niedziela, 03 czerwca 2018 13:36
  • rozmiar czcionki zmniejsz rozmiar czcionki zmniejsz rozmiar czcionki zwiększ rozmiar czcionki zwiększ rozmiar czcionki

Przyjaźń z Bogiem - Bill Johnson

  Większość służących stara się poniżyć przyjaciół, starając się w ten sposób usprawiedliwić swoje oparte o pracę podejście do Boga. Warto zapamiętać odpowiedź Jezusa: Maria wybrała lepszą część. Marta robiła kanapki, których Jezus nie zamawiał. Dawać z siebie w pracy dla Boga jeszcze więcej to metoda ludzi, którzy próbują zaskarbić sobie Bożą łaskę. Przyjaciele skupiają się na czymś całkowicie innym. Cieszą się otrzymaną laską i wykorzystują ją do spędzania czasu ze swoim Przyjacielem. Jeśli twierdzimy, że potrzebne są i Marie, i Marty, to przyznajemy tym samym, że nie rozumiemy, o co chodzi w tej historii. Słyszałem kiedyś, że gdybyśmy nie mieli Mart, nigdy nic nie byłoby zrobione. To nie jest prawda. Takie stwierdzenia pochodzą głównie od służących, którzy czują się onieśmieleni stylem życia przyjaciół. Maria nie była osobą niepracującą; ona nauczyła się Mu służyć na podstawie przebywania z Nim. Robiła kanapki tylko wtedy, kiedy Jezus o nie prosił. Praca z Nim jest o wiele cenniejsza niż praca dla Niego.  

Chcesz być na bieżąco? Polub nas

Pod koniec swojego ziemskiego życia Jezus dokonał największego wyróżnienia uczniów. Nie nazywał ich już sługami, ale przyjaciółmi. Już przebywanie blisko Niego czy podziwianie Go z dystansu miało dla uczniów ogromne znaczenie, tymczasem Jezus zaczął dzielić z nimi życie. Dowiedli, że są godni największego zaszczytu, jaki otrzymał ktokolwiek z ludzi. Awansowali z pozycji służących do roli bliskich przyjaciół. Być może tylko Estera, która ze służącej stała się królową, mogłaby w pełni zrozumieć, jak czuje się ktoś tak wyróżniony.

Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego; lecz nazwałem was przyjaciółmi, bo wszystko, co słyszałem od Ojca mojego, oznajmiłem wam (J 15, 15).

Od tego momentu uwaga uczniów przestaje skupiać na się zadaniu do wykonania, a kieruje się na Tego, który jest tak blisko. Mają oni teraz dostęp do sekretów Bożego serca.


Poprzez podkreślenie różnicy między dwoma stanami Jezus dokonał wyróżnienia uczniów. Słudzy nie wiedzą, co czyni ich pan i nie mają dostępu do osobistej, bliskiej relacji z nim. Skupiają się na wykonaniu zadania. Ich głównym celem jest posłuszeństwo od którego zależy ich sukces. Przyjaciele skupiają się na czymś innym. Stwierdzenie, że posłuszeństwo nie jest dla przyjaciół głównym celem, może zabrzmieć jak bluźnierstwo, ale jednak taka jest prawda. Posłuszeństwo zawsze będzie ważne, jak wskazuje wcześniejszy werset z Ewangelii Jana: Jesteście przyjaciółmi moimi jeśli czynić będziecie, co wam przykazuje (J 15, 14). Ale przyjaciele nie tyle skupiają się na tym, co jest posłuszeństwem, a co nie, ile starają się spełniać oczekiwania Przyjaciela . Bardziej chodzi tu o bycie razem niż o wypełnianie przykazań, o rozwijanie relacji niż o wykonywanie zadań. Postawa: „co mogę dla Niego uczynić" zmienia się na: „jak mój wybór wpływa na Niego”. Obdarowanie uczniów przyjaźnią wywołało rewolucje, którą teraz możemy kontynuować.


PRZEMIANA PRZEZ WYWYŻSZENIE


Kiedy w pełni zrozumiemy te nominację, w naszym myśleniu nastąpią znaczące zmiany. Po pierwsze, kiedy mamy dostęp do serca Ojca, zmienia się to, co wiemy. Jego serce jest najlepszym źródłem informacji, jakich potrzebujemy, aby powodziło nam się w każdej dziedzinie życia. Jezus zapłacił cenę za nasz dostęp do Ojca, zagwarantował nam tym samym wolność, którą zdobywamy poprzez nieograniczone poznawanie prawdy o Jego sercu. Dzięki tej nominacji znajdujemy wolność.
Po drugie, zmienia się nasze doświadczenie. Będąc przyjaciółmi, spotykamy się z Bogiem w inny sposób, niż kiedy jesteśmy sługami.Jego serce i nasze serce zaczynają bić w tym samym rytmie w miarę, jak zmieniają się nasze pragnienia. Przebywanie z Bogiem staje się naszym najdroższym dziedzictwem, a pamięć o spotkaniach z Nim - najcenniejszym wspomnieniem. Wynikiem tych doświadczeń jest nasza wewnętrzna przemiana.

Po trzecie, zmienia sie nasza rola w życiu. Już nie pracujemy dla Niego, ale z Nim. Nie pracujemy dla Jego łaski, ale dzięki Jego łasce. On powierza nam więcej swej mocy, a my w naturalny sposób przemieniamy się na Jego podobieństwo.

Po czwarte, całkowicie zmienia się nasza tożsamość. To ona nadaje ton wszystkiemu, co robimy i kim jesteśmy. Chrześcijanie, którzy wiedzą, kim są, nie poddają się opiniom innych ludzi. Nie starają się dostosować do oczekiwań innych, ale żyją zgodnie z tym, kim są w oczach Ojca.


ZMIANA NASTAWIENIA


Klasyczny przykład różnicy pomiędzy służącymi a przyjaciółmi pokazuje historia Marty i Marii. Maria usiadła u stóp Jezusa, podczas gdy Marta pracowała w kuchni (zob. Łk 10, 38-42). Maria chciała sprawić Jezusowi przyjemność, przebywając z Nim, Marta natomiast próbowała zadowolić Go swoją służbą. W pewnym momencie Marta stała się zazdrosna i poprosiła Jezusa, żeby wysłał Marię do pomocy w kuchni. Większość służących stara się poniżyć przyjaciół, starając się w ten sposób usprawiedliwić swoje oparte o pracę podejście do Boga. Warto zapamiętać odpowiedź Jezusa: Maria wybrała lepszą część. Marta robiła kanapki, których Jezus nie zamawiał. Dawać z siebie w pracy dla Boga jeszcze więcej to metoda ludzi, którzy próbują zaskarbić sobie Bożą łaskę. Przyjaciele skupiają się na czymś całkowicie innym. Cieszą się otrzymaną łaską i wykorzystują ją do spędzania czasu ze swoim Przyjacielem.

Jeśli twierdzimy, że potrzebne są i Marie, i Marty, to przyznajemy tym samym, że nie rozumiemy, o co chodzi w tej historii. Słyszałem kiedyś, że gdybyśmy nie mieli Mart, nigdy nic nie byłoby zrobione. To nie jest prawda. Takie stwierdzenia pochodzą głównie od służących, którzy czują się onieśmieleni stylem życia przyjaciół. Maria nie była osobą niepracującą; ona nauczyła się Mu służyć na podstawie przebywania z Nim. Robiła kanapki tylko wtedy, kiedy Jezus o nie prosił. Praca z Nim jest o wiele cenniejsza niż praca dla Niego. Pastor Mike Bickle powiedział, że są zakochani, ale są też i robotnicy. A zakochani zrobią więcej niż robotnicy. Ten, kto jest rozkochany w Bogu, podoba Mu bardziej niż dobry służący.

 

źródło: Bill Johnson, "Wszystkie Pragnienia mają Ojca", Wyd. Dawida

więcej info i możliwość zakupu TUTAJ

Magazyn