Wyświetla wpisy wg etykiety: ewangelia
Kościół zdaje się być bardziej zatroskany tym, by był odbierany jako „szanowany” niż tym, by był radykalny. (...)  Sposób, w jaki Paweł głosił Chrystusa, był pełen zarówno mocy jak i prestiżu. Mocy, ponieważ sama atmosfera, w której głosił, była napełniona Obecnością Jezusa Chrystusa, przynoszącą uwolnienie i uzdrowienie. Prestiżu, ponieważ prawda o Jezusie Chrystusie była przekazywana w taki sposób, że ludzie dokonywali oceny swoich motywacji i gotowości do wiary. (...)  Zdaje się, że brakuje nam jakiegoś składnika w dzisiejszym sposobie głoszenia Chrystusa – po porównaniu z młodym Kościołem. Tym składnikiem jest Krzyż Jezusa Chrystusa. Są na pewno przesłania mówiące o krzyżu na wielu nabożeństwach na całym świecie, ale rzadko zdarzają się znaki i cuda, które mają nam towarzyszyć, jak młodemu Kościołowi. Niestety, mainstreamowy zachodni kościół ewangeliczny oddał swą pozycję i moc, by gonić za obfitością i wygodą. Przesłania, które słyszymy za często koncentrują się na tym, co mogę dostać od Boga, a nie na tym, co mogę zrobić, by On był uczczony.
niedziela, 08 kwietnia 2018 10:00

Magazyn