeczywistości rozczarowania są istotnym elementem służby uzdrowienia. Chodzi jednak o to, aby nie kształtowały one naszej teologii. Nie możemy sprowadzać naszej teologii do poziomu własnego doświadczenia, jeśli nasze doświadczenie nie dorasta do poziomu teologii biblijnej. Bez względu na to, czego doświadczasz, to Słowo Boga musi wyznaczać standard dla tego, w co wierzysz. Symptomem zniechęcenia jest zmieniona teologia.

Niech poniższe trzy historie pomogą ci skupić się na tym, co czyni Bóg. Pamiętaj, ten sam Jezus, który jest sprawcą uzdrowienia w tych opowieściach, pragnie dzisiaj uzdrawiać chorych… przez ciebie. Przyjmij te świadectwa jak własne!

UZDROWIENIE TANCERKI BALETOWEJ W SAO PAULO

W 2011 roku byłem w Brazylii z grupą misyjną Global Awakening. Usługiwaliśmy w kilku kościołach w okolicy Sao Paulo i widzieliśmy, jak Bóg porusza się z mocą i w chwale a wiele ludzi doświadcza uzdrowienia. Na pewne nabożeństwo przyszła młoda kobieta, która potrzebowała uzdrowienia. Miała dwadzieścia kilka lat. Wysoka i smukła, tancerka baletowa, której kariera została okrutnie przerwana na skutek nieszczęśliwego wypadku.

Kiedy jechała na skuterze, jej kostka dostała się między szprychy tylnego koła, co spowodowało poważne obrażenia tkanek miękkich. Powstała ogromna rana odsłaniająca kość, obejmująca całą tylną część stopy. Lekarze już od wielu lat próbowali różnych metod, ale nie byli w stanie przywrócić tancerce zdrowia. Kiedy trafiła na nabożeństwo, ta młoda kobieta mierzyła się właśnie z koniecznością częściowej amputacji nogi. Pomodlono się o nią, a ona całym sercem oczekiwała uzdrowienia. I Bóg zaczął ją uzdrawiać. Kiedy przyszła na spotkanie, nie była w stanie chodzić bez pomocy kul, ponieważ po wypadku miała skrócone ścięgno Achillesa. Ponadto w okolicach kostki miała otwartą ranę, tak dużą, że można by włożyć do niej piłeczkę golfową. W czasie spotkania Bóg uzdrowił to miejsce - kobieta zaczęła chodzić bez podparcia. Widać było, jak przebiega proces uzdrowienia, a otwarta rana w nodze zaczyna się zamykać. Tego dnia Bóg zadziwił nas objawieniem ogromu swojej chwały.

ODZYSKANIE WZROKU I CHRZEST

Wiele lat temu, kiedy byłem duszpasterzem, przez pewien okres nasz kościół spotykał się w szkole, bo nie mieliśmy jeszcze własnego budynku. Kiedy któregoś dnia uwielbialiśmy Boga, nieustannie słyszałem, jak w głowie rozbrzmiewają mi słowa „aborcja, aborcja, aborcja”. W końcu powiedziałem: „Mam przekonanie, że jest tu dziś ktoś, kto przeszedł aborcję, komu Bóg chce wybaczyć”.

Była tam pewna kobieta o imieniu Sara, która dopiero co zaczęła chodzić na nasze spotkania. Znałem jej historię dość dobrze. Wiedziałem, że była ofiarą zbiorowego gwałtu, była też prostytutką i alkoholiczką. Miała dwójkę nieślubnych dzieci. Kiedy tylko pojawiła się na spotkaniu małej grupki, zdałem sobie sprawę, jak wielkich zniszczeń doświadczyła w swoim życiu. Ktoś wyciągnął rękę w jej kierunku, żeby jej dotknąć, a ona powiedziała: „Jak mnie dotkniesz, uderzę cię. Nie waż się mnie dotykać!”.

Sara była bardzo ciekawą osobą. Pomimo twardości serca spowodowanego doznanymi krzywdami próbowała chodzić do kościoła, spotkała się jednak z odrzuceniem. Któregoś dnia poszła ze swoim synem do kościoła niedaleko miejsca, w którym mieszkała. Idąc do toalety, usłyszała rozmowę dwóch kobiet: „Nasz kościół chyba schodzi na psy, skoro pozwalają tu przychodzić tej prostytutce razem z jej bękartami”. Po tym wydarzeniu Sara przez wiele lat nie pojawiła się w żadnym kościele.

Słowo wiedzy, które Bóg dał mi tego dnia na temat aborcji, uruchomiło serię zdarzeń, które ostatecznie doprowadziły do nawrócenia Sary. Kiedy przekazałem słowo na temat aborcji, Sara nagle wstała i wyszła z sali. Za jakiś czas wróciła, cała w złości. Podeszła do mnie i domagała się, żebym jej powiedział, skąd się o tym dowiedziałem. Była pewna, że powiedział mi o tym jakiś człowiek. W końcu udało mi się ją przekonać, że nie wiedziałem o jej aborcji, że to było słowo wiedzy od Boga. Powiedziałem jej, że Bóg ją kocha i że chce jej przebaczyć. W końcu zdołała przyjąć te prawdę - i był to punkt zwrotny w jej życiu.

Sara od dzieciństwa nie widziała na jedno oko. Kilka tygodni po zdarzeniu ze słowem wiedzy jedna z kobiet z naszego kościoła odwoziła ją do domu. Nagle Sara zaczęła krzyczeć. W jednej chwili odzyskała wzrok w ślepym oku! Bóg uzdrowił jej oko całkiem suwerennie, bez niczyjej modlitwy. Nie była wtedy jeszcze zbawiona, ale najwyraźniej Bogu to nie przeszkadzało. Chciał wylać na nią swoją miłość i łaskę - i tak właśnie uczynił.

Krótko po uzdrowieniu Sara przyszła prosić o chrzest. Pokutowała i powiedziała: ,Oddałam życie Jezusowi. Chcę być ochrzczona". Zauważyłem, że ma mocno zaokrąglony brzuch i zastanawiałem się, czy nie jest znowu w ciąży. Nie chciałem nic mówić-z powodu wszystkiego, przez co wcześniej przeszła. Dopiero co się nawróciła, a krew Jezusa zmyła jej przeszłość. Założyłem, że z miłością pomożemy jej przez to przejść – bez względu na to, co się stanie. Pomożemy jej w utrzymaniu tego dziecka.

Tak więc ochrzciłem ją. Później przyszła do mnie, bardzo podekscytowana. „Popatrz na to - powiedziała, podciągając spodnie, żeby zaznaczyć, ile ma luzu w pasie - Musiałam nosić większy rozmiar. Jutro miałam mieć histerektomię. Miałam liczne guzy w brzuchu. Kiedy mnie ochrzciłeś, guzy zniknęły i teraz mam płaski brzuch. Okazało się, że Sara doświadczyła natychmiastowego uzdrowienia podczas chrztu!

Bóg dokonał dla Sary dwóch wspaniałych cudów. Nie była już zgubionym grzesznikiem. Była ukochanym dzieckiem Boga, zbawionym, uwolnionym i uzdrowionym. Historia Sary przypomina nam, że nikt nie jest poza zasięgiem Bożej łaski uzdrowienia

NATYCHMIASTOWE NADPRZYRODZONE ODETKANIE TETNIC

Trzecie świadectwo uzdrowienia, jakim chciałem się podzielić, dotyczy kobiety, która doświadczyła niesamowitego przełomu i uzdrowienia zatkanych tętnic. Oto co się stało.

Byłem któregoś dnia w domu i pomagałem żonie odkładać na miejsce umyte naczynia, kiedy tętnica z prawej strony szyi zaczęła mi nagle mocno pulsować pod skórą. Zastanawiałem się, co to może być. Do tamtego momentu wszystkie moje doświadczenia w dziedzinie słów wiedzy miały miejsce w kościele. Nie przeszło mi nawet przez myśl, że takie słowo można otrzymać poza kościołem (Później dowiedziałem się, że słowa wiedzy można też otrzymywać w domu. Nie musisz czekać, aż znajdziesz się w kościele!). Jakiś czas wcześniej pewna kobieta powiedziała mi, że będzie musiała przejść operację przetkania tętnic. Z powodu pulsowania w szyi natychmiast zacząłem o niej myśleć. Tydzień później jechałem właśnie do kościoła, kiedy tętnica znowu zaczęła mi pulsować.

Równocześnie z tym słowem wiedzy odczułem, jakbym otrzymał dar wiary w uzdrowienie tej kobiety. To było moje pierwsze doświadczenie z darem wiary. Kiedy człowiek otrzymuje dar wiary, zaczyna się inaczej modlić. Jest oczywiste, że uzdrowienie ma się zaraz wydarzyć, niezależnie od tego, na co wskazują okoliczności zewnętrzne. Mój dar wiary był tak mocny, że w tamtej chwili zacząłem mówić jadącym ze mną osobom, że kobieta, która potrzebowała operacji zatkanych tętnic, będzie uzdrowiona i to dzisiaj! Teraz nie wypowiadam już takich słów, ale wtedy był to dar wiary.

Kiedy dotarłem do kościoła, kobiety tam nie było. Czułem wstyd i rozczarowanie. Byłem tak zniechęcony, że nie potrafiłem tego wieczoru uwielbiać Boga. Miałem przecież taką pewność, że Bóg ją dzisiaj uzdrowi. Chodziłem w kółko i powtarzałem: „Boże, dlaczego mi to robisz? Wyszedłem na głupka. Wydawało mi się, że powiedziałeś, że ją uzdrowisz”.

Kiedy tak chodziłem, narzekając Bogu, owa kobieta weszła do budynku - jakieś czterdzieści minut spóźniona. Podbiegłem do niej natychmiast, złapałem ją zaraz przy drzwiach i bez wstępów powiedziałem jej: „Będziesz dziś uzdrowiona!”. Później nauczono mnie, żeby nigdy w ten sposób nie mówić do ludzi, chyba że naprawdę posiada się dar wiary - bo jeśli człowiek nie zostanie uzdrowiony, takie słowa mogą doprowadzić do ogromnego rozczarowania.

Wziąłem ją za rękę, poprowadziłem ją na scenę i powiedziałem: „Dziś otrzymasz uzdrowienie. Patrzcie wszyscy uważnie!”. Z powodu otrzymanego daru wiary bardzo intensywnie oczekiwałem tego, co uczyni Bóg. Modliłem się: „W Imię Jezusa nakazuję, aby te tętnice się otworzyły. Szyja kobiety zaczęła w widoczny sposób drżeć, co było widać nawet z odległości kilku metrów. Później się dowiedziałem, że tamtego wieczoru kobieta została całkowicie uzdrowiona przez Boga!

To zaledwie trzy historie spośród mnóstwa, które mógłbym ci opowiedzieć. Mam nadzieję, że rozbudziłem w tobie wiarę, której potrzebujesz, aby z odwagą chodzić w Bożej mocy uzdrowienia. Być może spotkasz w swoim życiu ludzi, dla których powyższe historie będą miały konkretne odniesienie do ich własnego życia i sytuacji. Jeśli tak się stanie, użyj tych opowieści. Kiedy będziesz dalej czytać tę książkę, zwracaj uwagę na różne historie i świadectwa. Mogą się one odnosić w szczególny sposób do różnych ludzi, którym usługujesz, a kiedy będziesz się nimi dzielić, wiara będzie wzrastać.

 

źródło: Moc Uzdrowienia, Randy Clark, str. 99-109, 127-133, Wyd. Koinonia;

książka do kupienia TUTAJ

Magazyn