Wyświetla wpisy wg etykiety: poznanie Boga
Przypisywanie Mu zła w tragiczny sposób podważa nasz cel na tej ziemi, ponieważ okalecza naszą zdolność do reprezentowania Jezusa jako manifestacji Bożej dobrej woli wobec ludzi. Nasza odwaga do oznajmiania i demonstrowania, kim On jest w danej sytuacji, jest poważnie uszkodzona, jeśli nie jesteśmy pewni tego, jaki On jest. Jeżeli odwaga, która jest normalną cechą osoby napełnionej Duchem Świętym, maleje, może nas to drogo kosztować. To zawsze nasza odwaga jest tym, co przyciąga Go do sytuacji niemożliwych.
niedziela, 08 października 2017 10:29
Powodem, dla którego nie mogłem zobaczyć siebie i innych we właściwy sposób, było to, że nie patrzyłem we właściwy sposób na Niego. Po spotkaniu z Duchem Świętym nie patrzyłem więcej na Boga jak na gniewną i surową postać. Zobaczyłem Go jako życzliwego Boga miłości, który ma łagodne serce. Był moim Tatusiem, a ja byłem Jego ukochanym synem. Przestałem spoglądać na siebie jak na niewolnika pracującego, by coś zarobić, ale raczej jak na syna, który posiada wielkie dziedzictwo. Również innych zobaczyłem zupełnie inaczej. Już więcej nie patrzyłem na nich przez pryzmat surowego, rażącego osądu, zacząłem patrzeć miękkim spojrzeniem miłości. Nawet przyszłość wyglądała inaczej. Patrząc przez pryzmat niebiańskiego wzroku, nie miałem czego się bać, jeśli chodzi o czasy ostateczne. Zamiast tego odkryłem, że jest tak wiele możliwości kochania. 
niedziela, 05 lutego 2017 12:36
Bóg zawsze pragnie, byśmy odkładali na bok wszystkie stare obrazy, które powstały w naszym umyśle na Jego temat (nawet te, które kiedyś nam pomogły) i wszystkie stare sposoby działania, pragnie, byśmy niszczyli wszelkie Nechusztany, które zaczęły zajmować Jego miejsce – a szukali Go takim, jakim jest dzisiaj, czekali, aż On przemówi w sposób świeży.
poniedziałek, 31 października 2016 17:55
Czasem tworzymy sobie swój własny obraz tego, kim myślimy, że Bóg jest, co sprawia, że przegapiamy działanie prawdziwego Boga, który na nowo ożywia wyschnięte kości, przywraca ślepym wzrok, a głuchym słuch. Czytamy o cudach w Biblii i myślimy, że nie powinny one wychodzić poza karty tej księgi. Ale te cuda mają trwać w życiu twoim i moim, bo służymy potężnemu Bogu.
niedziela, 08 maja 2016 16:14
  Fundamentalną różnicę pomiędzy autentycznym chrześcijaństwem a religią stanowi kwestia poznania Boga i bycia poznanym przez Niego, w przeciwieństwie do posiadania wiedzy o Nim. W istocie tylko jedno jest ważniejsze od poznania Boga – bycie przez Niego poznanym. Jezus powiedział to jasno w Ewangelii św. Mateusza, kiedy ostrzegał, że Ojciec powie do niektórych: Nigdy was nie znałem. Idźcie precz ode mnie (Mt 7:23).  
niedziela, 01 maja 2016 12:17
Jedna z zasad duchowego życia brzmi: ciemność traci formę w obecności światła. Nie muszę krzyczeć na ciemność przez 3 godziny, za każdym razem gdy zapalam światło w moim domu. Ciemność znika automatycznie, w momencie pojawienia się światła. I tak, jeśli Jezus jest światłem, które w nas mieszka, to dlaczego ciemność wokół nas nie znika automatycznie? Odpowiedzią na to pytanie jest to, że duża część światła jest ciągle przysłonięta prawdziwymi, trwałymi strukturami, które diabeł zbudował za pomocą ludzi. Takie zasłony ciemności są jak twarda skorupa założona na żarówkę. Światło istnieje. Jest realne. Mieszka w wierzących, ale jest przysłonięte mocami nieprawości i strukturami myśli, w których zostaliśmy wychowani, a które są sprzeczne z prawdą Chrystusa. W związku z tym jedną sprawą jest obecność światła w życiu tych, którzy zostali uczynieni synami Bożymi, a drugą sprawą jest widzialna manifestacja tego światła w życiu tych, którzy wierzą.
niedziela, 06 marca 2016 15:03
  Zauważ, że wróg przychodzi, aby zabijać, kraść i niszczyć (Jana 10:10), ale Dobry Pasterz jest posłany przez kochającego Ojca, aby dać nam życie w obfitości! On nie ucieknie przed wrogiem, ale będzie nas bronił, ochraniał i niszczył dzieła diabła. Wróg lub wilk przychodzi, aby okradać nas z radości, obfitości, dziedzictwa i okłamuje nas, co do naszej prawdziwej tożsamości, jako dzieci Bożych, nękając nas duchem sierocym. Ale możemy go zwyciężyć.  
niedziela, 24 stycznia 2016 11:12
    Często, nawet dzisiaj, szukamy Jezusa z niewłaściwych powodów. Poszukujemy tylko korzyści i błogosławieństw, jakie On nam daje, a nie szukamy Jego samego z miłości. Nieświadomie, traktujemy Go instrumentalnie. Redukujemy Go do zasobu, z którego korzystamy w potrzebie. (...)   Bóg po raz kolejny obserwuje, czy jego lud będzie szukał Jego oblicza czy Jego ręki. Jego oblicze symbolizuje Jego charakter i naturę; to wskazuje na relację. Jego ręka oznacza zaopatrzenie oraz Jego moc. Jeśli poszukujesz tylko Jego ręki, możesz nie rozpoznać Jego twarzy. Ale jeśli znasz Jego oblicze, poznasz Jego rękę. Faryzeusze nie rozpoznali oblicza Boga w osobie Jezusa, oglądali się jedynie za ręką, która by ich wyzwoliła z rzymskiej niewoli. Nie bądźmy tacy, jak oni.  
niedziela, 27 grudnia 2015 12:36
  To jest różnica pomiędzy ludźmi, którzy już się narodzili z Ducha oraz tymi, którzy są na etapie rodzenia się dla Królestwa. Jeśli twierdzę, że prowadzi mnie Duch Święty, a tak naprawdę ciągle sama spełniam swoje pomysły, to nie będzie mogło ze mnie popłynąć to piękno, które On chce przeze mnie tworzyć. Nie daję Mu pozwolenia. Trzymam się za mocno swojej starej formy. Oblubienica w Pieśni nad Pieśniami zwraca się do Oblubieńca: „Pociągnij mnie za sobą! Pobiegnijmy!”. Nie możesz biec o własnych siłach. Nie możesz pobiec w sposób duchowy, jeśli On cię nie pociągnie. To jest kwestia decyzji i zwrócenia się do Niego z prośbą o to.  
niedziela, 15 listopada 2015 13:46
Jak myślisz, czego będziesz doświadczał, kiedy będziesz śpiewać: „przyjdź do mnie, Panie, przyjdź z łaską swoją, przyjdź i nie spóźniaj się” lub „otwórz niebo”, choć Biblia mówi, że już jest ono dla nas otwarte? Czy będziesz przypominał sobie w ten sposób o Bożej obecności, która jest już wewnątrz ciebie, jako osoby, która oddała życie Jezusowi, czy raczej budował dystans i „schody” między Tobą, a Bogiem?
niedziela, 20 września 2015 11:41
Strona 1 z 2

Magazyn