Część pierwsza TUTAJ

Idziemy dalej. Kolejna, obecnie bardzo często spotykana blokada do przyjęcia uzdrowienia to zaangażowanie w okultyzm. To sytuacja, w której osoba w jakiś sposób jest lub była zaangażowana w okultyzm, w takie rzeczy jak wróżbiarstwo, tablice spirytystyczne (Ouija), jakikolwiek z wielu sposobów, w jaki dopuszczamy zabobony i kulty satanistyczne [pogańskie, bałwochwalcze] do inwazji na naszą nowoczesną kulturę. To zawsze i nieodzownie jest blokada do przyjęcia uzdrowienia.

Z Ruth doświadczyliśmy tej sytuacji niezliczoną liczbę razy. Ludzie przychodzą po modlitwę o uzdrowienie, ale jest jakiś ciemny cień okultyzmu, który ciągle unosi się nad ich życiem i staje pomiędzy nimi a uzdrowieniem, którego szukają.

Istnieje wiele form okultyzmu. Wiele nowoczesnych utworów muzycznych [i sztuki ogólnie], np. rockowej itd., to faktycznie muzyka satanistyczna, ma na sobie moc demoniczną i jeśli się na nią otworzymy, będziemy potrzebować uwolnienia. Kolejna forma to narkotyki [i inne substancje uzależniające].

Z braku czasu nie będę tu podawał kompletnej listy, tylko ufam, że Duch Święty wam to wszystko pokaże, ale podzielę się z wami jedną historią. Razem z Ruth byliśmy w jednym miejscu i doszliśmy do punktu usługiwania chorym i jedna dziewczyna, która miała około 18 lat, przyszła po modlitwę. Kiedy spojrzeliśmy jej w oczy, zobaczyliśmy, że ma szkliste spojrzenie, co prawie zawsze jest wynikiem zaangażowania tej osoby w okultyzm. Chcieliśmy jej pomóc, zanim się pomodliliśmy, więc spytałem: „Czy byłaś zaangażowana w okultyzm?”. Odpowiedziała: „Nie”. Uwierzyłem, że mówi szczerze, ale zacząłem się dopytywać [bardziej szczegółowo]: „Byłaś u wróżki? Bawiłaś się tabliczkami Ouija?”. Nie, nie robiła żadnej z tych rzeczy. „Ktoś ci postawił horoskop?”. Nie. A jakaś blokada tam była. Wtedy Bóg dał Ruth słowo wiedzy. Powiedziała: „Muzyka rockowa”. Dziewczyna przewróciła się na plecy, chociaż my jeszcze nie zaczęliśmy się za nią modlić. To była ta blokada. I potem ta dziewczyna przyjęła uzdrowienie.

Zrobimy więc kolejny krok. Wyrzekniemy się każdego kontaktu z okultyzmem. Nim to zrobimy, pozwólcie, że wam przeczytam fragment z Księgi Wyjścia (II Mojż) 23:24 i dalej. To są instrukcje dane przez Mojżesza dzieciom Izraela, żeby wiedzieli, jak mają postępować z formami uwielbienia i religii, które były praktykowane w Kanaanie przed ich przyjściem. Mojżesz ich ostrzegł, żeby nie mieli żadnego udziału w tych satanistycznych praktykach. Mówi w wersecie 24: „Nie kłaniaj się ich bogom ani im nie służ. Nie czyń tak jak oni, ale doszczętnie zburz i potłucz ich pomniki.” (Wyj/II Mojż 23:24). Innymi słowy mamy nie mieć żadnych powiązań z żadnymi tego typu praktykami okultystycznymi. Na tej podstawie Mojżesz daje im wspaniałe obietnice: „Służcie Panu, Bogu waszemu, a On pobłogosławi chleb twój i wodę twoją. Oddalę też choroby spośród ciebie. Nie będzie roniącej ani niepłodnej w twoim kraju. Liczbę dni twoich uczynię pełną.” (Wyj/II Mojż 23:25-26). Jakie cudowne obietnice! Żadnej bezpłodności. Żadnych poronień. Żadnych problemów kobiecych. Żadnych chorób. Gwarancja życia z pełną liczbą dni. Kto by tak nie chciał? Ale bracia i siostry, nie wyrywajcie tego z kontekstu. To tylko dla ludzi, którzy całkowicie zerwą z okultyzmem w każdej formie.

Pozwólcie, że dam wam bardzo prosty przykład. Wiele lat temu byłem na jednym typowym, charyzmatycznym spotkaniu modlitewnym. Siedziałem koło młodego człowieka, który – jak się później dowiedziałem – wywodził się z katolicyzmu. Zacząłem z nim rozmawiać i zapytałem się go: „Czy jesteś ochrzczony Duchem Świętym?”. Odpowiedział: „Tak, ale…”. Zawsze jak ktoś mówi „ale…” na to pytanie, to wiadomo, do czego się to „ale…” odnosi – nie mówisz innymi językami. Powiedziałem więc: „Kolejny słoń pozbawiony trąby!”. Nie zacząłem z nim dyskusji i nie miałem żadnego planu. Spytałem tylko:

„Czy kiedykolwiek byłeś u wróżki?”.

Odpowiedział: „Taaaak. Raz. Kiedy byłem młody. Miałem około 15 lat. Ale to był tylko żart. Wcale w to nie uwierzyłem”.

„Ale” – powiedziałem – „poszedłeś tam?”.

„Tak.”

„Czy jesteś gotowy przyznać przed Bogiem, że to był grzech, i poprosić Go o wybaczenie oraz o uwolnienie cię z konsekwencji tego grzechu?”

Nie sądzę, aby był przekonany moimi argumentami, ale żeby się mnie pozbyć, powiedział „ok.”. Poprowadziłem go więc w małej, prostej modlitwie: „Panie! Wyznaję, że poszedłem do wróżki. Nie powinienem tego robić. Zdaje sobie sprawę z tego, że to był grzech. Proszę, żebyś mi wybaczył i uwolnił z jego konsekwencji – w imieniu Jezusa”. Potem położyłem na nim ręce i się o niego pomodliłem, a on zaczął płynnie mówić językami.

Widzicie, to była niewidzialna blokada. To nie jest po prostu blokada dla niektórych darów Ducha, to jest też blokada dla uzdrowienia. Dziś, jeśli będziecie współpracować – bo nic nie mogę zrobić wbrew waszej woli, nawet Bóg nie robi nic wbrew waszej woli – jeśli będziecie współpracować, to wyrzekniemy się całego zaangażowania w okultyzm. Dobrze? Jesteście gotowi?

Zgaduję, że to będzie dotyczyć 50% osób zebranych na tej sali. Tak szacuję. Mogę się mylić, ale to jest subtelna kwestia w obecnych czasach. Jest wiele sposobów [na uwikłanie się w okultyzm]. Możesz wejść do sklepu z pamiątkami, kupić małą statuetkę jakiegoś bóstwa i przynieść do domu jako ozdobę. Myślę, że muszę wam opowiedzieć jeszcze jedną historię, bo chyba nie jesteście przekonani jak poważna jest to sprawa.

Kilka lat temu w USA usługiwałem kobiecie, która była sędzią. Piastowała urząd Sędziego Sądu Najwyższego Stanu Wirginia. Zmagała się od 10 lat z problemami jelitowymi i przeszła operację, po której nigdy nie opuszczał jej ból. Byłem na usłudze w Kościele Metodystów. Sadzałem ludzi na krześle i się o nich modliłem, jak to czasem robię. Ona stała z boku. Kiedy przechodziła fala bożej mocy, spytałem się jej: „jesteś gotowa?”, a ona odpowiedziała: „Nie. Sądzę, że nie”. Powiedziałem jej: „Cóż, jak już będziesz gotowa, to daj mi znać”. Około 10 minut później powiedziała mi: „Myślę, że jestem gotowa”. Posadziłem ją na krześle i złapałem w swoje dłonie jej wyciągnięte nogi – jedna była krótsza od drugiej i zaczęła rosnąć. Boża obecność tę kobietę ogarnęła i straciła kontakt z fizycznym światem na 45 minut. Przyznała to osobiście. Kiedy się ocknęła, po raz pierwszy od 10 lat była wolna od bólu. Później odkryła taką rzecz: kiedy ją operowali, włożyli do jej jamy brzusznej metalowe klipsy, żeby trzymały wszystko we właściwych miejscach. Bóg, uzdrawiając ją, usunął te klipsy. Nie można ich było potem znaleźć. Po jakimś czasie wydarzyła się [jednak] następująca sytuacja. Jej koleżanka wygrała w jakimś konkursie podróż do Meksyku, na którą ją zabrała. Poleciały więc tam na wakacje i kiedy wróciły ta koleżanka zadzwoniła do mojej żony cała zdesperowana. Powiedziała, że ta pani sędzia starała się popełnić samobójstwo. Poprosiła, żebyśmy przyjechali i jej pomogli. Pojechaliśmy do niej w pośpiechu. Zaczęliśmy z nimi dwiema rozmawiać i pozornie zdawało się, że nic się nie zmieniło. Spytałem: „Pojechałyście więc do Meksyku?”. Odpowiedziały: „Tak”. Zapytałem:

„Przywiozłyście jakieś pamiątki ze sobą?”

„Tak” – odpowiedziała sędzia – „przywiozłam jeden okrągły obrazek”.

„Co przedstawia ten obrazek?”

„Boga Słońca”

„To jest twój problem” – powiedziałem – „Znalazłaś się pod przekleństwem, bo przywiozłaś przeklętą rzecz do swojego domu. Biblia mówi, że jeśli przyniesiesz do domu rzecz przeklętą, stajesz się przeklęta jak ta rzecz”.

To była kobieta czynu. Wstała, zeszła do piwnicy, połamała ten obrazek na kawałki i wyrzuciła do śmieci. I to był koniec sprawy. Nigdy więcej już żadnych takich problemów nie miała. Ale ten eksperyment prawie przypłaciła życiem. Tak realne to właśnie jest.

Zrozumcie, Bóg gwałtownie nienawidzi bałwochwalstwa. Myślę, że nie traktujemy wystarczająco poważnie tego, jak mocno Bóg nienawidzi bałwochwalstwa.

Więc damy wam teraz okazję [do naprawienia tej sytuacji z Bogiem]. Jeśli kiedykolwiek byliście zaangażowani w okultyzm i nie rozprawiliście się z tym (jeśli się z tym rozprawiliście, to jesteście wolni, mówię to do tych, którzy nigdy nic z tym nie robili), to teraz macie okazję.

Pozwolimy Duchowi Świętemu, żeby się nad nami przez chwilę pounosił i zaczął do nas mówić. On ma znakomitą pamięć. Potrafi cię przenieść do czegoś, co się stało 20 lat temu.

Dobrze. Teraz wam pomogę. Poprowadzę was w modlitwie. Ale ta modlitwa musi być na podstawie waszego przyznania się do tego, co się stało.

Chcę, żebyście powtórzyli te słowa: „Panie! Jeśli kiedykolwiek zaangażowałem/łam się w okultyzm, nawet bezwiednie, cokolwiek by to nie było, wyznaję to jako grzech i się tego wyrzekam. Proszę, żebyś mi to wybaczył i ogłaszam, że nigdy więcej nie będę zaangażowany/na w takie rzeczy. Przebacz mi, Panie, i uwolnij mnie od wpływu tego grzechu. Ogłaszam uwolnienie teraz w imieniu Jezusa. Amen!”.

Dobrze. Blisko z tym związana jest blokada, o której czytamy w tym samym rozdziale Księgi Wyjścia, rozdziale 23, w wersecie 32. Czyli II Mojżeszowa lub też Ks. Wyjścia 23:32 ‒ to jest kolejny problem, związany z poprzednim: „Nie zawieraj przymierza ani z nimi, ani z ich bogami”. Możliwe jest wejście w przymierze z ludźmi, którzy mają fałszywych bogów, i jeśli na coś takiego się zdecydujesz, to zaczynasz uczestniczyć w winie tych ludzi i ich fałszywych bogów.

To może brzmieć jak coś, od czego trzymasz się z daleka, jak jakaś abstrakcja. Podam tu szczególnie jeden bardzo konkretny i pospolity przykład. Niektórzy mogą się obrazić, ale mówię to z miłością, bo wiem, że taka jest prawda. Jest jedna bardzo często występująca grupa, która zawiera takie przymierza, tajne stowarzyszenie, które ma się bardzo dobrze w krajach anglojęzycznych, jest to masoneria. Jeśli jesteś zaangażowany/na w masonerię, to jesteś pod przekleństwem – i to nie tylko ty, ale też twoja rodzina i twoi potomkowie. Mówię to na podstawie doświadczenia. Razem z Ruth spotkaliśmy się z tym, rozprawialiśmy się z tym i wyrywaliśmy korzeń tej sprawy.

Wolnomularstwo to fałszywy system religijny i cokolwiek by ci nie mówili ‒ wcale nie jest sekretny. To taki blef. Główne ceremonie masońskie są znane, zostały opublikowane i to przez ludzi, którzy nie są masonami. Weźmy jeden przykład. Ryt Królewskiego Sklepienia (Royal Arch) wyznaje boga, który ma na imię Jabulon. „Ja” to skrót od Jahwe lub Jehova, „Bu” to skrót od Baal, a „On” to skrót od Ozyrys. Każdy system wierzeń, który łączy jedynego prawdziwego Boga z Baalem i Ozyrysem to obrzydliwość przed Bogiem. Nie ważne kto to wyznaje, może to nawet być biskup anglikański lub Arcybiskup Canterbury ‒ poprzedni był masonem, obecny nie jest. Osoba nie ma znaczenia. Bóg „nie ma względu na osobę”. Widzieliśmy najgorsze konsekwencje w życiu tych ludzi i ich rodzin z powodu tego przekleństwa, [które przyszło przez masonerię].

Podam wam jeden, krótki, dramatyczny przykład. Ostatnio, jak byliśmy w Australii, mieliśmy spotkanie z posługą uzdrawiania i jedna z osób, która przyszła po modlitwę, to była młoda kobieta, która w wyraźny sposób była wcześniej członkiem subkultury, ale już z tego wyszła. Miała na rękach dziecko, które wyglądało na noworodka. Spytaliśmy: „o co potrzebujesz modlitwy?”. Odpowiedziała: „O moje dziecko”. Wyglądało jakby miało 6 dni, tymczasem kobieta powiedziała, że miało 6 miesięcy. Spytaliśmy: „Ale w czym problem?”. Powiedziała: „Ona po prostu nie chce jeść. Nie mogę jej przekonać do połknięcia więcej niż 1 łyżeczki mleka”. Ruth i ja położyliśmy ręce na kobietę, podczas gdy ona trzymała na rękach dziecko. Nagle zeszła na nią moc Boża i upadła na ziemię, a Ruth przejęła dziecko z jej rąk i zaczęła je trzymać. Wtedy Bóg dał Ruth słowo wiedzy. Powiedziała: „Ojciec dziewczynki jest masonem”. Ludzie, którzy z nami modlili się za tę kobietę leżącą na ziemi, sprzeciwili się duchowi masonerii i ten duch z niej wyszedł z głośnym, długim krzykiem. Ale co ciekawe, dokładnie taki sam krzyk wydało z siebie dziecko, które było wtedy na rękach Ruth. 6 godzin później kobieta wróciła z dzieckiem na wieczorną sesję i powiedziała: „Chcę wam tylko przekazać, że od rana aż do teraz mała wypiła trzy pełne butelki mleka”.

Podziękujcie za to Bogu! Ale to małe dziecko nie zostałoby uzdrowione, jeśli najpierw nie złamalibyśmy przekleństwa masonerii.

Jeśli dziś wieczorem są z nami ludzie, którzy są zaangażowani w masonerię – albo bezpośrednio, ty sam/sama do niej należysz, albo pośrednio, czyli przez męża, ojca, jakiegoś członka rodziny ‒ chcę poprowadzić was w modlitwie, w której każdy z was wyrzeknie się tego. Możesz też być związany/na z innymi, podobnymi grupami, tajnymi stowarzyszeniami, organizacjami satanistycznymi, których jest wiele obecnie na świecie. Jeśli jesteś powiązany/na z jakimiś takimi rzeczami, chcę cię teraz poprosić, żebyś w imię Jezusa się ich wyrzekł/wyrzekła.

Teraz proszę o ciszę. (…) Dziękuję! Nie będę nikogo publicznie zawstydzał. Jeśli musisz się teraz pomodlić, to możesz pomodlić się w ciszy. Dobrze?

Powiedz tak: „Panie Jezu Chryste, chcę Ci służyć i Cię kochać. Jeśli w moim życiu lub życiu mojej rodziny jest przekleństwo masonerii lub jakiejkolwiek innej bałwochwalczej grupy, proszę, żebyś mnie teraz uwolnił i przebaczył mi, i złamał moc [tej grupy i tego grzechu] nade mną. Teraz w imieniu Jezusa!”.

Niech was Bóg błogosławi. Dochodzimy już prawie do końca. Trochę to trwa, ale robimy to dla wszystkich zbiorczo i wtedy nie musimy tego robić dla każdego indywidualnie, a to zajmuje 10 razy więcej czasu.

Ostatnia blokada to skutki przekleństwa.

c.d.n.

 

źródło: głoszenie Dereka Prince’a “Invisible Barriers to Healing” wygłoszone w Christchurch, w Nowej Zelandii, dostępne na kanale youtube TUTAJ

tłumaczenie: ekipa otwarteniebo24.pl (Ela Świerczyńska), nawiasy kwadratowe, […], zawierają interpretację tłumacza.

obrazek wyróżniający: kompozycja własna otwarteniebo24.pl, tło – Unsplash.com

cytaty z Pisma Świętego: Biblia Warszawska zwana Brytyjką

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.