niedziela, 01 maja 2016 12:17
  • rozmiar czcionki zmniejsz rozmiar czcionki zmniejsz rozmiar czcionki zwiększ rozmiar czcionki zwiększ rozmiar czcionki

Przejście z królestwa ciemności do Królestwa Światłości cz.2: Poznani przez Boga – Bill Johnson

  Fundamentalną różnicę pomiędzy autentycznym chrześcijaństwem a religią stanowi kwestia poznania Boga i bycia poznanym przez Niego, w przeciwieństwie do posiadania wiedzy o Nim. W istocie tylko jedno jest ważniejsze od poznania Boga – bycie przez Niego poznanym. Jezus powiedział to jasno w Ewangelii św. Mateusza, kiedy ostrzegał, że Ojciec powie do niektórych: Nigdy was nie znałem. Idźcie precz ode mnie (Mt 7:23).  

Chcesz być na bieżąco? Polub nas

część 1 - tutaj

 

PRZYKŁAD IZRAELA

Nie da się przecenić (…) [tego], że kiedyś byliśmy martwi w swoich grzechach i zostaliśmy przywróceni do życia jako nowe stworzenie z żyjącym duchem, w którym zamieszkuje Duch Boży. Jednak prawdą jest, że życie w Królestwie jest istotniejsze niż samo wejście do Królestwa.

Tę prawdę w sposób symboliczny przedstawia historia Wyjścia. Kiedy Izraelici wyszli z niewoli w Egipcie, przeszli przez Morze Czerwone. Jest to obraz chrztu wodnego, proroczego aktu, przez który deklarujemy wiarę w Chrystusa i otrzymujemy przebaczenie grzechów. (1 Kor 10:2) Bóg nie tylko wyprowadził Izraelitów z niewoli. On również wprowadził ich do Ziemi Obiecanej. A kiedy wprowadził ich na nowe terytorium, przeszli przez kolejne wody – rzekę Jordan – do Ziemi Obiecanej. Tutaj jest mowa o chrzcie Ducha (Jezus mówił o Duchu Świętym jako o rzece – na przykład w Ew. Jana 7:38-39). Można powiedzieć, że pierwszy chrzest wyciąga nas spod kreski - jest zapłatą za nasz grzech. Drugi chrzest wprowadza nas ponad kreskę - zostajemy napełnieni Bogiem, aby móc z Nim żyć i skuteczniej reprezentować Go jako przedstawiciele Jego władzy na ziemi. Obiecana ziemia dla wierzącego to życie w Królestwie – na terytorium Króla. Zostaliśmy zbawieni, aby żyć w tym Królestwie.

W rzeczywistości po jednej stronie rzeki zdecydowało się żyć dwa i pół plemienia, podczas gdy dziewięć i pół plemienia przekroczyło Jordan i weszło do Ziemi Obiecanej. Bóg zażądał od nich współpracy, aby ludzie po obu stronach rzeki weszli w posiadanie dziedzictwa. Ta rzeka pozostaje linią podziału do dziś, ponieważ grupa wspaniałych ludzi dokonała wyboru życia po drugiej stronie rzeki Bożych zamiarów. Oni nie są gorsi ani słabsi. Ale zadowolili się mniejszym. Po przeciwnej stronie rzeki jest więcej.

Historia Wyjścia pokazuje nam [też], że możliwe jest wyjście z niewoli i zatrzymanie się przed wejściem na ziemię obietnicy. W istocie całe pokolenie, które wyszło z Egiptu, nie wypełniło Bożego przeznaczenia. Oni pomarli na małym półwyspie między Egiptem a Ziemią Obiecaną. Prostą przyczyną tego niespełnionego przeznaczenia był brak nawrócenia – nie pozwolili, aby Bóg zmienił ich mentalność egipskich niewolników na mentalność tych, którzy są zdolni do chodzenia z Nim w przymierzu.

W ten sam sposób wielu chrześcijan pokutuje za grzechy wystarczająco, aby otrzymać przebaczenie, ale nie dosyć, by zobaczyć Królestwo. Jak powiedziałem wcześniej, pierwsze polecenie Jezusa brzmiało: Nawracajcie się, bowiem przybliżyło się Królestwo Niebios. Ale podobnie jak Izraelitów, takich wierzących omija to wszystko, co jest dostępne w autentycznym życiu chrześcijańskim. Grozi im niebezpieczeństwo przystosowania się do życia w skostniałej formie religii.

Religia to przeciwieństwo Królestwa Bożego. A Królestwo – domena Króla – jest tym, za czym tęskni głęboko w sercu każdy mężczyzna, każda kobieta i każde dziecko. Religia budzi apetyty, których sama nie jest w stanie zaspokoić. Z natury ceni formę bez mocy, informacje bez doświadczenia. Sprawia, że zewnętrzne oznaki zyskują przewagę nad kwestią serca. Z tej przyczyny religia nie daje możliwości rzeczywistego poznania Boga – jest okrutna, pozbawiona mocy i nudna.

Musimy być ludem, który nie chce poświęcić ideałów Królestwa w zamian za sztuczne substytuty. W tym działaniu Boga chodzi o wyszkolenie nas na nowo, byśmy wzięli sobie za cel Jego obecność i żyli tylko dla niej.

 

RELIGIA, A PRAWDZIWE CHRZEŚCIJAŃSTWO - BYCIE POZNANYM PRZEZ BOGA 

Fundamentalną różnicę pomiędzy autentycznym chrześcijaństwem a religią stanowi kwestia poznania Boga i bycia poznanym przez Niego, w przeciwieństwie do posiadania wiedzy o Nim. W istocie tylko jedno jest ważniejsze od poznania Boga – bycie przez Niego poznanym. Jezus powiedział to jasno w Ewangelii św. Mateusza, kiedy ostrzegał, że Ojciec powie do niektórych: Nigdy was nie znałem. Idźcie precz ode mnie (Mt 7:23).

Posiadanie wiedzy o kimś nie jest tym samym co poznanie go. Jako dziecko byłem wielkim fanem Williego Maysa, słynnego baseballisty w drużynie San Francisco Giants. Czytałem o nim wszystko, co mogłem, zbierałem jego karty baseballowe, chodziłem na mecze i słuchałem niezliczonych transmisji radiowych. Umiałem podać jego datę urodzenia i rozmaite dane statystyczne dotyczące jego osiągnięć na boisku, a nawet zaprezentować jego autograf. Ale nie znałem go i on nie znał mnie. Abyśmy się mogli poznać, musielibyśmy spędzić razem czas, on musiałby pozwolić mi wejść w swoje życie, ja też musiałbym pozwolić mu na to samo. Tylko wtedy mógłbym powiedzieć: „Znam Williego Maysa”.

Bóg wie wszystko o wszystkich, jednak nie wszystkich zna. Może podać więcej faktów o danej osobie niż ona sama. Ale relacja wymaga obustronnej zgody i współpracy. Aby On mnie poznał, ja muszę otworzyć serce i dać Mu dostęp do sekretów mego życia. Dlatego tak ważne jest wyznawanie Bogu naszych grzechów. Jest to początek relacji. On już o wszystkim wie – dobrym, złym i brzydkim – ale kiedy wyznaję przez Nim grzechy, zgadzam się z Nim, że mój grzech jest złem. [Ale] Poza tym relacje buduje się nie tylko przez wyznawanie. Ono jedynie usuwa przeszkody i umożliwia rozwijanie relacji. Wyznając grzechy, otwieram się przed Nim i osobista relacja staje się możliwa.

Relacje buduje się na zaufaniu, komunikacji, wspólnych zainteresowaniach, uczciwości i spędzaniu razem czasu. Nie inaczej jest z poznawaniem Boga. W miejscu poznawania Boga odkrywamy najważniejszy cel naszego życia.

Najważniejszą sprawą w życiu jest jednak bycie poznanym przez Boga, które nie nastąpi bez mojego poddanie się Mu i mojej odpowiedzi na Jego zaproszenie.

 

 

Źródło: fragment książki „Więcej Nieba”, str. 55-57, aut. Bill Johnson, Wyd. Koinonia

Książka do kupienia TUTAJ - polecamy!

 

Magazyn