Wyświetla wpisy wg etykiety: John Bevere
    Często, nawet dzisiaj, szukamy Jezusa z niewłaściwych powodów. Poszukujemy tylko korzyści i błogosławieństw, jakie On nam daje, a nie szukamy Jego samego z miłości. Nieświadomie, traktujemy Go instrumentalnie. Redukujemy Go do zasobu, z którego korzystamy w potrzebie. (...)   Bóg po raz kolejny obserwuje, czy jego lud będzie szukał Jego oblicza czy Jego ręki. Jego oblicze symbolizuje Jego charakter i naturę; to wskazuje na relację. Jego ręka oznacza zaopatrzenie oraz Jego moc. Jeśli poszukujesz tylko Jego ręki, możesz nie rozpoznać Jego twarzy. Ale jeśli znasz Jego oblicze, poznasz Jego rękę. Faryzeusze nie rozpoznali oblicza Boga w osobie Jezusa, oglądali się jedynie za ręką, która by ich wyzwoliła z rzymskiej niewoli. Nie bądźmy tacy, jak oni.  
niedziela, 27 grudnia 2015 12:36
  Więc co jest twoim celem? Czy jest nim posiadanie wielu przyjaciół? Popularność? Cieszenie się pewnym stylem życia? Osiągnięcie doskonałych wyników w swoim obszarze działań? Cieszenie się zdrowiem oraz szczęściem? Możecie odpowiedzieć: “Chciałbym mieć to wszystko.” Większość z nas, by tego chciała! Ale co jest tym kluczowym pragnieniem, które przewyższa wszystkie inne pragnienia? Ważne jest wyróżnić to jedno, spośród wielu, bo w końcu to właśnie ono zadecyduje o tym, gdzie się znajdziesz w przyszłości.  
sobota, 20 czerwca 2015 23:01
Skąd przyszedł taki drastyczny ruch? Judasz miał dość. Był zmęczony strategią przywódczą Jezusa. Podążał za tym człowiekiem już z Galilei i oczekiwał, że Jezus przywróci tron króla Dawida. Po trzech latach na co Jezus ciągle czekał? Jeśli Jezus odbudowałby królestwo Izraela, to Judasz mógłby się znaleźć w miejscu zaszczytu, bogactwa i autorytetu. Wierzę, że Judasz myślał następująco: „Już dłużej nie będę czekał. Chcę moje miejsce mocy, wpływu i bogactw. Jeśli wydam Jezusa przywódcom religijnym, to On w końcu pokaże jaką ma moc i ustanowi Swoje królestwo, a ja zdobędę moje zaszczytne miejsce przy Nim.”
niedziela, 17 maja 2015 11:00
  Jest tylko jeden taki przypadek, gdy boża cecha jest podniesiona do stopnia najwyższego. To jest cecha opisana w Izajasza 6 i Objawienia Jana 4 – kiedy aniołowie krzyczą „święty, święty, święty”. (...) 1 Piotra 1, 14-16: „Jako dzieci posłuszne nie kierujcie się pożądliwościami, jakie poprzednio wami władały w czasie nieświadomości waszej, lecz za przykładem świętego, który was powołał, sami też bądźcie świętymi we wszelkim postępowaniu waszym, ponieważ napisano: Świętymi bądźcie, bo Ja jestem święty.” (Biblia Brytyjska) Bóg mówi do nas: „bądźcie święci, jak Ja jestem święty”. (…) To właśnie mówi wszystkim nam – swoim dzieciom. Upraszczając, pyta się nas: „dlaczego wolicie spędzać czas z indykami w kurniku, kiedy Ja powołałem was, byście szybowali po niebie z orłami?! Sięgnijcie wyżyn! Wejdźcie na wyższy poziom życia”. Zewleczcie z siebie starego człowieka wraz z jego poprzednim postępowaniem, którego gubią zwodnicze żądze, i odnówcie się w duchu umysłu waszego, a obleczcie się w nowego człowieka, który jest stworzony według Boga w sprawiedliwości i świętości prawdy.” (Efezjan 4:17-24) Więc jak możemy się przyoblec w nowego człowieka? Przez odnowienie „ducha umysłu naszego”. Prawdziwa świętość przychodzi z odnowieniem umysłu.  
niedziela, 08 lutego 2015 20:32
Bóg wzbudza pokolenie ludzi, którzy będą objawiać JEGO chwałę, a nie swoją własną chwałę… Czyste serce przed Bogiem jest jak czyste złoto. Czyste serce jest miękkie, delikatne i można je kształtować. Grzech jest dodaną substancją, która zmienia nasze czyste złoto serca w stop z „innym metalem”, przez który jest zatwardzone. Brak tej miękkości powoduje utratę wrażliwości, która blokuje naszą możliwość, by słyszeć Jego głos.  
niedziela, 18 stycznia 2015 15:03
  Czy twoją zbroją jest pokora pochodząca od potężnego Boga, czy tylko przywdziewasz pozór pokory i wciąż działasz, polegając wyłącznie na sobie? Paweł dalej pisze: „Jesteśmy więcej niż zwycięzcami” (Rzymian 8:37, NKJV), ale też pisze, że nasze własne pomysły, plany czy kierunki działania, które nie pochodzą od Boga, „mogą wydawać się mądre, ponieważ wymagają wielkiego oddania, poświęcenia i dyscypliny ciała. Nie mają jednak mocy, aby dać nam zwycięstwo” (Kolosan 2:23, NLT).  
niedziela, 14 grudnia 2014 14:29
Akcent przy prawdziwym namaszczeniu proroczym położony jest na pracę z sercem, a nie po prostu na dawanie „osobistych proroctw” ludziom. Prorok widzi serce człowieka i przewiduje Boży plan. (...) Cała atmosfera w kościele się zmienia, ponieważ prorok rozprawia się z motywacjami (serca), co przynosi prawdziwy owoc pokuty. Ogłasza nowy, właściwszy kierunek. Podsumowanie jego przesłania, bez względu na to, czy jest ono skierowane do kościoła, czy do jednostki, to: „Zwróć się do Pana! Idzie nowe poruszenie Boga!” (...) Zawsze należy patrzeć na motywacje za daną służbą. Czy przyciąga ona ludzi bliżej Boga? Czy też sprawia, że ludzie stają się bardziej zależni od „proroka” i jego/jej darów?
niedziela, 23 czerwca 2013 19:25
Pustynia jest miejscem suchym. Może być sucha duchowo, finansowo, społecznie lub fizycznie. Bóg daje ci „chleb powszedni”, a nie „obfitość wszystkiego”. Daje odpowiedź na nasze potrzeby – ale nie koniecznie nasze pragnienia... Przychodzi czas na rozwój charakteru. A ma to miejsce na pustyni… To jest czas, w którym zdajesz się iść w kierunku przeciwnym do twoich marzeń i obietnic, które On ci złożył. Nie dostrzegasz żadnego wzrostu, ani rozwoju. W zasadzie, możesz mieć wrażenie, że się cofasz. Jego obecność zdaje się znikać, a nie rosnąć. Możesz się czuć nie kochany, a nawet ignorowany. Ale tak nie jest!
czwartek, 06 czerwca 2013 22:32
We frustracji wspominasz chwile, gdy ledwo po wyszeptaniu Jego Imienia natychmiast czułeś Jego obecność. Teraz, w ciszy chcesz krzyczeć: „Boże! Gdzie jesteś?” Witamy na pustyni! Powinieneś wiedzieć, że nie jesteś sam, ale znalazłeś się w doborowym towarzystwie. Co najważniejsze, jesteś w towarzystwie Syna Bożego – Jezusa, który, po uzyskaniu publicznego świadectwa Boga Ojca i Ducha Świętego, że jest On naprawdę Synem Bożym, poszedł na pustynię, by mierzyć się z mocami ciemności.
piątek, 10 maja 2013 21:07
  Musimy pamiętać, że Bóg nie stworzył nas po to, żebyśmy byli obserwatorami. Umieścił Adama w ogrodzie, bo chciał mieć kogoś, z kim mógł się przechadzać, mieć relację (...) im głodniejsi jesteśmy, tym więcej możemy zjeść. Chorą osobę poznaje się po tym, że straciła głód, swój apetyt. Osoba chora na grypę nie jest tak głodna, jak zwykle. Osoba cierpiąca na raka chudnie do 70-80 funtów. Ale zdrowa osoba ma zdrowy apetyt! (...) Są ludzie, którzy tak naprawdę nauczyli się żyć w zaspokojeniu bez Bożej Obecności i to jest niebezpieczne!
czwartek, 28 marca 2013 14:17
Strona 3 z 3

Magazyn