niedziela, 06 września 2015 15:14
  • rozmiar czcionki zmniejsz rozmiar czcionki zmniejsz rozmiar czcionki zwiększ rozmiar czcionki zwiększ rozmiar czcionki

Moc Bożego Słowa cz.1 - Dutch Sheets

Słowa „żywe” oraz „skuteczne” (ang. active - „aktywne”) już nam pokazały niezwykłe sposoby, w jakie Bóg pragnie wyswobodzić swoje życie i energię w nas, kiedy trwamy w Jego Słowie. Logos nie przesuwa się jedynie po powierzchni. Przenika głęboko w serce tego, kim jesteśmy i tak jak skaner medyczny pokazuje prawdę o naszym wnętrzu.

Chcesz być na bieżąco? Polub nas

Słowa mają znaczenie! Spytajcie tylko byłego Przewodniczącego Rady Gubernatorów Systemu Rezerwy Federalnej Stanów Zjednoczonych, Alana Greenspana.

„O 7 wieczorem, w czwartek, 5 grudnia 1996 r., w trakcie uroczystej kolacji w Waszyngtonie, sponsorowanej przez American Enterprise Institute, Greenspan wygłosił przemówienie, które dla przeciętnej osoby nie byłoby niczym więcej, jak tylko nudnym, ekonomicznym bełkotem. Ale nie tak rzecz się miała w przypadku inwestorów, których miliony lub też miliardy dolarów były zainwestowane w rynek giełdowy oraz obligacje.

W swym obecnie już sławnym przemówieniu Greenspan wypowiedział 10 zdań, które w mniej niż godzinę, zaczęły trząść rynkami całego finansowego świata. Rynek w Australii, którego sesja nie była zamknięta w tamtej chwili, zaczął nagle drastycznie spadać, gdy tylko wieść o komentarzach Greenspana zaczęła być roznoszona różnymi kanałami komunikacji. Porażające 2.91 procent całej jego wartości zostało stracone przed końcem dnia. Rynek japoński spadł o 3.19 procent, a niemiecki 4.05 procent. Kiedy następnego dnia otwarto giełdę w Nowym Jorku, średnia przemysłowa Dow Jones prawie natychmiast zanurkowała o więcej niż 144 punkty.

Co takiego powiedział Greenspan? Między innymi użył słowa „bańka”, co zasugerowało, że giełda w dowolnej chwili może się przegrzać lub być przewartościowana na skutek działań spekulacyjnych. „Jedna z najbardziej parszywych rzeczy, którą można powiedzieć o rynku wschodzącym” – pisał Floyd Norris – „to, że jest to „bańka”, co działa na wyobraźnię, stwarzając obrazy o „pęknięciu”, które błyskawicznie zmiecie z powierzchni ziemi większość oczekiwanych zysków.”

Komentarze Greenspana nie były bezsensownym bełkotem. Mówił poważnie o potencjalnych zagrożeniach rozdętej gospodarki i na czas wydał ostrzeżenie dla rynków na całym świecie. Jednakże, jego skalkulowane, a jednak brzemienne w skutki słowa, wywołały reakcję, która dla wielu inwestorów pozostawiła rysę na całej sytuacji.

Podobnie, kiedy postanawiamy żyć Bożym logos, uruchamiamy pozytywne-ale-też-niszczące cechy Bożego Słowa. Hebrajczyków 4:12 opisuje to tak:

„Bo Słowo Boże jest żywe i skuteczne, ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić zamiary i myśli serca;”

Słowa „żywe” oraz „skuteczne” (ang. active - „aktywne”) już nam pokazały niezwykłe sposoby, w jakie Bóg pragnie wyswobodzić swoje życie i energię w nas, kiedy trwamy w Jego Słowie. Logos nie przesuwa się jedynie po powierzchni. Przenika głęboko w serce tego, kim jesteśmy i tak jak skaner medyczny pokazuje prawdę o naszym wnętrzu. (…)

Jego Słowo nas przenika, analizując motywy, priorytety i myśli. Bada psyche z większą precyzją niż Visible Man (nowoczesny skaner medyczny) potrafi zanalizować ciało, sięgając do najgłębszego wnętrza. Słowo tu użyte to „przenikać” – diikneomai, co znaczy „sięgnąć do wewnątrz, spenetrować”. Jest to słowo składające się z dia, co znaczy „kanał działania” oraz hikanos, co znaczy „przybywać w pełen sposób, osiągać upragniony wynik, pełen, adekwatny, wystarczający”.

Złóżmy teraz te definicje razem i na nowo wprowadźmy je w ten werset. Użyjmy do Hebrajczyków 4:12 wszystkich definicji, których się nauczyliśmy do tej pory:

Logos Boga jest żywy – aktywnie, skutecznie żywy. Jest wypełniony życiem i energią Boga. Pracuje w nas, działa, przynosi efekty. Jest także w pełni adekwatne i wystarczające. Ma wystarczająco zdolności, by sięgnąć przez różne obszary duszy i ducha, osiągając upragniony wynik, osiągając cel. Przybędzie i osiągnie cele, kiedy tam dotrze.”

Potężne!

Zauważ, że osiągnie ono swój cel, kiedy dotrze do miejsca przeznaczenia. Oczywiście, Pismo potwierdza tę prawdę w wielu innych miejscach. W Izajasza 55:11 jest powiedziane o Bożych Słowach:

„tak jest z moim słowem, które wychodzi z moich ust: Nie wraca do mnie puste, lecz wykonuje moją wolę i spełnia pomyślnie to, z czym je wysłałem.”

A Bóg wysyła swoje Słowa wprost do naszej duszy!

 

część druga tutaj

 

źródło: Becoming who You are - Dutch Sheets

tłumaczenie: otwarteniebo24.pl

Magazyn