18 września 2016

Chcesz od Boga zmieniającej życie prawdy, czy tylko poklepania po plecach?

Coś poszło nie tak

Kliknij tutaj, by przejść na stronę, gdzie oryginalnie zamieszczono link. Może tam działa.

Czy przyjmujesz takie objawienia, które zdają ci się trudne, ale w końcu mogą okazać się dla ciebie dobre? Czy też mocno bronisz się przed wszystkim, co stricte nie poprawia ci humoru [lub nie sprawia, że lepiej o sobie myślisz]?

Pozwólcie, że zadam wam pytanie. Co wolelibyście słyszeć w kościele: przesłanie zachęcające, radosne, pozytywne i lekkie? Czy ostrzegające, napominające, pokazujące na błędy i przekonujące o nich?

Jeżeli należysz do większości osób, to wolisz usłyszeć coś pozytywnego. Wiem, że sam skłaniam się ku zachęcającym kazaniom – zarówno gdy [je głoszę] jako usługujący, jak i [gdy ich słucham] jako członek zgromadzenia. Zachęcające głoszenia są dobre. Tak właściwie, są kluczowe. Ale myślałem o tym ostatnio w świetle słów przepowiedzianych przez apostoła Pawła:

“Albowiem przyjdzie czas, że zdrowej nauki nie ścierpią, ale według swoich upodobań nazbierają sobie nauczycieli, żądni tego, co ucho łechce, i odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom.” (2 Tm 4:3-4)

Paweł mówi, że są osoby wierzące, które w końcu wybierają to, co oni uznają za dobre i odwracają się od Boga. Idą w kierunku tego, co chcą usłyszeć, a nie tego, co potrzebowaliby usłyszeć. A właściwe pytanie nie brzmi „czego bym chciał?”, ale „co jest korzystne [z Bożej perspektywy]?”.

Wyobraźcie sobie, że jakiś człowiek o imieniu Steve dostał diagnozę, że ma guza nowotworowego. Jest on w fazie wstępnej i łatwo można go usunąć. Jego lekarz stwierdza: „usuniemy go! To prosty zabieg.”

Steve idzie na konsultacje do drugiego lekarza. Drugi lekarz jednak odkłada na bok wiedzę medyczną i wytyczne postępowania w takich przypadkach, które przyswoił sobie na studiach. Kocha być lekarzem i pomagać ludziom we własny, przez siebie wymyślony sposób. Mówi więc Steve’owi, by się nie martwił, że wszystko z jego zdrowiem jest w porządku i że ma on wspaniałe życie przed sobą. Entuzjastycznie stwierdza: „Steve, twoje zdrowie jest w dobrych rękach.”

Steve wychodzi od tego drugiego lekarza z poczuciem wielkiej ulgi. Myśli: „Co za miły doktor! Mówił o mnie tak dobrze. Jestem zachęcony!”. Teraz jest też trochę zły na tego pierwszego lekarza, że mu wszystko nakreślił w takich czarnych barwach, prosząc go, aby poddał się zabiegowi, który będzie niewygodny, bolesny, a leczenie będzie kosztowało. Poza tym podszedł do sprawy chłodno, bez emocji i w ogóle nie zachęcał do życia. Dzięki konsultacji Steve jest teraz przekonany, że nie ma się czym martwić.

Niestety, dwa lata później Steve będzie ciężko chory, o krok od śmierci, ponieważ nieleczony guz urósł do rozmiarów zagrażających życiu. Dokonał przerzutów na główne organy i nie ma leczenia, które by pomogło Steve’owi.

Kiedy po raz pierwszy usłyszał diagnozę, Steve posłuchał pozytywnego lekarza, bo było to prostsze. Ale co było mu bardziej potrzebne – [zimna] prawda, czy pochlebstwo? Słowo, które miało go popchnąć do dokonania pewnych zmian w życiu, czy też słowo, które go połechtało i poprawiło mu humor?

Pamiętajmy, że w liście do Hebrajczyków jest napisane:

Żadne karanie nie wydaje się chwilowo przyjemne, lecz bolesne, później jednak wydaje błogi owoc sprawiedliwości tym, którzy przez nie zostali wyćwiczeni.” (Hbr 12:11)

Co nam to mówi? Czy przyjmujesz takie objawienia, które zdają ci się trudne, ale w końcu mogą okazać się dla ciebie dobre? Czy też mocno bronisz się przed wszystkim, co stricte nie poprawia ci humoru [lub nie sprawia, że lepiej o sobie myślisz]?

Kiedy modlisz się, czytasz Słowo, słuchasz głoszenia, zachęcam cię, byś otwierał swoje serce i umysł na prowadzenie Ducha Świętego. W tym tygodniu poproś swojego Ojca w Niebie, aby mówił do ciebie prawdę. Pozwól mu objawić sobie wszystko, co musi zostać skorygowane, żebyś mógł się cieszyć „błogim owocem sprawiedliwości”.

 

Źródło: John Bevere, blog 1.09.2016, strona jego służby „Messenger International”, dostępny TUTAJ

Tłumaczenie: ekipa otwarteniebo24.pl

[Można używać tłumaczenia w serwisach społecznościowych oraz załączać tekst na innych stronach przy podaniu źródła oraz linka do tej strony]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.