Wyświetla wpisy wg etykiety: emocje
  Ekspertka zajmująca się badaniem emocji, Lisa Feldmann Barret, w jednej z edycji TED powiedziała: „Emocje są czymś innym, niż myślimy. Nie są wyrażane i rozpoznawane w sposób uniwersalny. To nie zautomatyzowane reakcje mózgu, których nie dałoby się kontrolować”. Wyjaśnia, że nie rodzimy się z zaprogramowanym wstępnie obwodem emocjonalnym; mamy skłonność do rzeczy pozytywnych (pisałam o tym wcześniej, wspominając koncepcję predysponowania do miłości), lecz poprzez nasze wybory (ona nazywa je „zgadywaniem”) tworzymy własne emocje. Co więcej, jej badania na przestrzeni dwudziestu pięciu lat pokazują, że miliardy komórek naszego mózgu odpowiadają zgodnie z kierunkiem, jaki sami nadajemy: to ty kontrolujesz proces budowania się twoich emocji. To oznacza również, że to twój umysł, a nie twój mózg, sprawuje kontrolę, a ty, używając umysłu, przewidujesz emocjonalne reakcje swoje i innych. Twój mózg tylko na to reaguje. Owo przewidywanie emocji innych ludzi, a czasem też twoich własnych, nie będzie w stu procentach trafne. Zgodnie z prawami fizyki kwantowej, zajmującej się przewidywaniem i prawdopodobieństwem, istnieje 30 do 50 procent szans, że się pomylisz.  
niedziela, 09 sierpnia 2020 11:00
Pokój w ujęciu biblijnym nie oznacza tylko braku wojny lub emocjonalnego stanu człowieka wolnego od konfliktów zewnętrznych i wewnętrznych.
niedziela, 06 grudnia 2015 17:45
Bóg nie chcę byśmy byli smutni. Rozpacz nie jest darem duchowym. Nie możemy przyjmować depresji i postrzegać tego jako daru od Boga. Nasz Ojciec niebieski jest pełen radości i wesela. Chce by jego dzieci były szczęśliwe cały czas, bo " Królestwo Boże - to nie sprawa jedzenia i picia; jego istota - to sprawiedliwość, pokój i radość, którą daje Duch Święty." (Rz 14:17) Poniżej zebraliśmy listę wersetów na temat radości.
niedziela, 11 maja 2014 12:57
Jeśli studiowanie Biblii nie prowadzi nas do głębszej relacji (spotkania) z Bogiem, wzmacnia jedynie nasze tendencje do duchowej dumy. Poszerzamy swoją znajomość Słowa, by czuć się w porządku wobec Boga i wyposażyć siebie samych w argumenty na przypadek sporów z tymi, którzy się z nami nie zgadzają. Każda grupa, która chce bronić jakiejś doktryny, jest podatna na tę pokusę, jeśli brak jej bezpośredniej relacji z Bogiem. Co może potencjalnie z tego wynikać? Ci, którzy z początku wydają się mieć wszystko pod kontrolą, mogą w rzeczywistości być całkowicie poza kontrolą – poza JEGO kontrolą!
czwartek, 09 stycznia 2014 19:46