Wyświetla wpisy wg etykiety: Ana Mendez
Kiedy Adam opuścił miejsce zamieszkiwania Boga, zobaczył, że jest nagi. Wybrał więc sobie alternatywne miejsce zamieszkania – ukrył się i przykrył liśćmi figowca. Wtedy Bóg go spytał: Gdzie jesteś? Bóg zadaje ci to samo pytanie dzisiaj: gdzie jesteś? Z jakiego miejsca zamieszkiwania działasz? Jaki jest twój życiowy stan? Co tworzysz w każdym aspekcie swojego życia? Co się dzieje z twoimi relacjami z ludźmi? Co z twoim zdrowiem? Co z twoimi finansami? Co z twoją niebiańską misją? Gdy świat na ciebie patrzy, to kogo widzi? Czy rzeczywistość prawd niebieskich manifestuje się w twoim życiu, czy też żyjesz w pozornym oddaniu dla Boga, a rzeczywistość tego życia pełna jest ograniczeń oraz miejsc zamieszkania, które zostały zbudowane na przegranym terytorium diabła?  
czwartek, 26 października 2017 21:27
  Jezus przyszedł, by odnowić to, co zostało utracone. Jedną z tych rzeczy jest właśnie Boże mieszkanie w duszy i w duchu ludzkim. Król Dawid wkroczył w piękno i potęgę tego miejsca, ale nie mógł się w nim zakotwiczyć, ponieważ zostało to umożliwione dopiero po zstąpieniu Ducha Świętego w Dzień Pięćdziesiątnicy. Tym niemniej, Bóg Ojciec pozwolił mu wejść do Bożego miejsca zamieszkiwania, cieszyć się nim chwilowo i zobaczyć potęgę oraz majestat, który stał się dziedzictwem, które Jezus powierzył NAM.  
niedziela, 22 października 2017 11:09
„Bo broń naszej walki nie jest cielesna, lecz potężna w Bogu, aby obalać warownie” (2 Kor 10:4) Gdybyśmy byli w stanie zobaczyć, jak wyposażeni jesteśmy przez Boga w Jego potężną moc, to wiedzielibyśmy, że jesteśmy także w stanie wywołać wielki strach w szeregach diabła. Demony wierzą i, jak mówi Słowo, drżą przed Bogiem, a my jesteśmy przyodziani w Niego i nasze życia są ukryte w Jezusie Chrystusie.  
niedziela, 25 czerwca 2017 13:38
Dawid rozumiał, że jest sposób, by łączyć niebo z ziemią, a Bóg odnawia [w ten sposób] służbę uwielbienia. Sprowadza i podnosi wspaniałych ludzi, by byli Bożymi prorokami.  Ponieważ to nie muzyka dotyka Boga, ale [robi to] uwielbienie, które rodzi się w niebie, które harmonizuje się, ustawia się w jednej linii z tym, czego pragnie Bóg właśnie w danej chwili. Kiedy prorok dostraja się do tego dźwięku, to powstaje słodki zapach wznoszący się do Bożych nozdrzy. (...)  Każdy może się oprzeć religii, ale nikt nie może się oprzeć żywej, potężnej Obecności naszego Potężnego Boga. Polska musi zobaczyć Kościół, który jest nakierowany na Boga. Który chce spodobać się Bogu, bardziej niż zaspokoić samych siebie. [I który] w sytuacji gdyby On dostał wszystko, a my nic – ciągle powie: „Niech będzie błogosławiony nasz Bóg”. Bo On jest godzien! On jest godzien, godzien całej naszej chwały, całej mocy. Dawid powiedział: „Panie! Ja chce zbudować dla Ciebie przybytek.” [Parafrazując:] „Nie chcę budować struktur religijnych. Chcę zbudować miejsce, gdzie będzie można Ciebie czuć. By Twoja Obecność, gdy ludzie będą podchodzić, była taka silna, że będą przemieniani!”
niedziela, 04 czerwca 2017 15:28
Uwielbienie ma koncentrować uwagę całego zgromadzenia na Bogu. Uwielbienie jest postawieniem Boga na pierwszym miejscu. W przypadku większości dziś śpiewanych piosenek – mowa jest nie o Bogu, ale o nas. W bardzo subtelny sposób zmienia się punkt koncentracji naszych spotkań. Zamiast koncentrować się na Bogu, skupiamy się na sobie. Śpiewamy: „Panie, wypełnij MNIE Swoim Duchem!”, „Panie, odnów MOJE serce!”, „Panie, zrób coś nowego w MOIM życiu”, „Panie, zanurz MNIE w swojej rzece”, „Panie, zabierz MNIE na miejsca wysokie”. W bardzo subtelny sposób zmieniamy punkt koncentracji i liczy się to, co MY dostaniemy – a nie co dostanie ON [chwała, która należy się Jemu]. (...) Większość ludzi, „odpływa” gdzieś indziej w myślach. W duchowym świecie słychać wtedy: „Co przygotuję na obiad?”, „Jak zapłacić ten rachunek?”, „Jak przygotować plan na tę konferencję?”, „Jak rozwiązać ten problem?”. Ilu z was wie, o czym mówię? W świecie duchowym takie działanie wywołuje zamieszanie. Ale nazywamy to „uwielbieniem” i wychodzimy z niedzielnego nabożeństwa, myśląc że „uwielbialiśmy”. W większości przypadków był to po prostu hałas [w duchu], który nigdy nie dociera do nieba. 
niedziela, 28 maja 2017 14:04
  Są tacy ludzie, którzy myślą, że jeśli moc ciemności się wierzącemu objawi [na ziemi], to ma on autorytet walczyć przeciw niej, jednak jeśli ta sama moc znajduje się w tzw. „drugim niebie”, to ten takiego autorytetu nie posiada. Jest to dla mnie niejasny sposób postrzegania świata duchowego, dający miejsce dla wielu nieporozumień. Rzeczywistość określana jako „okręgi niebieskie” nie ma ani ograniczających linii, ani podziału na górę i dół. To jest wymiar odmienny od naszego, ale działający wśród nas.  
niedziela, 14 maja 2017 11:53
Pewnego dnia w kościele podszedł do mnie człowiek, prosząc o pomoc. Miał wymalowany smutek na twarzy i ścisnęło mnie w gardle współczucie względem niego, więc chciałam mu pomóc. Spytałam z czym się zmaga i odpowiedział, że żyje w strasznym poczuciu samotności. Miał wrażenie jakby nikt nie widział, że istnieje.
niedziela, 29 stycznia 2017 12:53
  Pierwszą rzeczą, którą musimy zrobić, to zaprosić Ducha Świętego, by pomógł nam w tym potężnym procesie uwolnienia. Musimy poprosić o prawdziwego ducha pokuty i odwagę do zmiany. Możesz modlić się w szczerości własnymi słowami lub też pomodlić się ze mną tak:  
niedziela, 01 stycznia 2017 12:26
To, co przeżyłam podczas zachwycenia stało się filarem wiary i zaufania krwi Jezusa. Od tamtego czasu mowa o krwi i proszenie o nią, jako o broń przeciwko wrogowi zaczęły mieć dla mnie dużo większe znaczenie. Kilka lat później miałam doświadczenie, przez które nie przeszłabym, gdybym nie wiedziała, jakie znaczenie ma krew. Wróciłam z wycieczki wstawienniczej w Polsce, gdzie modliliśmy się w obozach koncentracyjnych Oświęcimia i Treblinki. Toczyliśmy walkę duchową, aby uwolnić ten naród od duchów śmierci, które tam pozostały po Holokauście Żydów. Którejś nocy po moim powrocie do Meksyku, obudziłam się nagle z poczuciem, że zła obecność weszła do mojego pokoju. Moje serce zaczęło gwałtownie bić, otworzyłam oczy i zobaczyłam przed sobą diabła. (...) Przyglądałam mu się i, ku memu własnemu zdziwieniu, cała moja istota poczuła absolutny pokój. Z całkowitym spokojem spytałam Ducha Świętego, co mam zrobić. Odpowiedział: „Zacznij manifestować krew Jezusa, która jest w Tobie”.
niedziela, 25 grudnia 2016 13:06
  Jest powiedziane, byśmy namaszczali chorych olejem (patrz Jak 5:14-15). Olej sam w sobie nie ma żadnej mocy, ale Duch Święty, symbolizowany przez olej, działa przez ten gest posłuszeństwa. W podobny sposób przyjmujemy elementy Wieczerzy Pańskiej (...). Chociaż Bóg często manifestuje się po prostu przez wypowiadane Słowo, w wielu innych przypadkach wykorzystuje w tym celu symbole. Kiedy analizujemy księgi prorocze Biblii, odnajdujemy ogromną liczbę proroctw, które były ogłoszone przez symboliczne akty Bożych proroków.  
niedziela, 11 grudnia 2016 12:10
Strona 1 z 5

Magazyn