wtorek, 24 stycznia 2012 19:55
  • rozmiar czcionki zmniejsz rozmiar czcionki zmniejsz rozmiar czcionki zwiększ rozmiar czcionki zwiększ rozmiar czcionki

Szatańska Strategia Zwątpienia i Strachu - Ana Mendez Ferrell

Kościół zbyt długo żył w klęsce. Chociaż mentalnie i doktrynalnie wie, że diabeł jest pokonany, to jednak głęboko w ludzkich myślach istnieją warownie zwątpienia stworzone przez demony. Straszą one wierzących prezentując obraz szatana jako niezwykle potężnej istoty, która sprawia, że ziemia się trzęsie ze zgrozy i która niszczy wszystko, co spotka na swej drodze. Ze względu na jego moc, rzekomo tak potężną, nikt nie chce się z nim zmierzyć twarzą w twarz, nawet choćby na sekundę.

Chcesz być na bieżąco? Polub nas

To jest największe kłamstwo. Diabeł jest skutecznie pokonany, a pułapka, którą stosuje, polega właśnie na tym, że wierzymy, że on ciągle ma moc. Apostoł Paweł pisze jedynie o subtelności Antychrysta, z którą ma łapać ludzi na swoje sztuczki. Chociaż jest on „tym, który przyjdzie w działając zgodnie z dziełami szatana, z całą mocą i znakami i fałszywymi cudami” (2 Tes 2:9), to ta jego tak zwana moc została pokonana przez Chrystusa na krzyżu. Teraz, „kiedy On [Duch Święty] nadejdzie, przekona świat o winie, grzechu, i o sprawiedliwości, i o sądzie (...), bo książę tego świata teraz stoi osądzony” (Jn 16:8, 11).

Duch Święty zapewnia Kościół, że diabeł jest rozbity na kawałki, zmiażdżony i starty. Możemy zatem śmiało stanąć w wojnie przeciw diabłu. Nasze zwycięstwo będzie zależeć od tego, czy zdajemy sobie sprawę z tego, „że pośród bitwy diabeł jest pokonany”.

Mówiąc o osobie narodzonej z Boga, Jan twierdzi, że „Bóg czuwa nad jego bezpieczeństwem i zły nie może go dotknąć” (1 Jan 5:18). I znów: „piszę wam, młodzieńcy, bo jesteście mocni i słowo Boga żyje w was i zwyciężyliście złego” (1 Jana 2:14).

Jedyną mocą, jaką ma szatan jest moc, by kłamać, bo jest on ojcem kłamstwa. Jego sposób działania to sprawianie, byśmy wierzyli, że jest on jakąś potworną, potężną istotą, podczas gdy tak naprawdę tylko kręci się dookoła, przygotowując kłamliwe przedstawienia. Będzie Ci pokazywał straszne sytuacje, żebyś tracił siłę, aż do momentu, kiedy się zniechęcasz. Autor listu do Hebrajczyków mówi, abyśmy „zwrócili uwagę na Tego [Jezusa], który zniósł sprzeciw grzeszników, aby nigdy nie stać się znużonym i nie stracić serca” (Hbr 12:3).

Celem szatana jest sprawić, byś się zniechęcił. Będzie Ci pokazywał fałszywe diagnozy na zdjęciach rentgenowskich. Ten sam duch, który sprawia, że w szklanej kuli wróżka widzi osoby, sprawia też, że pojawiają się na zdjęciach guzy nowotworowe i inne anomalie – ale jest to tylko kłamliwe dzieło rąk szatana. Będzie się starał Cię przestraszyć, ustawiając przeszkody w każdej sprawie, którą chcesz służyć Bogu. Doprowadzi do tego, że odmówią Ci wydania pozwoleń, których potrzebujesz, wymaże Cię z listy pasażerów, zacznie oddziaływać na silnik w twoim samochodzie, będzie groził, że Cię zabije, ale wszystkie te działania są kłamstwem!

 

Kompleks Eliasza

Jeden z fragmentów, który jasno ukazuje nam tę fałszywą, zastraszającą moc szatana jest fragment z 1 Król. 19:2 opisujący, jak Królowa Jezebel wysłała posłańca do proroka Eliasza po tym, jak doprowadził do zabicia proroków Baala.

„Więc Jezebel wysłała posłańca do Eliasza by mu powiedział: Niech bogowie rozprawią się ze mną, niech zrobią to surowo, jeżeli jutro o tej porze nie uczynię z twoim życiem tego samego, co stało się z życiem każdego z nich” (1 Król 19:2).

Eliasz, pomimo że był wielkim prorokiem, postąpił jak wielu chrześcijan: „Przyszedł pod krzak jałowca, usiadł pod nim i modlił się, aby mógł umrzeć.Dość mam, PANIE - powiedział - Weź moje życie, nie jestem lepszy od moich przodków” (werset 4-5).

Eliasz wpadł w skuteczną diabelską grę kłamstw. Chciał pokazać Panu, że stał się ofiarą i bez względu na to, jak mocno walczy, nic nie może się równać ze straszliwą siłą Jezebel. Mając ten kompleks Eliasza, wielu chrześcijan szuka rady pastora tylko po to, by zrzucić z duszy ciężar i pokazać pastorowi, że na ich prawdziwe problemy nie ma rozwiązania, bo Bóg ich nie słyszy.

Eliasz jednak nie zdawał sobie sprawy, że Pan, mimo wszystko, użyje go jeszcze, by namaścić proroków i królów. Eliasz nie wiedział, że 7000 jego rodaków nie zgięło kolan przed Baalem, ani tego, że sama Jezebel już niedługo zostanie zjedzona przez psy.

Gdybyśmy tylko ufali, że za każdą trudną okolicznością Bóg ma plan pełen chwały, większy niż możemy sobie wyobrazić!

Bóg nauczył mnie ogromnej prawdy pożytecznej w walce przeciw diabłu: wszystko, co jest dla nas ważne, ma nad nami moc! Jeżeli szatanowi udaje się z jakiegoś (mniej lub bardziej ważnego) powodu utrzymywać nas w stanie zatroskania, zniechęcenia, smutku i klęski, to tylko dlatego, że sami daliśmy mu autorytet nad sobą. A robiąc tak, przygotowujemy mu grunt do tego, by to on odbierał chwałę, a nie Jezus.

Smutek mówi Bogu: „Ty tego nie potrafisz!”. Poczucie klęski mówi Bogu: „Nie masz mocy!”. Negatywne nastawienie mówi Bogu: „Nie umiesz!”. Troska mówi Bogu: „Ty mnie nie kochasz!”.

Narzekania są głosem piekła! Uwielbienie jest głosem Królestwa Bożego!

Jezus powiedział: „Zrozumcie: jeśli właściciel domu wiedziałby, o której przyjdzie złodziej, nie pozwoliłby, żeby ten włamał się do jego domu” (Łk 12:39). Za każdym razem, kiedy chodzimy pełni myśli o klęsce, chodzimy po terytorium szatana. Pozwalamy mu zasiać ziarno klęski w naszych sercach, pozwalamy mu włamać się do naszego domu. Pan mówi nam: „Nade wszystko strzeż swojego serca, bo jest ono źródłem życia” (Przyp 4:23). Mówi także:

„Bo nasza broń do walki nie jest fizyczna [z krwi i ciała], ale potężna przed Bogiem, by obalać i niszczyć warownie, [a także by] zwalczać każdy argument i teorię, i dowody oraz każdą dumną i wyniosłą rzecz, która się wynosi ponad [prawdziwe] poznanie Boga. I prowadzimy każdą myśl i cel do niewoli, w posłuszeństwo Chrystusowi (Mesjaszowi, Namaszczonemu)” (2 Kor 10:4-5, AMP).

Wielu ludzi mówi: „Nie wiem jak walczyć. Łatwo tracę głowę, kiedy diabeł atakuje moje myśli”. Pamiętajcie, że kiedy lud izraelski wychodził z Egiptu, składał się z niewolników, a nie z wojowników. Pierwszą rzeczą, którą Bóg im pokazał to nie jak nosić miecz, ale jak oglądać Go przez słup ognia i słup dymu, które prowadziły ich od faraona do Ziemi Obiecanej.

Więc Pan mówi nam przez to:

Nie złożyłem odpowiedzialności za bitwę na rękach żadnego człowieka. Cała moc dana jest Mnie i Ja wysyłam tę moc wam.

„Bo to PAN, twój Bóg, jest tym, który idzie z Tobą, by walczyć za Ciebie przeciwko twoim nieprzyjaciołom i dać ci zwycięstwo” (5 Mojż 20:4).

 

Zrozumienie tego, Kim Jesteśmy

Ta zasada ma ogromną moc, ale nie zacznie działać, dopóki my nie zdecydujemy się zacząć ją stosować. Wierzący muszą sprawować władzę w Bożym autorytecie. Musimy wiedzieć, kim jesteśmy w Jezusie Chrystusie.

Apostoł Paweł modlił się, żebyśmy mogli mieć głębokie zrozumienie nieskończonej mocy, która zstąpi na wierzących.

„[Bo zawsze się modlę], żeby Bóg naszego Pana, Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, zapewnił wam ducha mądrości i objawienia [wejrzenie w tajemnice i sekrety] w [głębokiej i intymnej] znajomości Go, przez zalanie oczu waszego serca światłem, abyście znali i rozumieli nadzieję, do której On was powołał i jak bogate jest Jego wspaniałe dziedzictwo w świętych (Jego oddzielonych), a także [abyście mogli znać i rozumieć,] jaka jest niezmierzona i nieograniczona, i obfitująca wielkość Jego mocy w i dla nas, którzy wierzymy” (Ef 1:17-19, AMP, kursywa dodana).

Wątpić, że ta niezmierzona moc w nas mieszka, to wątpić w moc samego Jezusa. Paweł potwierdza więc tę prawdę:

„Jak zostało to pokazane w działaniu Jego potężnej siły, którą On wyzwolił w Chrystusie, kiedy podniósł Go z martwych i posadził Go po Swej [własnej] prawicy w niebiańskiej rzeczywistości, wysoko ponad każdą władzą i autorytetem, i mocą, i panowaniem, i każdym imieniem, które jest nadane [ponad każdym tytułem, który może być nadany], nie tylko w tym wieku i w tym świecie, ale też w wieku i w świecie, który przyjdzie. I On [Bóg] złożył wszystkie rzeczy pod Jego [Jezusa] stopy i wyznaczył Go powszechną i najwyższą Głową kościoła [nadrzędność sprawowana poprzez Kościół], który jest Jego ciałem, Jego pełnią, Tego, który napełnia wszystko we wszystkim [ponieważ w tym ciele żyje pełnia Tego, który czyni wszystko pełnym i który wszystko wszędzie napełnia Sobą]” (Ef 1:19-23, AMP).

Zbyt wielu chrześcijan żyje dziś Hollywoodzką wizją diabła jako istoty niezwykle potężnej, która jest w stanie pobić nas, kiedy tylko ma na to ochotę. Bardzo mnie smuci, kiedy widzę tak wielu chrześcijan wiodących życie w klęsce, spustoszeniu i chorobie, mających poważne problemy finansowe i skarżących się każdej napotkanej osobie na swoje nieszczęścia. Drogi czytelniku, musimy rozumieć każdą komórką naszej osoby, kim naprawdę jesteśmy w Chrystusie, a także, że w Nim mamy całkowity autorytet nad mocami diabła.

Dość już poświęcania uwagi każdemu kłamstwu, które diabeł chce włożyć do twej głowy!

 

Osobista lekcja

Zdarzyło mi się pewnego razu, że leżałam w łóżku płacząc, chora, bez pieniędzy, bez pracy i nie dając się pocieszyć. Jak długo, Panie, jak długo? - zaczęłam krzyczeć w bólu, zupełnie jak Job. Wtedy usłyszałam w moim pokoju głos Pana, wściekły i grzmiący. Usiadłam przerażona, nie wiedząc, czemu Bóg może być zły na taką biedną ofiarę jak ja. Wtedy mi powiedział:

Wstawaj! Nie powołałem cię do leżenia w łóżku. Dałem Ci moją moc do uzdrawiania chorych, więc idź i rób to!

Potem dodał:

Nie powołałem Cię też do tego, żebyś była niepocieszona. Dałem Ci moc do zdobywania bogactwa, żebyś mogła wyciągnąć swoją rękę do biednych i wykonywać moją pracę. Wstań i dawaj. A wreszcie idź i pocieszaj Moich ludzi przez moc i miłość Mojego Ducha, którego w Tobie umieściłem.

Odjęło mi mowę i przez chwilę ze wstydu nie byłam w stanie nawet mrugnąć. Pięć minut później poważnie chora siostra zapukała do moich drzwi, prosząc, żebym się o nią pomodliła. Znalazłam nową odwagę w Bogu i pomodliłam się w Jego sile. Duch Święty zstąpił potężnie i uzdrowił nas obie.

Pół godziny później ktoś z potrzebą finansową przyszedł i dałam mu wszystko, co miałam, chyba równowartość 5$. Chwilę później zadzwonił telefon i była to kolejna strapiona osoba. Usłużyłam jej miłością Jezusa i zszedł na nią bardzo obfity pokój Jego obecności.

Wieczorem, kiedy cieszyłam się jedną z najważniejszych lekcji w moim życiu, ktoś znów zapukał do moich drzwi. Otworzyłam. Stał tam człowiek, którego nie znałam, z kopertą w dłoni. Uśmiechnął się uprzejmie, spytał, czy nazywam się Ana Mendez, potem dał mi kopertę, odwrócił się i odszedł. W kopercie było w przybliżeniu 500$ bez żadnego listu, ani nazwiska lub adresu nadawcy. Bóg w swojej wierności wysłał do mnie tego człowieka. Wiedziałam, że był to anioł.

Bóg w ten sposób robił coś ważnego w moim życiu. Nie tylko uczył mnie, jak żyć zwycięskim życiem, ale też wyposażał, bym była w stanie przeciwstawić się bramom piekieł.

 

Ścieżka Zwycięstwa

Bóg nauczył mnie innej ważnej lekcji w moim duchowym życiu na podstawie ścieżki służby Jezusa.

Kiedy został On ochrzczony, w tej podniosłej chwili, Ojciec i Duch Święty zamanifestowali się razem z Synem dokładnie w momencie, gdy Jezus wchodził do wody. Oczywiście, nie został On ochrzczony po to, by uzyskać przebaczenie Swoich grzechów, ale żeby ustanowić Ciało, którego stanie się Głową i które będzie się składało ze wszystkich tych, którzy są ochrzczeni w Nim. W tej historycznej chwili Chwała Boża stała się widzialna, a wszechpotężny głos Ojca dał się usłyszeć ku zdumieniu ludzi, którzy tam byli. Duch Święty zstąpił na Jezusa pod postacią gołębicy.

Jezus, pełen Ducha, rozpoczął służbę od pobytu na pustyni, a także od sławnej konfrontacji z szatanem we własnej osobie. Dlaczego? Ponieważ było ważne, żeby nauczył się triumfować nad diabłem podczas Swojej służby. Podobnie, bez względu na rodzaj służby, by stać się zwycięzcami w naszym chrześcijańskim życiu, musimy zdobyć pozycję w Jezusie i zająć miejsce w walce przeciwko wrogowi naszych dusz. Jezus stanął twarzą w twarz z diabłem i ogłosił, że wiekuisty Ojciec jest Tym, który ma moc i że nie ma jej nad Nim szatan. A ponieważ my należymy do Jezusa, też będziemy zwycięzcami, kiedy usługujemy w Jego mocy.

z książki "Potrząśnij Niebem

źródło: anamendez.pl

ana mednez_potrzasnijPotrząśnij Niebem

Opis: Pierwsza książka napisana przez Anę. Jest znakomitym podręcznikiem modlitwy wstawienniczej, jednocześnie daje trafne porady jak zwycięsko przechodzić przez ciężkie czasy i rozwijać się w rozumieniu tego, co się dzieje dookoła nas. Znajdziemy w niej także relacje Any z rozmaitych przedsięwzięć modlitwy o miasta i narody.

do kupienia w sklepie jack.pl lub pod tym adresem.

 

 

 

Magazyn

Muzyka i Filmy

Trzecia Godzina Dnia