niedziela, 24 kwietnia 2016 12:52
  • rozmiar czcionki zmniejsz rozmiar czcionki zmniejsz rozmiar czcionki zwiększ rozmiar czcionki zwiększ rozmiar czcionki

Przejście z królestwa ciemności do Królestwa Światłości cz.1: Walka o uwielbienie – Bill Johnson

Kwestia uwielbienia jest determinującym aspektem historii ludzkości. Zostaliśmy stworzeni, aby oddawać cześć Temu, na którego obraz powstaliśmy. Chrystus został ukrzyżowany, aby przywrócić nam miejsce społeczności z Bogiem w uwielbieniu. To znaczy, że zbawianie, jakie nabył dla nas, nie jest tylko wybawieniem od śmierci, ale także – co ważniejsze – wybawieniem do życia w komunii z Bogiem. 

Chcesz być na bieżąco? Polub nas

Zanim przyjrzymy się bliżej relacji Mojżesza z Bogiem, spójrzmy na niektóre elementy historii wyjścia z Egiptu i zobaczymy, jak proroczo mówią o naszym wyjściu z królestwa ciemności do Królestwa światłości.

Po pierwsze, nie możemy pominąć faktu, że Bóg upomniał się o swoje prawo własności wobec Izraela, domagając się, aby ten lud mógł w wolności oddawać Mu cześć. Kwestia uwielbienia jest determinującym aspektem historii ludzkości . Zostaliśmy stworzeni, aby oddawać cześć Temu, na którego obraz powstaliśmy. Chrystus został ukrzyżowany, aby przywrócić nam miejsce społeczności z Bogiem w uwielbieniu. To znaczy, że zbawianie, jakie nabył dla nas, nie jest tylko wybawieniem od śmierci, ale także – co ważniejsze – wybawieniem do życia w komunii z Bogiem.

Wpatrując się w Boga w uwielbieniu, podlegamy transformacji.

Jako że zawsze stajemy się tacy jak przedmiot naszego uwielbienia, nie ma nic wspanialszego, czego Bóg chciałby dla swego ludu, niż uwielbianie Go – bo nie ma nic wspanialszego od Niego samego. Bóg nie pragnie naszego uwielbienia, ponieważ jest egotyczny i potrzebuje naszej afirmacji. On pragnie naszej przemiany, która ma miejsce w chwale Jego obecności, chwale, która spływa w momentach intensywnego uwielbienia.

Kiedy Adam i Ewa zgrzeszyli (…) oni po prostu skierowali uwielbienie w niewłaściwym kierunku. Wróg zawsze planuje okraść nas z przeznaczenia i doprowadzić do oddawania czci czemukolwiek, z wyjątkiem Boga. Widzimy ten plan w historii wyjścia, kiedy faraona zdaje sobie sprawę, że uwielbienie Boga przez Izrael jest zagrożeniem dla jego królestwa. Jego odpowiedzi udzielone Mojżeszowi pokazują taktykę, którą diabeł nadal dzisiaj stosuje, aby powstrzymać ludzi przed wejściem w pełnię wolności – która jest owocem życia z celem oddawania czci Jedynemu godnemu naszego uwielbienia. Z kolei odpowiedzi dane faraonowi przez Boga pokazują Jego żarliwe pragnienie wprowadzenia swego ludu w całkowitą wolność. Pełna wolność jest zawsze w Bożym planie. On uwielbia działać na rzecz naszego uwolnienia. Gniew Boży zawsze kieruje się przeciwko temu, co przeszkadza miłości.

Rozważmy strategie kryjące się za odpowiedziami faraona. Kiedy Mojżesz po raz pierwszy poprosił faraona o uwolnienie ludu Bożego, by mógł pójść i oddać cześć, faraon powiedział: Idźcie, złóżcie Bogu waszemu ofiarę w tym kraju (Wyjścia 8:25). Diabeł nie ma nic przeciwko naszemu uwielbieniu Boga, jeśli nie wymaga ono zmiany w naszym życiu. Prawdziwe uwielbienie i przynoszona przez nie wolność wymagają oddania Bogu całego życia. Każda propozycja, która ma nas przekonać, że tak nie jest, to próba zwiedzenia. Jeśli usiłujemy uwielbiać Boga „w tym kraju”, który jest domeną diabła, dajemy złemu prawo dostępu, by wpływał na nasze wysiłki i je niweczył.

Kiedy Mojżesz odrzucił te warunki, faraon zaoferował, że wypuści Izrael, ale powiedział tak: […] „lecz nie oddalajcie się zbytnio” (Wyjścia 8:28b). Pozwolenie na tylko częściowe zmiany to wciąż usiłowanie sprawowania kontroli nad Bożym ludem. Ta strategia zazwyczaj sprawdza się w przypadku osób, które wiedzą, że trzeba oddawać cześć Bogu, ale zachowują jakąś część swego życia wyłącznie dla siebie. Takich ludzi łatwo przekonać, że całkowite oddanie życia Bogu w uwielbieniu jest nazbyt ekstremalne. Spójrzmy, co spotkało kobietę, która przygotowała Jezusa na Jego pogrzeb, wylewając nań drogocenny olejek – olejek o wartości całorocznego dochodu. Wszyscy oprócz Jezusa myśleli, że to przesada i skrajność. Ale Jezus oddał jej cześć, a historia o jej ekstrawaganckim akcie uwielbienia została na zawsze wpisana w historię życia Jezusa. Co inni uważali za ekstremalne i przesadne, Bóg uznał za rozsądne. Jedynie ekstremalne uwielbienie jest prawdziwe. Tylko ekstremalne uwielbienie przynosi ekstremalne rezultaty – przemianę.

Spotkawszy się z ponowną odmową, faraon poszerza swoją ofertę, mówiąc: „Idźcie wy, mężczyźni” (Wyjścia 10:11a). Staje się jasne, że wróg boi się rodzin oddających wspólnie cześć Bogu w jedności. Pełna mocy duchowa zgoda, która powstaje, gdy różne pokolenia łączą się w oddawaniu chwały Bogu, przynosi gwałtowny wzrost mocy i błogosławieństwa, jakiego nie można uzyskać w inny sposób. Diabeł też o tym wie i dlatego pracuje w nadgodzinach, aby zniszczyć rodzinę. Bóg sam wyjaśnia, dlaczego uczynił męża i żonę jednym ciałem – ponieważ pragnie Bożego potomstwa (Mal 2:15). Jedność rodzi jedność, szczególnie kiedy jej celem jest oddanie czci Bogu.

Ostateczna oferta faraona, mająca na celu doprowadzenie Mojżesza i Izraela do kompromisu, znajduje się w stwierdzeniu: „Idźcie, służcie Panu, tylko trzody i bydło wasze niech pozostaną” (Wyjścia 10:24). To ostateczna próba, która wskazuje na najważniejsze miejsce Bożego błogosławieństwa. W tym miejscu z całą rodziną oddajemy cześć Bogu całymi swoimi zasobami fizycznymi. Chrześcijaństwo, które mało kosztuje, ma małą wartość. Szatan wie, że jeśli uda mu się utrzymać nas w przywiązaniu do jego ekonomii zorientowanej na lęk, będzie mógł ciągle wpływać na nasze emocje oraz wolę i zatruwać nasze myślenie. Ostatecznym rezultatem jest nasz brak skuteczności w osiąganiu Bożych celów. Ostatni, rozpaczliwy wysiłek ze strony faraona pokazuje, czego szatan boi się najbardziej – rodzin, które razem uwielbiają Boga z całkowitym oddaniem, używając wszystkich swoich zasobów dla chwały Pana. To napełnia diabła przerażeniem, ponieważ ta grupa ludzi może otrzymać wszystko.

I taką właśnie grupą według Bożych zamierzeń miał być Izrael. Bóg nie posłał Mojżesza, aby ten się targował z faraonem. Wszystkie negocjacje z faraonem były tak ustawione, aby zdobyć zaufanie Izraela poprzez ukazanie Bożej najwyższej mocy i aby doprowadzić do wyzwolenia, które było proroczą zapowiedzią ostatecznego wybawienia, jakie On miał przynieść rodzajowi ludzkiemu poprzez zadośćuczynienie. W kontekście tego drugiego celu konfrontacją, która doprowadziła faraona do kapitulacji wobec Bożych żądań, była śmierć wszystkich, którzy nie złożyli w ofierze paschalnego baranka i nie namaścili swoich drzwi jego krwią. (Jedną z cudownych prawd w tej historii jest to, że na jedną rodzinę przypadał jeden baranek ofiarny. Wierzę, że wskazuje to na błogosławieństwo przymierza, dostępnego dla całych rodzin, których członkowie wiernie chodzą z Bogiem).

Tak więc podobnie jak rozpoczyna się życie chrześcijanina przez przyjęcie wiarą łaski i przebaczenia, które mamy dzięki Chrystusowi, tak wyzwolenie Izraelitów zaczęło się od przyjęcia Bożej ochrony. Pismo Święte mówi jasno, że gdyby nie zaufali i nie posłuchali, byliby narażeni na działanie anioła śmierci tak samo jak Egipcjanie. Ich wiara była koniecznym składnikiem wyzwolenia.

Lecz prawie natychmiast po uczynieniu pierwszego kroku wiary stanęli wobec kolejnej próby. Znaleźli się pomiędzy Morzem Czerwonym, a armią Egiptu. Większość z nas przechodzi taką próbę na początku życia w wierze. Bóg wydaje się prowadzić nas drogą do życia według niemożliwie wysokich standardów i odczuwamy presję, aby powrócić do grzechu i świata. Jednak w przypadku Izraela obecność wojsk egipskich i perspektywa powrotu do niewoli stanowiła bodziec do przekroczenia morza, które wydawało się przeszkodą nie do pokonania. Gdyby nie ścigał ich faraon Bóg jest tak dobry, że wykorzysta nawet wroga, aby nas motywować do dotarcia tam, gdzie powinniśmy się znaleźć. Diabeł jest pionkiem w rękach Pana – jego największe wysiłki, by niszczyć, zawsze są obracane na chwałę Boga i ku wzmocnieniu Jego ludu (Rzymian 8:28).

Źródło: fragment książki „Więcej Nieba”, str. 52-55, aut. Bill Johnson.

Wydawnictwo Koinonia, książka do kupienia tutaj - polecamy

Magazyn