niedziela, 30 listopada 2014 16:48
  • rozmiar czcionki zmniejsz rozmiar czcionki zmniejsz rozmiar czcionki zwiększ rozmiar czcionki zwiększ rozmiar czcionki

Zaufaj Panu i nie polegaj na rozumie!

Stworzenie uniwersalnego przepisu na życie i podanie go człowiekowi nigdy nie było Bożym zamiarem. Bóg stworzył nas jako członka Jego rodziny – Jego dziecko – jesteśmy stworzeni, by żyć w ciągłej relacji z Nim. Jezus obiecał: „Jeśli kto mnie miłuje, słowa mojego przestrzegać będzie, i Ojciec mój umiłuje go, i do niego przyjdziemy, i u niego zamieszkamy” (Jana 14:23)

Chcesz być na bieżąco? Polub nas

 

Biblia uczy w wielu miejscach, że dobrze jest ufać Panu. Księga Przypowieści stwierdza: Zaufaj Panu z całego serca i nie polegaj na własnym rozumie!” (Przyp 3:5-7)

Czy nasz Bóg wychwala w tym wersecie głupotę i nieuctwo? Oczywiście, że nie! Stałoby to bowiem w sprzeczności z wieloma fragmentami potępiającymi właśnie takie cechy jak głupota oraz niechęć do nauki. Zaledwie rozdział dalej czytamy: „Nabywaj mądrości i za wszystko, co masz, nabywaj rozumu!” (Przyp 4:7).

Z jakiejś przyczyny jednak poleganie na rozumie jest sprzeczne z ufaniem Bogu i może nam przeszkadzać w poleganiu na Bogu.

Pierwszym problemem, chociaż bardzo prostym do namierzenia, jest zadufanie w sobie. Przekonanie, że wiem wszystko i poradzę sobie sam – niemalże nie potrzebuję Boga, żeby żyć i być szczęśliwym. Taka osoba zazwyczaj, nawet jeśli potrafi mówić w sposób naukowy, polega na zaledwie kilku filozofiach i sama się w naukę nie zagłębiła. W rozmowach z prawdziwymi, doświadczonymi naukowcami można wyczuć dużą dozę pokory – dochodzą oni do etapu, gdy przyznają sławne: „Wiem, że nic nie wiem!”. Potrafią gorąco debatować nad zagadnieniami, stawiać różne tezy i trzymać się empirycznych dowodów, ale sami rozumieją, że stworzenie prawd uniwersalnych jest niemożliwe. Zawsze jest jakiś element, który jest ulotny i wymyka się naszemu ludzkiemu poznaniu.

Stworzenie uniwersalnego przepisu na życie i podanie go człowiekowi nigdy nie było Bożym zamiarem. Bóg stworzył nas jako członka Jego rodziny – Jego dziecko – jesteśmy stworzeni, by żyć w ciągłej relacji z Nim. Jezus obiecał: „Jeśli kto mnie miłuje, słowa mojego przestrzegać będzie, i Ojciec mój umiłuje go, i do niego przyjdziemy, i u niego zamieszkamy” (Jana 14:23). Bóg nas szanuje i nie wtrąca się w nasze życie, ale prawda jest taka, że kiedy wycinamy codzienną relację z Bogiem z naszego (nawet najbardziej inteligentnego) przepisu na życie – jesteśmy skazani na porażkę. Nawet Jezus mówił, że będąc na Ziemi nic nie czynił sam z siebie, ale robił to, co chciał Bóg Ojciec (Jana 8:28).

Kryje się tu jednak wiele subtelnych pułapek, mniej oczywistych niż życie bez Boga. Są w naszym życiu takie chwile, gdy wydaje się nam, że już „rozgryźliśmy” o co chodzi w tym życiu z Bogiem. Przejmujemy „stery” w oparciu o to, co wiemy i czego sami doświadczyliśmy. Takie postępowanie jest też pułapką! Tak naprawdę nigdy nie dojdziemy do momentu, kiedy będziemy wiedzieć wszystko i życie już nas nie będzie zaskakiwać – dzieje się to właśnie dlatego, że jesteśmy powołani do życia w relacji z naszym Ojcem w niebie i działania w odpowiedzi na Jego głos.

Księga Przypowieści mówi: „Wszystkie drogi wydają mu się czyste, lecz Pan bada duchy. Powierz Panu swoje sprawy, a wtedy ziszczą się twoje zamysły.” (Przyp 16:2-3).

Choć rozum jest pięknym darem Boga, nie został zaprojektowany na nieomylność i planowanie ścieżki do osiągnięcia sukcesu oraz szczęścia. Podstawowy problem polega na tym, że nasza definicja sukcesu nie musi się pokrywać z Bożą definicją sukcesu oraz z Bożym planem dla naszego własnego życia. To, że my określimy, że coś wygląda na wypełnienie 100% woli Bożej w naszym życiu nie oznacza, że Bóg ma taką samą opinię na ten temat. Perspektywa nieba może być zupełnie inna, niż nasza ziemska perspektywa.

Na Ziemi bardzo często planujemy z perspektywą krótką – średnio 10-letnią. Bóg planuje całe pokolenia wprzód i może widzieć ciebie lub mnie jako element układanki, mający swoje dopełnienie w następnych pokoleniach. Z tej perspektywy owoce nie zawsze są widoczne natychmiast, a jednak musimy umieć je przynieść i się nie zniechęcać. Takie owoce będziemy przynosić wyłącznie gdy nauczymy się dokładnie słuchać Bożego głosu i nie przejmować się ani złymi słowami wypowiadanymi przez ludzi, ani naszą chwilową sytuacją (Paweł nadał nazwę „chwilowy ucisk” zarówno większym i mniejszym kamieniom, leżącym na naszej drodze).

Biblia obiecuje:

- Pamiętaj o Nim na wszystkich swoich drogach, a On prostować będzie twoje ścieżki! (Przyp 3:6)

- Powierz Panu swoje sprawy, a wtedy ziszczą się twoje zamysły (Przyp 16:3) (to oznacza, że Bóg jest chętny spełniać nasze nawet najdrobniejsze marzenia – tak długo jak to nie szkodzi innym ludziom lub nam samym)

- Gdy drogi człowieka podobają się Panu, wtedy godzi On z nim nawet jego nieprzyjaciół. Lepiej mieć mało, lecz nabyte sprawiedliwie, niż obfitość nabytą niesprawiedliwie. Serce człowieka obmyśla jego drogę, lecz Pan kieruje jego krokami. (Przyp 16:6-9)

- Zaufaj Panu i czyń dobrze. Mieszkaj w kraju i dbaj o wierność! Rozkoszuj się Panem, a da ci, czego życzy sobie serce twoje! Powierz Panu drogę swoją, zaufaj Mu, a On wszystko dobrze uczyni. Wyniesie jak światło sprawiedliwość twoją, a prawo twoje jak słońce w południe. (…) Bo niegodziwcy będą wytępieni, Ci zaś, którzy pokładają nadzieję w Panu, odziedziczą ziemię, (…) Lecz pokorni odziedziczą ziemię i rozkoszować się będą obfitym pokojem. (Psalm 37: 3-6,9, 11)

To oznacza, że bez względu na to, co się dzieje w naszym życiu, musimy przemyśleć na ile polegamy na Panu. Póki żyjemy na Ziemi musimy pozostawać w stanie zależności od Boga i codziennego słuchania Boga. Musimy się nauczyć Mu ufać nawet wbrew okolicznościom – wtedy zawsze zwyciężymy, nawet jeśli Bóg udowodni nam sens każdej sprawy dopiero z perspektywy nieba.

Zaufaj więc Panu jeszcze bardziej!

 

Tekst autorski: Ela Świerczyńska (tekst autorski Otwarteniebo24.pl)

 

Magazyn