Wyświetla wpisy wg etykiety: zwycięstwo
  Moja wolność nie przyszła, póki nie zmieniły się moje priorytety. Na początku, moje pragnienie uwolnienia było motywowane strachem. Chciałem, by Bóg mnie uwolnił, ponieważ bałem się, że mój grzech przeszkodzi mojej służbie i Bożemu powołaniu, które było nad moim życiem. Bałem się, że mnie ktoś przyłapie i ujawni mój grzech. Innymi słowy, moja motywacja do uwolnienia koncentrowała się na moim ego. Bałem się negatywnych skutków, które grzech będzie miał na moje życie. Potem jednak moje serce przeżyło potężną zmianę. Bóg mi objawił, że – nawet w samym podejściu do pokuty – wszystko kręciło się wokół mojego ja. Postanowiłem przestać być motywowany strachem, a w zamian za to pozwoliłem miłości, by stała się siłą motywującą mnie do zmian. Strach patrzy w głąb siebie. Miłość patrzy na zewnątrz.  
niedziela, 19 listopada 2017 11:01
  Nie możemy sobie pozwolić na rezultat zapomnienia o naszym przeznaczeniu i Bożych obietnicach. Często jesteśmy bardziej przekonani o swojej marności niż o wartości Boga. Bardziej skupiamy się na naszej niezdolności niż na Jego zdolności. Ale ten sam, który bojaźliwego Gedeona nazwał „walecznym mężem”, a niestabilnego Piotra „skałą”, nazwał nas Ciałem swojego ukochanego Syna na ziemi. To musi się liczyć. Sam fakt, że On to ogłasza, sprawia, że niemożliwe staje się możliwe.  
niedziela, 15 października 2017 10:38
  Jako ludzie wypełnieni Bożym Duchem i wzmocnieni Jego łaską, pod nowym, lepszym Przymierzem niż to, które miał Daniel, jesteśmy powołani, aby rządzić w życiu. (...) „…o ileż bardziej ci, którzy otrzymują obfitość łaski i daru usprawiedliwienia, królować będą w życiu przez jednego, Jezusa Chrystusa.” (Rzymian 5:17b) Jako wierzący nie jesteś powołany tylko do tego, by jakoś wiązać koniec z końcem. Nie jesteś powołany do tego, by mieszać się z tłumem. Ani trochę! Jesteś powołany, by panować w życiu.   
niedziela, 16 lipca 2017 11:34
Wielu ludzi uważa, że to właśnie Bóg, Stwórca człowieka, wymyślił i posyła choroby, aby ich zdyscyplinować, ukarać, doprowadzić do miejsca pokuty, ukorzenia się, uszlachetnienia. Jeżeli należymy do grona osób myślących w ten sam sposób, nie będziemy w stanie od tego samego Boga oczekiwać uleczenia. Raczej będziemy się takiego Boga bali i uciekali przed Nim. Nie możemy mieć zaufania i wiary, że Bóg nas uleczy, jeżeli wierzymy, że to On sam zsyła na nas choroby. Takie podejście oddziela nas od wiary, że możemy otrzymać uleczenie z rąk Boga. Wielu ludziom wierzącym łatwiej jest zaufać w tej kwestii lekarzom niż Stwórcy.   
niedziela, 02 lipca 2017 11:58
Bóg zawsze dotrzymuje obietnic, ale nie utrzymuje na wysokim poziomie naszego potencjału [ich otrzymywania]. To my musimy dbać o nasz potencjał. Jest pewna rola, głęboka rola, którą odgrywamy my sami, w osiąganiu w życiu przełomów różnego rodzaju.
niedziela, 09 kwietnia 2017 11:25
Bożym planem i Jego wolą było, by doszli do Ziemi Obiecanej i by objęli ją w posiadanie, a jednak poza Jozuem i Kalebem, nie wszedł do niej żaden z tych, którzy wyszli z Egiptu, a mieli dwadzieścia lub więcej lat. Pomarli na pustyni z powodu zatwardziałości swoich serc pełnych niewiary, która przejawiała się w uskarżaniu się i narzekaniu na Mojżesza, a w końcu na Pana. Za każdym razem, kiedy Izraelici napotykali przeszkodę, szemrali i narzekali i kiedy doszli do Ziemi Obiecanej, zabrakło im już wiary, aby wejść w jej posiadanie. Psalm 78,22 mówi „że nie uwierzyli w Boga i nie zaufali Jego pomocy”.
niedziela, 26 marca 2017 13:14
Diabeł nie jest kreatywny. Często jego zachowanie jest przewidywalne. Jego podstawowa taktyka polega na robieniu sztuczek tak, aby dotknęły one naszego instynktu przetrwania lub też dumy. Diabelskie iluzje, w które najprościej uwierzyć, mają swoje źródło w naszej starej samolubnej naturze. (...) Musimy wiedzieć, że przychodząc na tę Ziemię, urodziliśmy się „w Adamie” i nasz światopogląd, a nawet nasze postrzeganie samego siebie zbudowane było z fałszywych przesłanek tworzonych przez obrazy z ludzkiego upadłego umysłu. Te właśnie pojęcia i obrazy stanowią dla diabła bazę, na podstawie której wykonuje swoje sztuczki.
niedziela, 22 stycznia 2017 14:30
Wierzę, że im bardziej się koncentrujemy na naszej duchowej naturze i polegamy na Duchu Świętym, a nie na ludzkich wysiłkach, tym większy autorytet będziemy objawiać na całej ziemi. (...) Nasze wyobrażenia i myśli są żyznym polem, które będzie nam przynosiło owoc zniszczenia, jeśli zaczniemy je nawadniać strachem (i wręcz przeciwnie – jeśli będziemy je nawadniać wiarą)
niedziela, 15 stycznia 2017 11:22
To, co przeżyłam podczas zachwycenia stało się filarem wiary i zaufania krwi Jezusa. Od tamtego czasu mowa o krwi i proszenie o nią, jako o broń przeciwko wrogowi zaczęły mieć dla mnie dużo większe znaczenie. Kilka lat później miałam doświadczenie, przez które nie przeszłabym, gdybym nie wiedziała, jakie znaczenie ma krew. Wróciłam z wycieczki wstawienniczej w Polsce, gdzie modliliśmy się w obozach koncentracyjnych Oświęcimia i Treblinki. Toczyliśmy walkę duchową, aby uwolnić ten naród od duchów śmierci, które tam pozostały po Holokauście Żydów. Którejś nocy po moim powrocie do Meksyku, obudziłam się nagle z poczuciem, że zła obecność weszła do mojego pokoju. Moje serce zaczęło gwałtownie bić, otworzyłam oczy i zobaczyłam przed sobą diabła. (...) Przyglądałam mu się i, ku memu własnemu zdziwieniu, cała moja istota poczuła absolutny pokój. Z całkowitym spokojem spytałam Ducha Świętego, co mam zrobić. Odpowiedział: „Zacznij manifestować krew Jezusa, która jest w Tobie”.
niedziela, 25 grudnia 2016 13:06
  „Ogarnęły mnie fale śmierci, A strumienie zagłady zatrwożyły mnie. Więzy otchłani otoczyły mnie, Pochwyciły mnie sidła śmierci.” (Psalm 18:5-6) W tym wersecie widzimy, jak rzeki trwogi oraz sidła śmierci powstają przeciwko Dawidowi, aby zrobić z niego ofiarę terroru. Właśnie to ma miejsce, gdy osoba sprawiedliwa znajdzie się w pułapce skorumpowanego środowiska, które chce ją zniszczyć.  (...) Ale Boża odpowiedź to: „I będą się bali na Zachodzie imienia Pana, a na Wschodzie jego chwały, gdyż przyjdzie jak ścieśniona rzeka, na którą napiera powiew Pana.” (Izajasza 59:19) Chwała Bogu, nasz Ojciec w niebie jest Wszechmogący – tak, że żadna broń ukuta przeciwko nam przez diabła nie ma prawa być skuteczna, ani nie ma prawa nas zwyciężyć. (...)       Dlatego też chcę, byśmy zauważyli, jaka jest Boża strategia dla nas w odniesieniu do tego fragmentu. Po pierwsze, Bóg pobudza Swoje Słowo w ustach króla Dawida. To oznacza, że chce namaścić właśnie jego samego, aby zniweczył dzieło diabła, które go pogrąża – czyli Pan niweczy nurty i rzeki nieprawości UŻYWAJĄC NASZEGO WŁASNEGO GŁOSU, w chwili gdy rozkazujemy bagnom, by wyschły całkowicie, włącznie ze swymi źródłami w otchłani. Kiedy zrozumiesz, jak działa nieprawość i jak ją wykorzeniać ze swojego życia oraz ze swoich dróg, Chwała Boża zaświeci nad tobą, a przymierze zawarte między wami będzie przynosiło trwałe owoce.  
niedziela, 04 grudnia 2016 14:54
Strona 1 z 5

Magazyn