Wyświetla wpisy wg etykiety: uzdrowienie
  W chwili, gdy Duch Boży, który podniósł Jezusa z martwych, zaczął we mnie mieszkać, całe niebo zaczęło patrzeć na to, co zrobię z tym, co zostało mi dane. A to dlatego, bo zostaje nam dana dokładnie ta sama obecność, dokładnie ta sama moc, która podniosła z martwych Chrystusa. To nie jest żaden symbol. To jest rzeczywistość! Duch, który podniósł Jezusa z martwych jest żywy we mnie, jest żywy w tobie – jest w nas i chce wychodzić na zewnątrz! Mieszka w nas jak rzeka, a nie jak jezioro!
sobota, 17 listopada 2012 17:26
Tak właśnie wchodzisz w zwycięstwo: świętujesz je nim ono jeszcze nadejdzie. Świętujesz jakby to było załatwione. Naprawdę pokazujesz jak by to wyglądało, jak odpowiedziałbyś Panu gdyby On sprawił ten cud. Tak reagujesz, cieszysz się, świętujesz Jego dobroć przed czasem. I co się dzieje? Możesz znaleźć przykłady w całej Biblii i w historii kościoła jak ludzie otrzymywali przełom, ponieważ po prostu mieli wiarę, żeby stać twarzą w twarz z sytuacją i oddawać Bogu chwałę, jeszcze nim coś zrobił.
czwartek, 04 października 2012 11:37
Każdy urodził się z jakiegoś powodu. Każdy urodził się, by mieć miejsce zwycięstwa i triumfu, a kiedy się odwracamy – to jest dziwna sprawa, ale – kiedy odwracamy się od walki, do której zostaliśmy powołani, stajemy oko w oko z walką, do której nie zostaliśmy wyposażeni.
piątek, 28 września 2012 10:26
Strona 3 z 3

Magazyn