Wyświetla wpisy wg etykiety: próba
  „lecz ci, którzy ufają Panu, nabierają siły, wzbijają się w górę na skrzydłach jak orły, biegną, a nie mdleją, idą, a nie ustają.” (Izajasza 40:31)  
niedziela, 12 października 2014 10:16
Zranienie i niechęć do przebywania z jakąś grupą wierzących nie równa się nieprzebaczeniu. (...) Zranienia zdarzają się przez całe życie i zawsze może je wyleczyć Bóg, ale wpierw trzeba otworzyć mu drogę do tej części serca poprzez przebaczenie winowajcy.
sobota, 31 maja 2014 22:06
Pustynia jest miejscem suchym. Może być sucha duchowo, finansowo, społecznie lub fizycznie. Bóg daje ci „chleb powszedni”, a nie „obfitość wszystkiego”. Daje odpowiedź na nasze potrzeby – ale nie koniecznie nasze pragnienia... Przychodzi czas na rozwój charakteru. A ma to miejsce na pustyni… To jest czas, w którym zdajesz się iść w kierunku przeciwnym do twoich marzeń i obietnic, które On ci złożył. Nie dostrzegasz żadnego wzrostu, ani rozwoju. W zasadzie, możesz mieć wrażenie, że się cofasz. Jego obecność zdaje się znikać, a nie rosnąć. Możesz się czuć nie kochany, a nawet ignorowany. Ale tak nie jest!
czwartek, 06 czerwca 2013 22:32
We frustracji wspominasz chwile, gdy ledwo po wyszeptaniu Jego Imienia natychmiast czułeś Jego obecność. Teraz, w ciszy chcesz krzyczeć: „Boże! Gdzie jesteś?” Witamy na pustyni! Powinieneś wiedzieć, że nie jesteś sam, ale znalazłeś się w doborowym towarzystwie. Co najważniejsze, jesteś w towarzystwie Syna Bożego – Jezusa, który, po uzyskaniu publicznego świadectwa Boga Ojca i Ducha Świętego, że jest On naprawdę Synem Bożym, poszedł na pustynię, by mierzyć się z mocami ciemności.
piątek, 10 maja 2013 21:07
Jak być bohaterem wiary i dobrze skończyć? Gedeon zdał egzamin pod tym względem, że nie chciał panować nad Izraelem. Nie chciał zajmować Bożego miejsca i rządzić. Chciał, żeby Izrael służył Panu. Ale oblał test pod względem pragnienia bycia zapamiętanym, zbudowania sobie imienia. (...) Paweł to streścił w Filipian 4:12. Powiedział: „umiem się ograniczyć, umiem też żyć w obfitości”. Możecie mnie postawić w błogosławieństwie i w konfliktach – wiem co robić. I powiedział: „wszystko mogę w tym, który mnie wzmacnia, w Chrystusie!” Więc o co chodzi? Wszyscy wiemy, że potrzebujemy siły, kiedy są trudności, ale jeszcze bardziej potrzebujemy siły, kiedy przychodzi błogosławieństwo, a nie ma przeciwieństw.
poniedziałek, 22 kwietnia 2013 11:57
Strona 2 z 2

Magazyn