niedziela, 16 grudnia 2018 11:16
  • rozmiar czcionki zmniejsz rozmiar czcionki zmniejsz rozmiar czcionki zwiększ rozmiar czcionki zwiększ rozmiar czcionki

Złam mentalność ubóstwa, aby żyć w obfitości - Peter Gammons

  To strach Joba otworzył drzwi i pozwolił diabłu go okraść. Przyznał: „Bo to, czego się bałem, nawiedziło mnie, a to, przed czym drżałem, przyszło na mnie.” (Job 3:25). Strach sprowadzi na twoje życie dokładnie to, przed czym drżałeś. Strach to nie brak wiary, lecz używanie wiary w złym celu. (...) Job pozwolił, by złe myślenie go pochłonęło. Zobacz, jakich słów użył: „to, przed czym drżałem?! Zaczął być całkowicie kontrolowany przez strach. Jak już powiedziałem, strach to nie brak wiary, lecz wiara, że stanie się coś złego. Strach to wierzenie, że wydarzy się coś, czego nie chcesz. Strach nie jest brakiem wiary, lecz w istocie manifestacją wiary. Jest to wiara w moc diabła, zamiast w moc Boga.  

Chcesz być na bieżąco? Polub nas

Życie oferuje nam dwie możliwe postawy, które są ze sobą w bezpośredniej sprzeczności. Oba te typy percepcji są powszechne wśród chrześcijan. Nazywam je Objawieniem Obfitości i Mentalnością Ubóstwa. Można by je nazwać „wiarą” i „strachem”. A ty którym się wykazujesz?

„Będzie bowiem tak jak z człowiekiem, który odjeżdżając, przywołał swoje sługi i przekazał im swój majątek. I dał jednemu pięć talentów, a drugiemu dwa, a trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności, i odjechał.” (Mat. 25:14-15).

Prawo Pierwsze: Bóg jest dawcą

Objawienie Obfitości

Bóg jest dawcą

Mentalność Ubóstwa

Bóg jest biorcą

„Objawienie Obfitości” widzi Boga jako dawcę. Pan „przekazał im swój majątek”. Nie musiał tego robić, ale tak wybrał, ponieważ Bóg jest dawcą z natury. Oto istota przesłania Ewangelii: „Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał?” (Jan 3:16). To diabeł jest biorcą.

Czy zdarzyło ci się kiedyś słyszeć kogoś, kto powiedział: „Pan zabrał moje finanse i moją firmę, i moje dzieci, ale w tym wszystkim spotkałem się z Jezusem”. Ta osoba może być szczera, ale ma wypaczoną percepcję wydarzeń w swoim życiu.

Bóg jest dawcą; On nie jest biorcą. Fakty są takie, że to diabeł okradł tę osobę, a Bóg był zawsze z nią. Diabeł zawsze przekracza granice. Niestety religia sprawiła, że wielu ma fałszywe wyobrażenie o Bogu jako biorcy. Na nabożeństwach pogrzebowych często cytuje się ten werset:

„Pan dał, Pan wziął, niech będzie imię Pańskie błogosławione.” (Job 1:21).

Chociaż jest to cytat z Biblii, a słowa wypowiedział Job, nie była do trafna ocena tej sytuacji. Słowa te zostały wypowiedziane przez Joba z powodu przygnębienia, depresji i złego postrzegania Boga. I chociaż był w tym szczery, to szczerze się mylił. Podobnie jak wielu chrześcijan dzisiaj, serce miał w porządku, ale głowę nie. Jego słowa wynikały z teologicznego zamieszania. To Bóg dał, a diabeł zabrał.

To diabeł okradł Joba. I tylko nie mów mi, że Bóg dał mu na to przyzwolenie. Gdy przeczytasz ten fragment w całym kontekście, to zobaczysz, że to Job dał diabłu pozwolenie, nie Bóg. Bóg powiedział diabłu tylko: „Oto wszystko, co ma, jest w twojej mocy, tylko jego nie dotykaj!”. Innymi słowy: „Diable, Job i tak jest już w twojej mocy, ale nie wolno ci go zabić”. Jedyne, co zrobił Bóg, to ochronił Joba. W rozdziale 3, wersecie 25, Job przyznaje: ”... to, przed czym drżałem, przyszło na mnie?”.

To obnaża korzeń problemu Joba — strach. To strach Joba otworzył drzwi i pozwolił diabłu go okraść. Przyznał: „Bo to, czego się bałem, nawiedziło mnie, a to, przed czym drżałem, przyszło na mnie.” (Job 3:25). Strach sprowadzi na twoje życie dokładnie to, przed czym drżałeś. Strach to nie brak wiary, lecz używanie wiary w złym celu.

Bóg pobłogosławił Joba obfitością, ale ten zaczął się bać, że to długo nie potrwa. „Wszystko, co dobre, zawsze się kończy” to potoczne powiedzenie nawet dzisiaj. Chociaż Bóg pobłogosławił go obfitością, Job pozwolił, by złe myślenie go pochłonęło. Zobacz, jakich słów użył: „ to, przed czym drżałem”! Zaczął być całkowicie kontrolowany przez strach.

Jak już powiedziałem, strach to nie brak wiary, lecz wiara, że stanie się coś złego. Strach to wierzenie, że wydarzy się coś, czego nie chcesz. Strach nie jest brakiem wiary, lecz w istocie manifestacją wiary. Jest to wiara w moc diabła, zamiast w moc Boga.

Wiara to wierzenie, że Bóg coś zrobi; strach to wierzenie, że diabeł coś zrobi. Dlatego Bóg mówi „nie bój się” tak wiele razy w swoim Słowie. Jeśli będziesz dostatecznie mocno bał się czegoś, to się wydarzy. Jak już wspomniano, Job powiedział: „to, przed czym drżałem, przyszło na mnie?”. Dosłownie dostał to, w co wierzył.

Bóg nie wydał Joba w ręce szatana. Bóg nie wydaje swoich dzieci diabłu. Spójrz jeszcze raz na to, co Bóg powiedział do szatana, „oto” znaczy dosłownie „patrz”. Bóg nie wydał Joba szatanowi, a tylko zwrócił mu uwagę, że chociaż Job był już w jego mocy z powodu swojej niewłaściwej wiary, to szatan nie wolno było zabić tego patriarchy. Bóg po prostu powiedział: „Może i jest w twoich rękach, ale masz oszczędzić mu życie”.

To jest jeden z powodów, dla którego nie lubię współczesnych tłumaczeń Biblii. Tłumacze odbiegają od tego, co mówi hebrajski oryginał. Większość nowoczesnych tłumaczeń posługuje się metodą zwaną „dynamicznym tłumaczeniem?, która oznacza, że zamiast dosłownego tłumaczenia tłumacz pisze to, co myśli że autor „starał się powiedzieć”. W rezultacie są fragmenty, gdzie zamiast Bożego Słowa czytelnik spotyka się z pomieszaną teologią tłumacza. Na przykład jedno z nowoczesnych tłumaczeń wręcz wkłada bluźniercze słowa w Boże usta: „Daję ci Joba”. Bóg nie daje swoich dzieci diabłu! Biblia Króla Jakuba poprawnie tłumaczy: „Oto (czyli patrz) , on jest w twoim ręku”. Job już tam był. Bóg go nie wydał.

Wszystko, co zrobił Bóg, to ochronił Joba i zabronił szatanowi odebrać mu życie. Ważne jest, żebyś to zrozumiał. Gdyż jeśli nie, to czytając Księgę Joba będziesz dojdziesz do wniosku, że Bóg gra z diabłem w gierki. Zatem, gdy Job powiedział: „Pan dał, Pan wziął?, był to skutek błędnego sposobu wierzenia i pomieszanej teologii.

To niezrozumienie Joba jest powodem, dla którego prawie na każdym pogrzebie (poza tymi, które sam prowadziłem) kaznodzieja cytuje ten werset, jak gdyby był on właściwą oceną sytuacji. Bóg jest dawcą. To diabeł jest biorcą. Jezus podkreśla ten fakt. „Złodziej przychodzi tylko po to, by kraść, zarzynać i wytracać. Ja przyszedłem, aby miały życie i obfitowały.” (Jan 10:10).

Musimy odważnie głosić to przesłanie, ponieważ jest wielu ludzi poza kościołami, ponieważ błędnie wierzą, że Bóg zabrał im coś cennego. „Dlaczego to spotkało moją rodzinę? Dlaczego to spotkało moje dziecko?”. Być może zadawałeś tego typu pytania albo słyszałeś je od innych. Nie jestem w stanie odpowiedzieć na pytania z twojej przeszłości, lecz pozwól mi być twoim nauczycielem na przyszłość, który ci pokaże, w jaki sposób zamknąć drzwi przed diabłem, żeby nigdy więcej nie mógł cię okraść. (...)

Nie oszukuj się, to, czego słuchasz, będzie miało na ciebie wpływ! Nie mów mi: „Nie wierzę w to, co oni mówią. Nie przyjmuję tego”. Nie masz możliwości tego powstrzymać. Twój słuch jest połączony z twoim duchem. Bóg umieścił „talerze satelitarne” (uszy) po bokach twojej głowy i słowa, których słuchasz, trafiają bezpośrednio do twojego ducha. To dlatego kobieta, która zanim dotknęła się szaty Jezusa i przyjęła uzdrowienie, powiedziała z pewnością: „ Bylebym się tylko dotknęła szaty jego, będę uzdrowiona.”.

Biblia mówi nam: „Wiara tedy jest ze słuchania, a słuchanie przez Słowo Chrystusowe.” (Rzym. 10:17). Wiara przychodzi przez „słuchanie””, podobnie zwątpienie i niewiara. To, czego słuchasz, wchodzi do twoich uszu, schodzi do twojego ducha i w rezultacie zamanifestuje swój plon. Dlatego musisz selekcjonować to, czego słuchasz. (...)

Biblia mówi: „... Wiara tedy jest ze słuchania, a słuchanie przez Słowo Chrystusowe.” Zauważ, że słowo „słuchanie”” nie jest tu użyte pojedynczo, lecz dwukrotnie: „słuchanie, a słuchanie”. Twój duch potrzebuje słuchać tych prawd raz po raz. Te wieczne prawdy muszą stać się w tobie tak realne, że każda okoliczność czy słowo diabła będą wobec nich malutkie. Gdy lekarz mówi „rak”, to „R” w słowie „rak” musi się stać malutkie w porównaniu z „U” w słowie „uzdrowiony”.

Jedyny sposób na to, żeby Słowo Boże stało się większe niż słowo nieprzyjaciela, to słuchanie raz po raz wiernego nauczania Słowa. Tylko w ten sposób będziemy mogli każdego dnia przezwyciężać każde wyzwanie, któremu przyjdzie nam stawić czoła, czy to będzie śmierć, depresja, zwątpienie, przygnębienie czy choroba.

”... wiedziałem o tobie, żeś człowiek twardy” — Tak właśnie większość ludzi postrzega Boga. Błędnie myśli, że Bóg jest biorcą. (...)

Prawo Drugie: Bóg daje nam ziarno, abyśmy wzrastali

Objawienie Obfitości

Bóg daje nam ziarno, abyśmy wzrastali

Mentalność Ubóstwa

Bóg oczekuje, że zaspokoimy Jego potrzeby

„Objawienie Obfitości” rozumie, że Bóg daje nam ziarno, abyśmy wzrastali. W przypowieści Jezusa pan dał sługom pieniądze, aby inwestowali. Dwaj pierwsi zainwestowali i otrzymali żniwo. Co zrobił pan (obraz Boga)” Powiedział: „Dam wam jeszcze więcej, skoro zobaczyłem waszą wierność”. Co powiedział pan do człowieka, który miał spaczone postrzeganie pana? „Odbiorę ci to, co masz, i dam to komuś, kto użyje tego właściwie”.

Prawo Trzecie: Bóg jest bogaty

Objawienie Obfitości

Bóg jest bogaty

Mentalność Ubóstwa

Bóg ma ograniczone zasoby

„Moje jest srebro i moje jest złoto - mówi Pan Zastępów.” (Ag. 2:8).

„Objawienie Obfitości” rozumie, że Bóg jest bogaty. Nawet ulice w niebie są wyłożone złotem. Z kolei „Mentalność Ubóstwa” myśli, że Bóg ma ograniczone zasoby.

„Mój bowiem jest wszelki zwierz leśny, Tysiące zwierząt na górach.” (Ps. 50:10).

Kiedy kobieta przyniosła alabastrowe naczynie z olejkiem i wylała go na Jezusa, Judasz, który podkradał ze skarbonki powiedział właściwie: „To było marnotrawstwo. Te pieniądze można było rozdać ubogim”. Większość chrześcijan obecnie odwróciłaby się i powiedziała: „To prawda. Amen?, gdyż ten olejek byłby wart 50.000 dolarów w dzisiejszej walucie.

Jednak to, co wydajesz hojnie na Boga, nigdy nie jest zmarnowane. Jeśli to jest dla Boga, to powinno być najlepsze. Czy Jezus zganił tę kobietę, mówiąc: „Po prostu zmarnowałaś pieniądze?” Nie. Powiedział: „Ubogich zawsze macie pośród siebie”. Możesz pomagać ubogim zawsze, lecz Boże okazje jak ta zdarzają się raz w życiu.

To nie był nieczuły komentarz ze strony Jezusa. Fakty są takie, że niezależnie jak bardzo się staramy, dopóki istnieje „Mentalność Ubóstwa?, zawsze będą wokół nas ludzie ubodzy. Dopóki osoba nie pozbędzie się Mentalności Ubóstwa, jej okoliczności nie ulegną zmianie. Odpowiedzią dla ubogich nie jest zapomoga. Jest nią głoszący, gdyż ma on Boże sekrety do finansowego przełomu. Spójrz na słowa Jezusa w Ew. Łukasza, rozdział 4.

„Duch Pana nade mną, ponieważ namaścił mnie, abym głosił ewangelię ubogim, posłał mnie, abym uzdrawiał skruszonych w sercu, abym uwięzionym zwiastował wyzwolenie, a ślepym przejrzenie, abym uciśnionych wypuścił na wolność” (Łuk. 4:18, UBG).

Jezus ogłosił, że był namaszczony, aby przynieść „uzdrowienie” ludziom o skruszonych sercach i „przejrzenie” ślepym, lecz zobacz, jakie było Jego „rozwiązanie” dla ubogich — głoszenie.

Bożą odpowiedzią dla ubogich jest głoszący , gdyż jest on jedyną osobą, która może zmienić sposób ludzkiego myślenia. Dopóki człowiek nie zmieni swojego sposobu myślenia, nie będzie w stanie zmienić swoich okoliczności. „Objawienie Obfitości” rozumie, żeBóg jest bogaty. „Mentalność Ubóstwa” myśli, że Bóg ma ograniczone zasoby.

Prawo Czwarte: Bóg jest hojny

Objawienie Obfitości

Bóg jest hojny

Mentalność Ubóstwa

Bóg jest skąpy

Głupi sługa uległ typowemu błędowi postrzegania swojego pana, że był on „twardym człowiekiem?, chociaż, jak już widzieliśmy, okazał mu jedynie hojność. Czy zdajesz sobie z tego sprawę czy nie, Bóg jest dla ciebie bardzo dobry. Co jeszcze bardziej ekscytujące, On chce zapewnić ci powodzenie na przyszłość, przekraczające twoje najśmielsze marzenia, gdy będziesz stosował te zasady królestwa, którymi dzielę się z tobą.

Prawo Piąte: Bóg kocha sukcesy swoich dzieci

Objawienie Obfitości

Bóg kocha sukcesy swoich dzieci

Mentalność Ubóstwa

Sukces jest niebezpieczny

Bóg kocha sukcesy swoich dzieci. Któremu z ojców na tym nie zależy? Jednakże „Mentalność Ubóstwa” sprawia, że ludzie boją się sukcesu.

Słyszałem ludzi mówiących: „Jeśli odniósłbym naprawdę duży sukces, to mógłbym odejść od Pana”. Moja odpowiedź dla nich jest następująca: „W takim razie musisz się naprawdę nawrócić, jeśli tak łatwo można tobą wstrząsnąć”. To smutne, jak bardzo ludzie koncentrują się na tym, co negatywne, zamiast zrozumieć, o ile bardziej efektywni byliby dla Boga, mając obfitość.

Jedyną rzeczą, która wstrzymuje mnie przed docieraniem do kolejnych milionów ludzi dla Chrystusa każdego roku, są ograniczenia finansowe. Problem polega na tym, że niewielu chrześcijan odnosi sukcesy, a ci, co odnoszą, z kolei często nie potrafią użyć swoich zasobów, aby przynieść w świecie zmianę. (?) Poprzez swoje powodzenie możesz sponsorować projekty mające na celu zdobywanie dusz, które mogą docierać do wielkich tłumów dla Chrystusa. Niestety tak wielu ludzi ma ograniczone myślenie spowodowane „Mentalnością Ubóstwa” i skupia się na tym, co negatywne.

Prawo Szóste: Mam boską misję od Boga

Objawienie Obfitości

Mam boską misję od Boga

Mentalność Ubóstwa

Muszę chronić to, co mam

„Objawienie Obfitości” rozumie, że mam boską misję od Boga. On powierzył mi zasoby, abym używał ich dla Jego Królestwa i chwały. Z drugiej strony „Mentalność Ubóstwa” skupia się na zabezpieczaniu i dbaniu o moje własne interesy i kieruje się strachem. Gromadzenie jest znakiem niewiary twierdzącym, że Bóg może w przyszłości zawieść. (?)

Prawo Ósme: Jestem szafarzem Bożych zasobów

Objawienie Obfitości

Jestem szafarzem Bożych zasobów

Mentalność Ubóstwa

Jestem obrońcą moich własnych zasobów

„Objawienie Obfitości” rozumie, że jesteśmy szafarzami zasobów powierzonych nam przez Boga. Gdy ktoś mówi: „Nie lubię kaznodziejów, którzy mówią o pieniądzach?, to ujawnia swoją złą postawę. Taka osoba nigdy nie pojęła faktu, że wszystko, co mamy, ostatecznie należy do Boga. Kaznodzieja tylko obnażył złą postawę w niej. Osoba z „Mentalnością Ubóstwa” myśli, że kaznodzieja stara się zabrać coś, co należy do niej.

Nie interesuje mnie zabieranie ci czegokolwiek. Moim celem jest danie czegoś tobie. Wszystko, co mnie interesuje, to uwolnienie do Bożej pracy tego, co należy do Niego.

„Pamiętaj, że to Pan, Bóg twój, daje ci siłę do zdobywania bogactwa, aby potwierdzić swoje przymierze, które poprzysiągł twoim ojcom, jak się to dziś okazuje.” (5 Mojż. 8:18).

Zauważ, że to Bóg daje siłę do zdobywania bogactwa. Zauważ również, iż nie robi tego tylko po to, byś miał powodzenie, lecz także, aby „potwierdzić swoje przymierze” na ziemi. Bożym planem jest pobłogosławić cię taką obfitością, żeby Jego cele mogły być osiągnięte tu i teraz. Gdy dogłębnie pojmiesz tę prawdę, będziesz na drodze do błogosławieństwa.

O wczesnym kościele napisano, że nikt nie nazywał niczego swoją własnością. Nie znaczy to, że nie posiadali własności. Chodziło o ich postawę wobec posiadanych rzeczy. (...)

Ponownie przyjrzyj się Dziejom Apostolskim rozdział 4. Nie jest tam powiedziane, że ludzie nie mieli własnych domów. Oczywistym jest, że mieli domy, ponieważ Biblia mówi, że spotykali się „po domach”. Chodziło o ich postawę. „Nikt z nich nie nazywał swoim tego, co posiadał”. Innymi słowy, nie czuli się właścicielami, ale rozumieli, że wszystko, co mają, należy do Boga.

Wszystko, co mam, zostało mi powierzone przez Boga. W „Objawieniu Obfitości” postrzegam samego siebie jako szafarza Bożych zasobów. W „Mentalności Ubóstwa” widzę siebie jako obrońcę swojej własności. Gdy zdasz sobie sprawę, że jesteś szafarzem i będziesz starał się wiernie siać, możesz oczekiwać Bożej przychylności. Przychylność jest wtedy, gdy Bóg świeci na ciebie swoim boskim reflektorem i sprawia, że odnosisz sukcesy.

Bóg powołuje cię, abyś był jednym z Jego „Bankierów Czasów Ostatecznych” — Jego „Centrum Redystrybucji”. Bóg chce dać ci nadwyżki, abyś mógł je redystrybuować dla Jego Królestwa i chwały. Gdy pojmiesz tę prawdę, zmieni ona twoją starą mentalność ubóstwa. Wtedy i tylko wtedy będziesz gotowy, aby być błogosławiony finansowo.

Ta przypowieść Jezusa pokazuje nam, że Bóg najpierw powierza nam mało, aby przekonać się, czy będziemy wierni, zanim powierzy nam więcej. Jeśli nie będzie mógł nam ufać w małej ilości, którą teraz mamy, z pewnością nie da nam więcej.

 

źródło: 16 praw finansowego wzrostu, Peter Gammons, ksiażka do kupienia TUTAJ

Tekst uległ korektom redaktorskim (ekipa otwarteniebo24.pl)

Magazyn