Wyświetla wpisy wg etykiety: wstawiennictwo
  Dawniej nie miałem wystarczająco dużo mądrości, wiedzy i dojrzałości, żeby walczyć z wrogiem, który do mnie przychodził. Nadal uczyłem się, kim jest Jezus Chrystus i jak być chrześcijaninem. Gdy byłem starszy, prosiłem Pana, żeby w dniu narodzin moich wnuków wróg nie miał możliwości poznania ich obdarowania, powołania i płaszcza. Przez to, co zobaczyłem przy narodzinach moich dzieci, modliłem się i zgłębiałem ten temat. Wierzyłem, że Pan pokazał mi to, abym mógł walczyć o moje wnuki.  
niedziela, 09 lipca 2017 11:45
  Są tacy ludzie, którzy myślą, że jeśli moc ciemności się wierzącemu objawi [na ziemi], to ma on autorytet walczyć przeciw niej, jednak jeśli ta sama moc znajduje się w tzw. „drugim niebie”, to ten takiego autorytetu nie posiada. Jest to dla mnie niejasny sposób postrzegania świata duchowego, dający miejsce dla wielu nieporozumień. Rzeczywistość określana jako „okręgi niebieskie” nie ma ani ograniczających linii, ani podziału na górę i dół. To jest wymiar odmienny od naszego, ale działający wśród nas.  
niedziela, 14 maja 2017 11:53
Modlitwa rozpoczyna się od uwielbienia, oczywistego elementu modlitwy kapłańskiej: „Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię twoje.” Następnie modlitwa przybiera bardziej królewski aspekt: „Przyjdź Królestwo twoje, bądź wola twoja, jak w niebie, tak i na ziemi.” Czasowniki „przychodzić” i „być” są zastosowane tutaj (również w języku greckim) w trybie rozkazującym. Innymi słowy, nie mamy jedynie prosić, aby nastały rządy Jego Królestwa, ale mamy nakazywać ich ustanowienie w każdej sytuacji. W ten sposób ściągamy wolę nieba na ziemię, modląc się, jak na prawdziwy ród królewski przystało!
sobota, 08 marca 2014 12:13
Jako nasz Arcykapłan Jezus reprezentuje nas przed Bogiem. To przez Niego otrzymujemy przebaczenie; dzięki Niemu mamy stały dostęp do tronu Ojca; (...) Z drugiej strony, jako Król, Chrystus reprezentuje i uwalnia na ziemi autorytet Boży, pochodzący z nieba. W Psalmie 2 Ojciec mówi „Ja ustanowiłem króla mego na Syjonie” (w.6), poczym opisuje wspaniałą potęgę i autorytet Chrystusa. (...) Oprócz tego, że musimy zrozumieć te dwie funkcje, jakie pełni Chrystus, musimy również zdać sobie sprawę z tego, że wypełnia je przez nas – Jego ciało na ziemi. To my jesteśmy Jego głosem, Jego rękami i stopami.
poniedziałek, 19 sierpnia 2013 13:20
Zmagasz się z chorobą albo ktoś z twojej rodziny jest śmiertelnie chory? Nasz Bóg nas kocha i nie chce byśmy chorowali. Nie pozwól okraść się ze swojego dziedzictwa, które masz w Jezusie: doskonałego zdrowia ducha, duszy i ciała. Nasze słowa mają moc. Apostołowie dobrze o tym wiedzieli, dlatego kiedy zostali zamknięci w więzieniu "modlili się i śpiewem wielbili Boga (..) Nagle powstało wielkie trzęsienie ziemi, tak że się zachwiały fundamenty więzienia i natychmiast otworzyły się wszystkie drzwi, a więzy wszystkich się rozwiązały." (Dzieje 16:25-26). Uwielbiaj Boga i ogłaszaj codziennie to, co ma do powiedzenia chorobie i niech dzieją się cuda.
wtorek, 18 czerwca 2013 15:56
  Nie zdejmujemy i nie wkładamy naszej zbroi Bożej tak, jak nie wkładamy i nie zdejmujemy Chrystusa (patrz Gal 3:27), w Nim żyjemy i poruszamy się, i nasza istota jest w Nim. Boża zbroja to codzienny ubiór żołnierzy Jego armii. Poprzez prosty fakt, że jesteśmy dziećmi Boga, mamy całą Jego cnotę, całą Jego moc i wszystko, czym On jest. Jednakże nie  jest to widoczne, dopóki nasze duchowe życie się nie rozwinie, a Jego namaszczenie nie stanie się zauważalne w naszym życiu...
niedziela, 07 kwietnia 2013 21:50
To jest wola Boga dla pełni czasów, w której żyjemy od zmartwychwstania Jezusa. To jest ta tajemnica, na którą czekaliśmy – żeby wszystko stało się jednym w Jezusie Chrystusie, to, co jest w niebie i to, co jest na ziemi.
sobota, 22 grudnia 2012 20:27
  Niczego Ci nie brak, kiedy zaczynasz królować w Bogu, w swoim powołaniu. Duch Chrystusa chce pomagać wszystkim. Ci, którzy czują się bezpieczni w Jezusie i Jego powołaniu, którzy rozumieją, że są Królami na danym terytorium, będą pomagać wszystkim. Im bardziej pomagasz, tym bardziej Bóg będzie Cię wywyższał. Lewiatan jest duchem przeciwnym. Powstaje przeciwko Bożym planom. Jest duchem z Morza Czerwonego, który oddziela ludzi w niewoli, od ludzi znajdujących się w Ziemi Obiecanej. Ale Pan mówi do nas: czas wyciągnąć swoją laskę autorytetu Królowie Izraela, żebym mógł obciąć głowę Lewiatana i rozdzielić Morze. Musimy dobrze to zrozumieć, żeby zadziałać skutecznie.
czwartek, 01 listopada 2012 15:48
Tak właśnie wchodzisz w zwycięstwo: świętujesz je nim ono jeszcze nadejdzie. Świętujesz jakby to było załatwione. Naprawdę pokazujesz jak by to wyglądało, jak odpowiedziałbyś Panu gdyby On sprawił ten cud. Tak reagujesz, cieszysz się, świętujesz Jego dobroć przed czasem. I co się dzieje? Możesz znaleźć przykłady w całej Biblii i w historii kościoła jak ludzie otrzymywali przełom, ponieważ po prostu mieli wiarę, żeby stać twarzą w twarz z sytuacją i oddawać Bogu chwałę, jeszcze nim coś zrobił.
czwartek, 04 października 2012 11:37
Każdy urodził się z jakiegoś powodu. Każdy urodził się, by mieć miejsce zwycięstwa i triumfu, a kiedy się odwracamy – to jest dziwna sprawa, ale – kiedy odwracamy się od walki, do której zostaliśmy powołani, stajemy oko w oko z walką, do której nie zostaliśmy wyposażeni.
piątek, 28 września 2012 10:26
Strona 1 z 2

Magazyn