niedziela, 07 grudnia 2014 17:47
  • rozmiar czcionki zmniejsz rozmiar czcionki zmniejsz rozmiar czcionki zwiększ rozmiar czcionki zwiększ rozmiar czcionki

Atak poprzez dekoncentrację - Francis Frangipane

Atak poprzez dekoncentrację - Francis Frangipane morguefile.com
W taki sam sposób, w jaki jego myśli były skoncentrowane na muzycznych niedoskonałościach, skupianie uwagi na niewłaściwych rzeczach lub dekoncentracja zwraca cały twój umysł w stronę złego. Nagle stwierdzasz, że wszystko, co widzisz to demony. Prawdziwy dar, zwany rozeznawaniem duchów jest tak zrównoważony, że pozwala ci rozpoznawać przynajmniej tyle samo aniołów, co demonów. Właściwe przejawy tego daru mają w sobie o wiele więcej pozytywnej wnikliwości i działania niż to, co powszechnie udaje rozeznanie. (...) Pamiętaj, jeśli nie jesteś w stanie „słyszeć muzyki” w czasie walki, twoje rozeznania jest delikatnie mówiąc niekompletne.

Chcesz być na bieżąco? Polub nas

Przychodzi taki czas – o czym będzie mowa w tej książce – kiedy Pan powołuje nas do burzenia piekielnych twierdz ponad naszymi kościołami i wspólnotami. Jest jednak i inny czas, w którym duże zmaganie w walce duchowej jest ZAKŁÓCENIEM twojego posłuszeństwa wobec Boga. Jezus pokonał szatana w Getsemane i na krzyżu nie przez bezpośrednią konfrontację z diabłem, lecz przez wypełnienie swojego przeznaczenia, do którego został wezwany na Kalwarii. Największa zwycięska bitwa dokonała się przez śmierć zwycięzcy, bez żadnego słowa skargi skierowanego do Jego przeciwników. Książę tego świata został osądzony, a zwierzchności i moce rozbrojone nie przez bezpośrednią wojnę, lecz przez poddanie się na krzyżu Jezusa Chrystusa.

Są takie sytuacje, kiedy twoje wystąpienie przeciwko diabłu jest odejściem od najwyższego celu, jaki Bóg ma dla ciebie. Wstawiennicy i dowódcy w walce duchowej powinni sobie zanotować: jest taki demon, którego celem jest zwabienie naszych umysłów do piekła. Nazywa się on „dekoncentracja”. Jeśli ciągle widzisz w ludziach lub w materialnym świecie wokół ciebie złe duchy, to może właśnie zmagasz się z tym duchem. Najważniejszym zadaniem tego demona jest spowodowanie u świętych, którzy poruszają się w uwolnieniu, choroby umysłowej.

Posłuchaj uważnie: nie jesteśmy wezwani do koncentrowania się na walce lub na diable, chyba że bez stoczenia danej walki nie będzie możliwe osiągnięcie przez kogoś przemiany na podobieństwo Chrystusa. Naszym powołaniem jest patrzenie na Jezusa (Hbr 12). Natomiast zadaniem szatana jest odciągnięcie naszych oczu. Główną bronią szatana jest skuszenie nas, abyśmy przestali patrzeć na Jezusa. Zwróć się na Jezusa, a walka zniknie prawie natychmiast.

Znałem kiedyś człowieka, który miał swoje studio nagrań. Oprócz produkcji, poświęcał on wiele godzin przesłuchując „matrycę dysku”, z którego później miały być nagrane wszystkie egzemplarze płyty. Po wielu latach jest uszy były tak wrażliwe, że błyskawicznie wychwytywały wszystkie trzaski i szmery, które musiały być wyeliminowane. Pamiętam, że któregoś dnia pomyślałem, że praca z muzyką musi być przyjemna. Zapytałem go czy rzeczywiście tak jest. Jego odpowiedź była bardzo pouczająca. Powiedział: „Wiesz, nie słuchałem muzyki przez lata. Kiedy włączam mój bardzo dobrej jakości sprzęt stereo, to niezależnie od tego, co włączam, wszędzie słyszę tylko trzaski i szmery”.

W taki sam sposób, w jaki jego myśli były skoncentrowane na muzycznych niedoskonałościach, skupianie uwagi na niewłaściwych rzeczach lub dekoncentracja zwraca cały twój umysł w stronę złego. Nagle stwierdzasz, że wszystko, co widzisz to demony. Prawdziwy dar, zwany rozeznawaniem duchów jest tak zrównoważony, że pozwala ci rozpoznawać przynajmniej tyle samo aniołów, co demonów. Właściwe przejawy tego daru mają w sobie o wiele więcej pozytywnej wnikliwości i działania niż to, co powszechnie udaje rozeznanie.

Przykład właściwej równowagi w rozeznaniu możemy zobaczyć w 2 Księdze Królewskiej. Armia syryjska zamierzała zdobyć miasto w Izraelu, co wywołało wielkie zaniepokojenie sługi proroka Elizeusza. Aby go uspokoić Elizeusz pomodlił się o to, by otworzyły się oczy sługi. Następnie zachęcał go mówiąc: Nie bój się, bo więcej jest tych, którzy są z nami, niż tych, którzy są z nimi” (2 Krl 6,16). Kiedy Pan otworzył oczy służącego, wtedy zobaczył on to, co widział Elizeusz: „A oto góra pełna była koni i wozów ognistych wokół Elizeusza” (w. 17).

W Walce duchowej nigdy nie jesteśmy ograniczeni do ludzkiego wymiaru „my przeciwko nim”. Ona zawsze angażuje „tych… z nami” przeciwko „tym… z nimi”. Prawdziwe rozeznanie jest tak samo świadome ogromnej liczby aniołów lojalnych wobec Boga, jak i działalności sfery demonicznej i jest świadome tego, że armia aniołów po twojej stronie jest zarówno silniejsza, jak i liczniejsza od armii wroga. Pamiętaj, jeśli nie jesteś w stanie „słyszeć muzyki” w czasie walki, twoje rozeznania jest delikatnie mówiąc niekompletne.

Musimy nauczyć się tego, że modląc się indywidualnie, lepiej jest odkrywać Boże cnoty niż spędzać cały dzień na modlitwie skierowanej przeciwko diabłu. Tak naprawdę, to radość Pana wyrzuca ducha depresji. To nasza żywa wiara niszczy duchy niewiary. To prawdziwa miłość usuwa z nas lęk.

Kiedy nieustannie poddajemy się Chrystusowi, oddając Jego naturze i Słowu samych siebie przez wiarę – budujemy wokół nas niezdobytą twierdzę Jego obecności. Droga do fortecy Wszechmocnego jest bardzo prosta. Zwycięstwo zaczyna się od imienia Jezusa na naszych ustach. Spełnia się przez naturę Jezusa w naszych sercach.

 

źródło: Trzy Pola Walki - Francis Frangipane, wyd. RHEMA

tekst modyfikowany pod względem tłumaczenia

Magazyn