sobota, 25 maja 2013 11:04
  • rozmiar czcionki zmniejsz rozmiar czcionki zmniejsz rozmiar czcionki zwiększ rozmiar czcionki zwiększ rozmiar czcionki

Jak rabini spotykają swojego Mesjasza

Jak rabini spotykają swojego Mesjasza freestockphotos
Urodziłem się w ortodoksyjnej rodzinie żydowskiej. Moje najwcześniejsze wspomnienia to obraz rodziców wstających przed świtem, by spędzić długi czas na czytaniu hebrajskich modlitw. Nawet zimą odbywali te poranne rytuały przed rozpalonym ogniem. Zawsze byli pobożnym, bojącym się Boga małżeństwem. Od piątego do piętnastego roku życia kształciłem się w ortodoksyjnej szkole judaistycznej. (...) Szczególnie jeden wywarł na mnie ogromne wrażenie: 53 rozdział Księgi Izajasza, 11 werset, ostatnia część: „Sprawiedliwy mój sługa wielu usprawiedliwi i sam ich winy poniesie”.

Chcesz być na bieżąco? Polub nas

Jest to jedyna wzmianka tego rodzaju: „Sprawiedliwy mój sługa”. Nie ma nigdzie w Słowie Bożym podobnej, zarówno w Starym jak i Nowym Testamencie. Czytamy: „Dawid mój sługa”, „Izajasz mój sługa”, ale określenie „Mój sprawiedliwy sługa” musi dotyczyć kogoś innego. Zastanawiałem się, kto jest tym sprawiedliwym sługą. Do kogo zwraca się prorok? (...)

Zdezorientowany, postanowiłem przeczytać całą Księgę Izajasza. Zatrzymałem się na rozdziale dziewiątym, gdzie przeczytałem:
„Albowiem dziecię urodziło się nam, Syn jest nam dany i spocznie władza na jego ramieniu i nazwą go: cudowny Doradca, Bóg Mocny, Ojciec Odwieczny, Książę Pokoju”.
To był najbardziej niepojęty fragment. Oto stałem oko w oko z doktryną o Trójjedynym Bogu. My, Żydzi mamy znane wyznanie dotyczące monoteizmu: „Sz'ma Israel, Adonaj Eloheinu, Adonaj echad”.
Słowo „Echad” znaczy „jeden". Na tym słowie zbudowana jest żydowska doktryna jedności i cała filozofia judaizmu. Rabini nauczali od wieków, że echod” znaczy „absolutna jedność”.
Nie mogłem się z tym pogodzić; czyżby to nie była prawda? Rozpocząłem studia i odkryłem, że słowo to nie znaczy „absolutna jedność”, ale „złożona jedność”. Oto ilustracja: Adam i Ewa stali się jednym ciałem — hebrajskie słowo oddające jedność ciała to „basar echod” — złożona jedność. Mojżesz wysłał do ziemi Kanaan dwunastu szpiegów, którzy przynieśli olbrzymią kiść winogron, co brzmi „eschol echod”. Setki owoców na jednej gałęzi nie mogły być absolutną jednością, a jednak nazywają się „jedna kiść” — złożona jedność. Członkowie rodu Beniamina popełnili nieprawość w oczach Boga. Pozostałe plemiona były oburzone i wszyscy powstali „jak jeden” — „isz echod”. Znowu pojawia się złożona jedność: Tysiące złączone jak jeden.
Te i inne wersety pokazują wyraźnie, że „echod” nie może oznaczać absolutnej jedności.
Bóg objawił się Abrahamowi jako Wszechmogący (El Shaddaj). Pierwsza litera tego słowa to Shin. Składa się ona z trzech znaków połączonych w jedno. Litera ta znajduje się także na filakteriach (Filakteria in. tefilin — dwa czarne skórzane pudełeczka zawierające cztery zwitki z ustępami biblijnymi, które przywiązuje się rzemykami do lewego przedramienia i górnej części czoła. Używane przez mężczyzn w czasie nabożeństw w dni powszednie. [przyp. Red.]) i
na drzwiach domów. Żydzi uważają ją za symbol Boga Najwyższego, bo składa się z trzech znaków (każdy symbolizuje jedną osobę Trójjedynego Boga) złączonych w jedno.
Zastanawiało mnie jeszcze inne pytanie: „Jeśli ten, który był na krzyżu to naprawdę wcielony Bóg, w takim razie kto był w niebie?” Zwróciłem się do 18 rozdziału Księgi Rodzaju. Abraham miał trzech gości — dwóch aniołów i trzeciego, do którego zwraca się czternaście razy jako do Boga. Gdy dwóch odeszło, trzeci zwrócił się do niego:
„Czy mam zataić przed Abrahamem to, co zamierzam uczynić? Zstąpię więc i zobaczę, czy postępowali we wszystkim tak, jak głosi krzyk, który doszedł do mnie, czy nie; muszę to wiedzieć!”
Abraham wstawił się za mieszkańcami Sodomy i Gomory. Pan odszedł, a on wrócił do domu. Tu dochodzimy do ważnego momentu: Bóg sprawdza, jak żyją mieszkańcy Sodomy i Gomory, po czym odmawia oszczędzenia ich, bo nie może znaleźć nawet dziesięciu sprawiedliwych. W następnym rozdziale znajdujemy takie zdanie:
„Wtedy Pan spuścił na Sodomę i Gomorę deszcz siarki i ognia, sam Pan z nieba”
Czy mogło być dwóch Bogów, jeden chodzący po ulicach Sodomy i drugi w niebie? Musiał być tylko jeden wszechobecny Bóg! Jeśli to jest prawdą, On mógł być jednocześnie zarówno w niebie jak i w Jezusie na krzyżu. Pojawił się następny problem: dlaczego imię Jezus nie pojawia się w pismach hebrajskich?
Rozpocząłem studia nad tym zagadnieniem. Jakież było moje zdziwienie, gdy odkryłem, że w 275 roku p. n. e., król Ptolemeusz wezwał uczonych z Palestyny i polecił im przetłumaczyć Pisma hebrajskie na język grecki. Rozpoczęli od Pięcioksięgu i kiedy doszli do słowa „Jeszua” przetłumaczyli je jako „Jezus” pisząc z odpowiednim znakiem dla podkreślenia, że słowo to nie może być przetłumaczone na język grecki, ponieważ język hebrajski tego zabrania.
Gdy Jozue wszedł do ziemi Kanaan wraz z jedenastoma szpiegami, jego imię brzmiało „Jehoszua” — „Bóg jest Zbawicielem” i dokładnie to znaczy słowo Jezus. Nie mogłem już dłużej trwać w niedowiarstwie. Zostałem przekonany o prawdzie Bożej, która jest w Jezusie Mesjaszu. Zawołałem: „Panie, wierzę, że Jezus odkupił mnie umierając za mnie!
Wierzę, że Ty troszczysz się o mnie! Wierzę, że do Ciebie należy moc i potęga! Od dzisiaj będę wyznawał Jezusa jako mojego Pana i Zbawiciela!”

 

fragment książki "Kiedy Żydzi spotykają Mesjasza - świadectwa rabinów", wyd. SOFER, 1996

całość znajduje się tutaj

Magazyn