czwartek, 04 października 2012 11:37
  • rozmiar czcionki zmniejsz rozmiar czcionki zmniejsz rozmiar czcionki zwiększ rozmiar czcionki zwiększ rozmiar czcionki

Moc uwielbienia w walce duchowej cz.2 - Bill Johnson

Tak właśnie wchodzisz w zwycięstwo: świętujesz je nim ono jeszcze nadejdzie. Świętujesz jakby to było załatwione. Naprawdę pokazujesz jak by to wyglądało, jak odpowiedziałbyś Panu gdyby On sprawił ten cud. Tak reagujesz, cieszysz się, świętujesz Jego dobroć przed czasem. I co się dzieje? Możesz znaleźć przykłady w całej Biblii i w historii kościoła jak ludzie otrzymywali przełom, ponieważ po prostu mieli wiarę, żeby stać twarzą w twarz z sytuacją i oddawać Bogu chwałę, jeszcze nim coś zrobił.

Chcesz być na bieżąco? Polub nas

Część 1 - tutaj.

Jest inny werset do którego chcę, żebyśmy przeszli i jest to Psalm 84…
„Psalm synów Koracha. O, jak miłe są przybytki twoje, Panie Zastępów! Dusza moja wzdycha i omdlewa z tęsknoty do przedsionków Pańskich. Serce moje i ciało woła radośnie do Boga żywego. Nawet wróbel znalazł domek, A jaskółka gniazdo dla siebie, Gdzie składa pisklęta swoje: Tym są ołtarze twoje, Panie Zastępów, Królu mój i Boże mój!” (Psalm 84:1-4)


Nie wiedziałem, że będziemy dziś wyświetlać świadectwo Briana. Pamiętam tę noc [walki o niego] bardzo dokładnie. Czasami jest tak, że powołanie osoby staje się znane i nieprzyjaciel zaczyna ciężko pracować, żeby podkopać jej powołanie. ALE jest taka dobra wiadomość: wróg zawsze kombinuje za mocno i w ostateczności tylko pomaga ci wejść w twoje powołanie! Pan tak naprawdę użył tego, co miało zniszczyć Briana, aby go wprowadzić w służbę. Pan jest w stanie obrócić okoliczności na dobre. To nie był Jego plan. Ale po prostu jest w stanie obrócić wszystko, co robi nieprzyjaciel, na naszą korzyść, jeśli właściwie odpowiesz, zwracając się do Boga. Pamiętam tę noc, ponieważ toczyliśmy taką mocną bitwę o Briana tamtej nocy. Pamiętam, że wtedy mieliśmy zwyczaj modlić się i tak po prostu leżeliśmy noc w noc, a Beni wychodziła do innego pokoju, żebyśmy jej nie przeszkadzali spać. I tak Brian po prostu leżał koło mnie i powtarzaliśmy sobie po kolei lekcje o walce duchowej: tak właśnie się zwycięża, wchodzisz w uwielbienie, zaczynasz ogłaszać Boże Słowo, ogłaszasz nad sobą krew Jezusa, imię Jezusa. Bierzemy te narzędzia, które Pan nam zostawił. I robiliśmy to noc w noc, aż wreszcie jednej nocy, przed pójściem spać, pomyślałem, że dobrze jest zrobić coś takiego: powiedziałem: Brian, jeśli będziesz miał dziś w nocy problem, czuj się wolny, żeby przyjść do mnie i pomodlimy się jeszcze raz, ale jeśli chcesz to spróbuj, po prostu spróbuj powalczyć z tym samemu. I to jest ta noc, o której on opowiada. Pan dał mu [konkretny] werset, który on tu cytuje. To była jego osobista walka. Ilu z was wie, że jeśli zdobędziesz coś sam w walce to ta rzecz staje się twoją własnością? To nie jest coś, co po prostu kupiłeś w supermarkecie – zdobyłeś to w walce i jest to tak jakby wyryte na twoim sercu, nie możesz tego stracić - nigdy w życiu - ponieważ jest to tak jakby część tego, kim jesteś. Ten czas, ten określony punkt koncentracji w życiu jest tym, przez co Pan nas tak naprawdę wprowadza w styl życia wiary, w styl życia wierzącego.


Tak właśnie wchodzisz w zwycięstwo: świętujesz je nim ono jeszcze nadejdzie. Świętujesz jakby to było załatwione. Naprawdę pokazujesz jak by to wyglądało, jak byś odpowiedział Panu – co bym zrobił, gdyby On sprawił w moim życiu ten cud? Jaka byłaby moja odpowiedź? Tak reagujesz, cieszysz się, świętujesz Jego dobroć przed czasem. I co się dzieje? Możesz znaleźć przykłady po całej Biblii i w historii kościoła – jak ludzie otrzymywali przełom, ponieważ po prostu mieli wiarę, żeby stać twarzą w twarz z sytuacją i oddawać Bogu chwałę, jeszcze nim coś zrobił. Każdy potrafi się cieszyć w Panu, kiedy już dostanie coś do ręki. Po meczu Superbowl (Mistrzostwa USA w footballu amerykańskim) wszyscy z wygranej drużyny mogliby dziękować za to Panu, ale bardziej mnie interesuje chwała i dziękczynienie w szatni przegranych, ponieważ to jest także spora część życia - umiejętność stawania twarzą w twarz z przegraną, której nie rozumiem.


Mamy ten Psalm o głodzie za Panem. I to mi się rzuca w oczy – po pierwsze psalmista mówi: moja dusza pragnie Pana. Ale po drugie: moje serce i moje ciało woła w tęsknocie i radości (wersja Amplified Bible). To jest możliwe i to ma być normalne dla ciebie i dla mnie, żeby spędzać wystarczająco czasu w obecności Pana, żeby nasze fizyczne apetyty zostały faktycznie przestawione, aż zjawi się głód obecności Pana w naszym fizycznym ciele. „Moje serce i moje ciało…”. Zostaliśmy zaprojektowani, aby być żywym instrumentem uwielbienia. Zostałeś tak wewnętrznie zbudowany, żeby być w stanie rozpoznawać i odczuwać Boga wszystkim, co masz w sobie, zaczynając od twojej osobowości – biorąc pod uwagę wszystkie unikalne te unikalne rodzaje osobowości i mam tu na myśli to co sprawia, że tak, a nie inaczej postrzegamy zmysłowo zapach, nasz wzrok, słuch i dotyk – wszystkie te zostały zaprojektowane tak, żebyś mógł ich używać, aby rozpoznawać Boga. To nie jest New Age, to jest Biblia. Hebrajczyków 5 mówi: Mając swoje ZMYSŁY wyszkolone, aby rozpoznawać dobro i zło (Bob wspomniał o tym dziś podczas uwielbienia w pieśni proroczej. Nie wiedziałem, że będzie tak śpiewać, ani nic nie wiedziałem o tym, że będzie pokazywany dziś wywiad z Brianem, ale wierze, że jest to taki sygnał od Pana, że On chce się upewnić, że to zrozumiemy jako Jego ciało.).


Jedną z naszych silnych stron jest to, że przez ostatnich ok. 40 lat, uwielbienie stało się częścią naszej kultury kościelnej. I to jest nasza siła. 30, 40 lat temu, a w niektórych kółkach 20 lat temu myśl o śpiewaniu dla Pana nowej pieśni była tak dziwna jak jakiś obcy język, ale teraz ludzie i denominacje w całym ciele Chrystusa, na całej Ziemi, podnoszą swoje ręce w uwielbieniu, w świętowaniu dobroci Pana. To jest NIESAMOWITA rzecz, która się dzieje na całym świecie. Ale jest to jednocześnie nasza słabość – ponieważ łatwo jest wejść w rutynę działania w tym, co już umiemy i nie posuwać się dalej w tym doświadczeniu osobiście. Ponieważ zdaje się, że już wiemy, co robić. Mam na myśli to, że kiedyś podnoszenie rąk to była jednocześnie jakaś ofiara z naszej strony. Pamiętam, że miałem takie wrażenie jakby wszystkie stacje TV, CBS, NBC, ABC, były na spotkaniu nagrywając te chwilę, taki byłem zawstydzony. Pamiętam to uczucie. Pamiętam jak byłem w domu naszej służby, tutaj, kiedy Pan mi powiedział, że mam przed Nim zacząć tańczyć – nigdy tego wcześniej nie robiłem – nigdy nie widziałem, żeby ktoś to robił, ale widziałem to w Biblii. Wyłączyłem wszystkie światła – a był to wieczór – upewniłem się, że wszystkie zasłony są zaciągnięte i byłem sam w tym domu, a nadal czułem się skrępowany kiedy tak tańczyłem przez Panem! Miałem to uczucie, jakby wszyscy mnie obserwowali, a byłem jedyną osobą, która mogła mnie zobaczyć. Ja i Jezus! Ale zatańczyłem! Nie wiem jak dokładnie tańczyłem. Podskoczyłem w górę, obróciłem się i wylądowałem. I pomyślałem: to było dobre! Zrobiłem to więc jeszcze raz i tak tańczyłem przed Panem, aż poczułem, że wystarczy. I pomyślałem: ok., zrobiłem to! Pamiętam, że zaledwie 2 tygodnie później mój tata uczył na temat wywyższania Pana. Jest takie szczególne słowo w Biblii, które oznacza w oryginale skakać w górę, obracając się i skręcając. Siedziałem sobie na końcu rzędu i myślałem: Właśnie to robiłem! Zrobiłem to!


„Serce moje i ciało woła radośnie do Boga żywego. Nawet wróbel znalazł domek, A jaskółka gniazdo dla siebie, Gdzie składa pisklęta swoje: Tym są ołtarze twoje, Panie Zastępów, Królu mój i Boże mój! Błogosławieni, którzy w domu twoim mieszkają, Nieustannie ciebie chwalą! Sela.” (Ps 84: 3b-5)


Będę z wami szczery. Pierwsze 50 razy, albo coś koło tego, gdy czytałem ten psalm, wydawało mi się, że naprawdę dziwne jest wrzucać ptaki w środek tego doświadczenia podczas uwielbienia. Czytałem o ptakach znoszących jajka na ołtarzu Pana. To jest dziwna rzecz wprowadzać jajka w uwielbienie… Ale Izajasza 54, 1 mówi: „Wykrzykuj radośnie, która nie rodziłaś.” Dlaczego? Ponieważ „synów tej, która jest porzucona, będzie więcej niż synów zamężnej.” Innymi słowy: okrzyk chwały przed ciążą, sprawi, że ciąża dojrzeje tak szybko, że przegonisz kobietę, która miała dzieci przez cały ten czas twojego porzucenia. To jest bardzo głęboki obraz proroczy. Co to jest? To nam mówi, że uwielbienie wyswobadza owocowanie. To oczywiste, że ptaki są na ołtarzu składając jajka! To atmosfera uwielbienia przynosi produktywność we wszystkim czego dotyka!


W jaki sposób ziemia ma zostać uzdrowiona? Mówię o prawdziwej ziemi. Pan jest zainteresowany tym, że ziemia została uzdrowiona. To nie jest tylko symboliczne, to nie jest tylko metafora narodów i kultur. Pan chce uzdrowić Ziemię, która została zniszczona i skażona grzechami i buntem człowieka. Pan chce uzdrawiać! Jak to się dzieje? Ma to przynajmniej swój początek we wspólnocie, która uwielbia i w ten sposób zmienia atmosferę nad regionem – przez co w tym samym czasie rzeczy zmieniają się na poziomie organicznym (np. ptaki zaczynają być bardziej produktywne).

 

Tłumaczenie: ekipa otwarteniebo24.pl

Źródło: Głoszenie Billa Johnsona dostępne w serwisie youtube. Link poniżej.

 

http://www.youtube.com/watch?v=12V8kpVMvq8

Magazyn