Wyświetla wpisy wg etykiety: wstawiennictwo
  „Bo broń naszej walki nie jest cielesna, ale potężna w Bogu, aby obalać warownie” (2 Kor 10:4 NKJV) Światło jest najpotężniejszą bronią, która istnieje i żaden demon nie może się jej oprzeć. Sam Bóg jest światłem. W sprawach walki duchowej, nie mamy do czynienia jedynie z teologią, według której naszą pozycją jest bycie światłem. Nam chodzi o bycie ucieleśnieniem światła, które jest tworzone przez pełne chwały światło Najwyższego.  Jest zasada, która mówi, że ciemność traci formę w obliczu światła. Za każdym razem gdy włączam światło u mnie w domu, nie musze krzyczeć na ciemność przez trzy godziny, żeby odeszła. W momencie manifestacji światła, ciemność automatycznie znika. A więc, jeśli Jezus jest światłem mieszkającym w nas, czemu ciemność dookoła nas od razu nie znika?    
niedziela, 15 września 2019 12:23
  „Dowódcy będą mówić do ludzi: Który człowiek jest bojaźliwy i ma omdlałe serce? Niech wróci do swego domu, aby serca jego braci nie omdlały jak jego” (5 Mojż 20:8) Niedojrzali, bojaźliwi ludzie, nigdy nie powinni brać udziału w walce. Dużym błędem jest angażować kogoś, kto ma nierozwiązane lęki lub potrzebuje wewnętrznego uzdrowienia i wyzwolenia. Ci ludzie, jak i również każdy, kto nie ma jasnego zrozumienia Bożej wielkości, staje się łatwym celem wroga.  
niedziela, 08 września 2019 12:08
  Zwróćmy najpierw uwagę, że Bóg mówi nam coś, co powinno być dla nas oczywiste: nie walczymy w tej walce bronią fizyczną albo uczynioną ludzką ręką. Oznacza to po prostu, że broń ta nie pochodzi od ludzi. Nigdy nie przeciągniemy nikogo na swoją stronę, posługując się intelektem; nie zrobimy też tego samymi tylko innowacyjnymi technikami albo metodami. Z pewnością nie osiągniemy naszego celu, strofując ludzi, wciskając ulotki albo gromiąc ich słowami typu: „Kiedy zamierzasz uporządkować swoją relację z Bogiem?”. Kiedy podchodzimy do innych na sposób czysto ludzki (nie myśląc za wiele o Bogu), zwłaszcza gdy czują, że wywieramy na nich presję, zwykle tylko pogarszamy sprawę.  
niedziela, 12 maja 2019 15:43
  Dawniej nie miałem wystarczająco dużo mądrości, wiedzy i dojrzałości, żeby walczyć z wrogiem, który do mnie przychodził. Nadal uczyłem się, kim jest Jezus Chrystus i jak być chrześcijaninem. Gdy byłem starszy, prosiłem Pana, żeby w dniu narodzin moich wnuków wróg nie miał możliwości poznania ich obdarowania, powołania i płaszcza. Przez to, co zobaczyłem przy narodzinach moich dzieci, modliłem się i zgłębiałem ten temat. Wierzyłem, że Pan pokazał mi to, abym mógł walczyć o moje wnuki.  
niedziela, 09 lipca 2017 11:45
  Są tacy ludzie, którzy myślą, że jeśli moc ciemności się wierzącemu objawi [na ziemi], to ma on autorytet walczyć przeciw niej, jednak jeśli ta sama moc znajduje się w tzw. „drugim niebie”, to ten takiego autorytetu nie posiada. Jest to dla mnie niejasny sposób postrzegania świata duchowego, dający miejsce dla wielu nieporozumień. Rzeczywistość określana jako „okręgi niebieskie” nie ma ani ograniczających linii, ani podziału na górę i dół. To jest wymiar odmienny od naszego, ale działający wśród nas.  
niedziela, 14 maja 2017 11:53
Modlitwa rozpoczyna się od uwielbienia, oczywistego elementu modlitwy kapłańskiej: „Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię twoje.” Następnie modlitwa przybiera bardziej królewski aspekt: „Przyjdź Królestwo twoje, bądź wola twoja, jak w niebie, tak i na ziemi.” Czasowniki „przychodzić” i „być” są zastosowane tutaj (również w języku greckim) w trybie rozkazującym. Innymi słowy, nie mamy jedynie prosić, aby nastały rządy Jego Królestwa, ale mamy nakazywać ich ustanowienie w każdej sytuacji. W ten sposób ściągamy wolę nieba na ziemię, modląc się, jak na prawdziwy ród królewski przystało!
sobota, 08 marca 2014 12:13
Jako nasz Arcykapłan Jezus reprezentuje nas przed Bogiem. To przez Niego otrzymujemy przebaczenie; dzięki Niemu mamy stały dostęp do tronu Ojca; (...) Z drugiej strony, jako Król, Chrystus reprezentuje i uwalnia na ziemi autorytet Boży, pochodzący z nieba. W Psalmie 2 Ojciec mówi „Ja ustanowiłem króla mego na Syjonie” (w.6), poczym opisuje wspaniałą potęgę i autorytet Chrystusa. (...) Oprócz tego, że musimy zrozumieć te dwie funkcje, jakie pełni Chrystus, musimy również zdać sobie sprawę z tego, że wypełnia je przez nas – Jego ciało na ziemi. To my jesteśmy Jego głosem, Jego rękami i stopami.
poniedziałek, 19 sierpnia 2013 13:20
Zmagasz się z chorobą albo ktoś z twojej rodziny jest śmiertelnie chory? Nasz Bóg nas kocha i nie chce byśmy chorowali. Nie pozwól okraść się ze swojego dziedzictwa, które masz w Jezusie: doskonałego zdrowia ducha, duszy i ciała. Nasze słowa mają moc. Apostołowie dobrze o tym wiedzieli, dlatego kiedy zostali zamknięci w więzieniu "modlili się i śpiewem wielbili Boga (..) Nagle powstało wielkie trzęsienie ziemi, tak że się zachwiały fundamenty więzienia i natychmiast otworzyły się wszystkie drzwi, a więzy wszystkich się rozwiązały." (Dzieje 16:25-26). Uwielbiaj Boga i ogłaszaj codziennie to, co ma do powiedzenia chorobie i niech dzieją się cuda.
wtorek, 18 czerwca 2013 15:56
  Nie zdejmujemy i nie wkładamy naszej zbroi Bożej tak, jak nie wkładamy i nie zdejmujemy Chrystusa (patrz Gal 3:27), w Nim żyjemy i poruszamy się, i nasza istota jest w Nim. Boża zbroja to codzienny ubiór żołnierzy Jego armii. Poprzez prosty fakt, że jesteśmy dziećmi Boga, mamy całą Jego cnotę, całą Jego moc i wszystko, czym On jest. Jednakże nie  jest to widoczne, dopóki nasze duchowe życie się nie rozwinie, a Jego namaszczenie nie stanie się zauważalne w naszym życiu...
niedziela, 07 kwietnia 2013 21:50
To jest wola Boga dla pełni czasów, w której żyjemy od zmartwychwstania Jezusa. To jest ta tajemnica, na którą czekaliśmy – żeby wszystko stało się jednym w Jezusie Chrystusie, to, co jest w niebie i to, co jest na ziemi.
sobota, 22 grudnia 2012 20:27
Strona 1 z 2

Magazyn