środa, 21 grudnia 2011 21:16
  • rozmiar czcionki zmniejsz rozmiar czcionki zmniejsz rozmiar czcionki zwiększ rozmiar czcionki zwiększ rozmiar czcionki

Historia IHOP w Kansas City

Mick Bickle Mick Bickle
   Byłem całkowicie świadom i cały drżałem, czując ciężar Jego obecności na tyle, na ile człowiek jest w stanie to poczuć. Powiedział wtedy do mnie: „W jednym pokoleniu zmienię zrozumienie i oblicze chrześcijaństwa na ziemi."

Chcesz być na bieżąco? Polub nas

 

Panie, dziękujemy ci, że nas zachowałeś w wytrwałości przez te wszystkie lata; że wiele, wiele razy, kiedy już nam się nie chciało iść dalej Ty sam nas motywowałeś. Przyznajemy się do naszej słabości i do skłonności do zbaczania z drogi, ale ty nas zachowałeś i chwała ci za to. Amen

To, co powiem dzisiaj jest bardzo ważne. Wrócę również do niektórych świadectw, ale jednym z powodów, dla których nie będę opowiadał wielu innych historii jest to, że szczegółowe świadectwo zostało nagrane na 12 taśmach lub w plikach mp3, które można zamówić i przesłuchać, jeśli ktoś jest zainteresowany. To, co mnie dzisiaj bardziej interesuje niż zadziwianie was kolejnymi historiami, to udzielenie przez Pana przekonania, że jest to ważne, że bez tego nie jesteśmy w stanie wytrwać i przejść do następnego okresu, który jest przed nami. Może to brzmi trochę melodramatycznie, ale to naprawdę ważne. Jeżeli Bóg udzieli nam dzisiaj czegoś ze swojego Ducha, to uznam ten czas za najważniejszy, ze wszystkiego, co się stało dotąd. Zostałem głęboko poruszony nową świadomością powagi tego, co Bóg miał na myśli, kiedy mówił do nas o tych rzeczach. Nawiedzenia są ekscytujące, a ich ilość ma duże znaczenie, jednak można stracić istotę samego posłania w zachwycie nad wszystkimi nadzwyczajnymi rzeczami. Możemy stracić perspektywę tego, co tak naprawdę znaczyły. Tak właśnie zrobił Izrael. Doświadczył Boga na Górze, kiedy ten wzbudził trzęsienie ziemi i każdy z nich miał jakąś niezwykłą historię, która powodowała zazdrość wśród narodów. Ale wśród wszystkich tych niezwykłych zjawisk, Izrael nie zrobił tego, do czego został posłany. My również mieliśmy sporo niezwykłych i ponadnaturalnych zjawisk w ciągu tych 25 lat. Ich celem było zachowanie nas w wytrwałości. Mam jednak wrażenie, że nawet teraz czegoś nam jeszcze brakuje, byśmy byli w stanie wykonać to, co dzisiaj celebrujemy. To nie jest napomnienie, ale czuję ciężar tego, że IHOP jeszcze musi dojść do tego, by stać się naprawdę IHOP (International House of Prayer – Międzynarodowy Dom Modlitwy – przyp. tłum.). Nie wystarczy, że mamy świadectwo, ponieważ proces nawrócenia jeszcze trwa; nawrócenia w tym sensie, że my, jako ludzie IHOP robimy to, do czego Bóg nas wezwał – nie jako grupa, ale każdy z nas indywidualnie, głębiej, na poziomie serca. Kiedy na nowo przypominam te świadectwa, to znowu mnie to uderza. Liczę na to, że podobnie stanie się z wami i że otrzymacie przez to nawet więcej niż ja – odświeżenia i tego, co Bóg nam udzielił.

To, o czym dzisiaj mówię, to wytrwałość – potrzebujemy jej. Wspominałem wczoraj w swoim świadectwie, że Bóg powiedział mi, abym był cierpliwy. W różnych tłumaczeniach Biblii słowo cierpliwość i wytrwałość są w większości wypadków używane zamiennie. Jeden tłumacz używa słowa „cierpliwy", a inny „wytrwały". Czasem stosuje się jeszcze słowo „wytrzymały". Kiedy stałem przed Panem w trzecim niebie i kiedy wypowiedział słowo ostrzeżenia, które jednocześnie było korektą, odnosiło się ono do przyszłości, dlatego, że w tamtym czasie jeszcze nie popełniłem błędu. Ton tego komunikatu nosił znamiona napomnienia, bo Bóg wiedział, że w przyszłości będę miał braki. Chcę podzielić się szczególnie dwoma takimi sytuacjami, kiedy to Bóg bardzo wyraźnie powiedział mi, o rzeczach, w których nie osiągnąłem pełni tego, co On zamierzył; gdzie zawiodłem w wypełnieniu Jego zamiaru w tych dziedzinach. Chciałbym, abyście się z tym utożsamiali na tyle, na ile Bóg da wam łaski i umieszczali siebie w tym miejscu braku – jeśli i u was tak było. Zatem dzisiaj nie jestem zainteresowany, by wzbudzić w was ekscytację opowiadaniem o tych niezwykłych wydarzeniach, ale zależy mi abyśmy odkryli, w jaki sposób Bóg patrzy na nas w naszej drodze. Czy robimy to, do czego Bóg nas przeznaczył w taki sposób, że sam Bóg to poświadcza. Nie mówię o tych ludziach po drugiej stronie ulicy, którzy mówią jak wspaniale idziemy i jak dobrze to robimy – to dla mnie nic nie znaczy. Jeśli sam Bóg nie powie, że robimy to, co mamy zrobić, to nie ma znaczenia, że jakaś grupa jest zachwycona tym, co robimy.

Chciałbym wrócić do mojego doświadczenia w Egipcie we wrześniu 1982 roku, aby podkreślić znaczenie tego, co Bóg wtedy mi powiedział. Wiedziałem, że mówiąc o przeprowadzce do Kansas City, gdzie przenieśliśmy się 1 listopada, Bóg mówi o czymś ważnym. Byłem właśnie po dłuższym okresie postu, którego miał na celu przygotowanie do zmiany miejsca. Ważne było to, że po długim poście stałem się bardzo wrażliwy na Boże Słowo. Bóg zaaranżował to w ten sposób, ponieważ wiedział, że chce mówić do mnie. Często Bóg wprowadzi cię w czas postu, ponieważ chce usunąć korzenie z twojego serca, albo dać ci korektę lub pokazać kierunek. Post daje twojemu duchowi większą wrażliwość i otwiera cię na to, co Bóg ma dla ciebie. Kiedy patrzę wstecz, widzę, w tym Bożą dobroć. To wydarzenie w Egipcie było pierwszym znakiem, że to, co Bóg powoła będzie ogromne.

Jestem więc w Kairze, w pokoju hotelowym. Zdecydowałem, żeby spędzić wieczór na modlitwie przed Panem. Zanim przyjechałem do Egiptu odbyłem dość długą, 30-dniową podróży po świecie. Byłem w Indiach, gdzie przemawiałem do pastorów i w jeszcze kilku innych miejscach, natomiast w Kairze miałem spędzić 1-2 dni.

Miałem świadomość, że już niedługo znajdę się w Kansas City i pełen ekscytacji mówiłem: „Panie, chcę Cię słyszeć!" Oczywiście, nie oczekiwałem jakiegoś dramatycznego wydarzenia, ale chciałem, aby mówił do mnie poprzez swoje Słowo.

Ale On zstąpił na mnie w duchu bojaźni Pana – było to fizyczne doświadczenie i był to jedyny raz, kiedy przyszła na mnie taka bojaźń Pana. Byłem całkowicie świadom i cały drżałem, czując ciężar Jego obecności na tyle, na ile człowiek jest w stanie to poczuć. Powiedział wtedy do mnie: „W jednym pokoleniu zmienię zrozumienie i oblicze chrześcijaństwa na ziemi." Były to słowa jak błyskawice. Wzbudziły we mnie wiarę. I chociaż te słowa są przesłaniem, o którym często rozmawiamy, to chciałbym je nieco rozwinąć, ponieważ wiele razy, kiedy opowiadam o tym wydarzeniu, nie mam czasu, żeby powiedzieć więcej o tym, co się wtedy stało – zwykle tylko opowiadam tę historię. Bóg powiedział mi, że w Zachodni Kościół potrzebuje radykalnych zmian. Dotyczą Kościoła na całym świecie, ale chcę mówić o Kościele na Zachodzie.

Bóg powiedział mi bardzo wyraźnie o czterech postawach serca, przynajmniej ja je tak nazywam – możesz je nazwać

inaczej – które będą konieczne w Kościele czasów ostatecznych i że Kościół czasów ostatecznych będzie funkcjonował w tych czterech dziedzinach. Czasami myślisz, że już je masz, a potem rozglądasz się wokół i ich nie widzisz. To nie są cztery plakaty, ale cztery rzeczywistości, w których IHOP wciąż doświadcza braków. Nie czuję, żeby Bóg nas karcił, ale myślę, że nadal nas wzywa, abyśmy szli dalej w tych czterech rzeczach, o których Bóg powiedział nam na początku, w listopadzie 1982 roku. Myślę, że IHOP mówi: „Tak" w odniesieniu do nich, ale to „tak" nie jest jeszcze dojrzałe. To „tak" jest szczere i sprawia przyjemność Bogu, ale jeszcze nie jest dojrzałe. Są pośród nas tacy, którzy są niecierpliwi w oczekiwaniu na przełom Ducha Świętego – ja jestem jednym z nich. Jednak druga część mnie rozumie, że jeśli Jego moc przyjdzie, a tych czterech rzeczy w nas nie będzie, to ludzie wejdą pod Boży sąd. Widzę wyraźnie, że większość miejsc, w których różne grupy ludzi doświadczyły Bożego nawiedzenia, po 10 latach stało się wypalonym ogrodem. Ludzie są sceptyczni, cyniczni i już nie reagują na Ducha Świętego. Brzmi to tak, jakbym kogoś napominał, ale nie jest to moją intencją. Nie chcę jednak również, abyśmy się potknęli. Wiem, że to nie dotyczy wszystkich, ale musi istnieć rdzeń ludzi, którzy to utrzymają. Wiem, że ten rdzeń musi być, ale nie wiem, jaki on powinien być duży. Pewne jest jednak, że ci ludzie będą mieli to w swych sercach.

Mick Bickle


Odsłuchaj całą historię IHOP (o 8:00 od 22.12 codziennie kolejne sesje) 

 

źródło: wieczernik.pl

Magazyn