Wyświetla wpisy wg etykiety: Bill Johnson
Bóg chciałby używać naszej wyobraźni, aby malować na niej swoje impresje, i szuka tych, którzy będą Mu poddani. Ludzie są jednak zbyt skoncentrowani na sobie i swoim „poczuciu bycia niegodnymi”, aby Bóg mógł ich obdarzyć większym objawieniem.
niedziela, 14 sierpnia 2016 11:37
  Pełnia Ducha była Bożym celem dla nas od początku, przez cały okres prawa i proroków. Zbawienie było celem pośrednim, ale celem ostatecznym była pełnia Ducha w każdym wierzącym. Otwarcie nam drogi do Nieba jest o wiele mniejszym wyzwaniem niż otwarcie drogi dla Nieba w nas. To można osiągnąć poprzez pełnię Ducha w naszych wnętrzach.  
niedziela, 10 lipca 2016 10:27
  Fundamentalną różnicę pomiędzy autentycznym chrześcijaństwem a religią stanowi kwestia poznania Boga i bycia poznanym przez Niego, w przeciwieństwie do posiadania wiedzy o Nim. W istocie tylko jedno jest ważniejsze od poznania Boga – bycie przez Niego poznanym. Jezus powiedział to jasno w Ewangelii św. Mateusza, kiedy ostrzegał, że Ojciec powie do niektórych: Nigdy was nie znałem. Idźcie precz ode mnie (Mt 7:23).  
niedziela, 01 maja 2016 12:17
Kwestia uwielbienia jest determinującym aspektem historii ludzkości. Zostaliśmy stworzeni, aby oddawać cześć Temu, na którego obraz powstaliśmy. Chrystus został ukrzyżowany, aby przywrócić nam miejsce społeczności z Bogiem w uwielbieniu. To znaczy, że zbawianie, jakie nabył dla nas, nie jest tylko wybawieniem od śmierci, ale także – co ważniejsze – wybawieniem do życia w komunii z Bogiem. 
niedziela, 24 kwietnia 2016 12:52
Zwróćcie uwagę na potężniejsze wyrażenia: „byłam rozkoszą dzień w dzień”, „igrając na okręgu ziemi”, a także „rozkoszując się synami ludzkimi”. Mądrość nie jest stoicka, jak się to często przedstawia. Jest więcej niż wesoła. W swojej naturze ma świętowanie i czerpie radość z aktu stworzenia.
niedziela, 28 lutego 2016 11:41
  Bóg jest bardzo zaangażowany w uczenie nas, jak patrzeć, by widzieć. By uczynić to możliwym, dał nam Ducha Świętego, który odgrywa rolę prywatnego nauczyciela każdego z nas. (...) Najwspanialsza z tych lekcji to nauka wartości, jaką ma Jego obecność. Dawid był pod tak silnym wpływem tej lekcji, że wszystkie jego wyczyny bledną w porównaniu z tym, jak szaleńczo oddane Bogu było jego serce. Wiemy, ze nauczył się widzieć Bożą rzeczywistość ze stwierdzeń takich, jak: „Mam zawsze Pana przed sobą, gdy On jest po prawicy mojej, nie zachwieję się” (Psalm 16:8). Boża obecność miała wpływ na jego wzrok. Nigdy nie przestawał ćwiczyć się w jej rozpoznawaniu. Widział Boga codziennie, nie dzięki naturalnemu wzrokowi, ale poprzez oczy wiary. To bezcenne objawienie zostało dane człowiekowi, który nieustannie uwielbiał.  
niedziela, 27 września 2015 10:17
To jest naprawdę serce Pana. Jezus przyszedł, aby objawić Ojca. Jezus przyszedł z pewnym zadaniem do wykonania. Tym podstawowym zadaniem było odbudowanie obrazu Boga jako Ojca. Dlaczego? Dlatego, że jest to planeta sierot i całe nasze poczucie tożsamości oraz celu jest odzyskiwane w objawieniu Boga jako naszego Ojca.
sobota, 30 maja 2015 11:26
  „Przyjdź Królestwo Twoje, bądź wola Twoja, jak w niebie, tak i na ziemi” Oto na czym skupia się każda modlitwa – jeśli coś istnieje w Niebie, ma zostać uwolnione na ziemi. To właśnie modlący się chrześcijanie sprawiają, że niebo objawia się tutaj. Kiedy chrześcijanin modli się zgodnie z objawioną mu wolą Bożą, wiara staje się konkretna i skupia się na celu.  
niedziela, 08 marca 2015 18:08
Film "Synowie Boży" ("Sons of God") Immanuela Hazelegera jest dokumentalnym zapisem realnego działania Boga w obecnym czasie w różnych zakątkach świata. Opowiada historię ludzi, którzy zdecydowali się uwierzyć w to, co zostało napisane w Biblii. Ludzi, których życie zmieniło się poprzez realną Bożą miłość. Miłość, która jest większa niż nasze choroby. Większa niż nasze ograniczenia. Miłość, dla której naprawdę warto zmienić ten świat. To nie jest zwykły film. To film, po którym nie można zostać takim samym, jak do tej pory.
poniedziałek, 10 listopada 2014 12:51
U mnie to wygląda tak: w środku dnia pracy poświęcam kilka minut dla Jego przyjemności. Staję przez Panem i mówię na przykład: „Boże, jestem tutaj, ale o nic nie będę prosić i nic dla Ciebie nie zrobię. Będę tutaj po prostu siedział jako obiekt Twojej miłości i pozwolę, abyś mnie kochał”.
niedziela, 02 listopada 2014 12:20
Strona 2 z 4

Magazyn