Co Widzisz? Mam dzisiaj do ciebie pytanie – wierzę, że to Bóg ci je zadaje. Kiedyś Bóg zadał je Jeremiaszowi. Gotowy?Po pierwsze, mały wstęp. Pamiętaj, że na początku Jeremiasz nie miał jeszcze wielkiej służby. Myślę, że nie jeździł po Izraelu i nie przemawiał na wielkich konferencjach i seminariach. Był jeszcze dzieckiem. No dobrze, nastolatkiem.

Kiedy na początku Bóg przemówił do Jeremiasza o jego powołaniu do głoszenia, powiedział: “Jeremiaszu, wiesz, że powołałem cię zanim się urodziłeś i ustanowiłem cię, abyś był prorokiem dla narodów.” No cóż, Jeremiasz się zdenerwował. Słyszał to już wcześniej – w końcu jego tata był kaznodzieją. Ale wiesz jak to jest, ciągle myślisz: “Kiedyś w przyszłości, jak będę dojrzalszy.”

Jeremiasz odpowiedział Panu mówiąc: “Chyba żartujesz. Jestem jeszcze dzieckiem, nie proś mnie. Ja nic nie umiem.” No tak, to było tłumaczenie Biblii w wersji Walters, ale to mniej więcej to oznaczało. Jeśli chcesz oficjalnego przekładu biblijnego tego, co odpowiedział Jeremiasz, to proszę: “Wtedy rzekłem: ‘Ach, Wszechmocny Panie! Oto ja nie umiem mówić, bo jestem jeszcze młody'” (Jeremiasz 1:6). Ale wiesz, ludzie normalnie tak nie mówią – ani wtedy, ani teraz.

Bóg zignorował to, że Jeremiasz widzi siebie samego jako bezużyteczne dziecko. Powiedział: “Nie mów tak, ponieważ włożyłem Moje słowa w twoje usta.” Potem Bóg dał mu dość trudne zadanie do wykonania. Czy powiedział: “Teraz Jeremiaszu, idź do szkoły Biblijnej i ucz się pilnie, a pewnego dnia, gdy będziesz już wystarczająco dojrzały, zostaniesz użyty w służbie”? Nie, nie! Bóg znienacka powiedział do tego nastolatka: “O tak, powołałem cię, abyś poszedł do narodów; w rzeczywistości ustanowiłem cię PONAD narodami i PONAD królestwami” (królestwa obejmują zwykle kilka lub wiele krajów). “Patrz! Daję ci dzisiaj władzę nad narodami i nad królestwami, abyś wykorzeniał i wypleniał, niszczył i burzył, odbudowywał i sadził.” Powiedział Jeremiaszowi, żeby się nie bał “ich twarzy”. Rzekł: “Będę tam dla ciebie”. Kiedy mówi się, że twarz (lub oczy) są zwierciadłem duszy, to mogę ci potwierdzić, że tak jest naprawdę.

Nawet nie zatrzymując się, żeby zapytać Jeremiasza, czy u niego wszystko jest okay, Bóg nagle powiada: “Co widzisz, Jeremiaszu?”. Tata Jeremiasza był kapłanem, więc był obeznany z Bożymi rzeczami – ale nie w tym momencie. Bóg powiedział: “Co widzisz, Jeremiaszu?”. Jeremiasz szybko potrzebował wiary. To znaczy: ty musisz widzieć przez wiarę. Młody Jeremiasz miał wizję: “Widzę gałązkę drzewa migdałowego”.

Laska Aarona była zrobiona z gałęzi drzewa migdałowego, a po hebrajsku oznacza to “przebudzający”. Jeremiasz widział swoje przeznaczenie w swojej wierze (ale jeszcze nie zdawał sobie z tego sprawy). Był powołany, żeby być “przebudzającym”. Bóg powiedział mu, żeby prorokował i rzucał wyzwanie ludowi Izraela odnośnie jego powołania i przeznaczenia. Bóg powiedział mu, żeby poszedł i ich obudził. Ja osobiście poprosiłabym Boga, żeby posłał kogoś innego i powołałabym się na niewiedzę. No cóż, on też tego próbował – ale to nie działało.

Wiesz co? Często ludzie nie lubią być budzeni. Niezbyt wielu ludzi obudzonych z drzemki, jest w dobrym nastroju. Nie jesteś specjalnie szczęśliwy z powodu “przebudzenia”. “Przebudzający” to było dobre imię dla Jeremiasza. Raczej nie pasowałoby do niego “Pan Lubiany”.

No więc… to jest moje pytanie od Pana dla ciebie: “Co widzisz?”. Nie mówię o świecie naturalnym.

Poświęć czas na wyciszenie się – zrób sobie przerwę, wyjdź do restauracji na dobry posiłek, zrelaksuj się, weź sobie kilka dni wolnego – potem usiądź u stóp Jezusa. “Przytulać się, nie walczyć”, jest jednym z moich ulubionych powiedzeń, albo: “mościć się, nie mocować się”. Potem wejdź w odpocznienie i poproś Ducha Świętego, żeby ci pokazał to, co On widzi dla CIEBIE. Nie dla twojego miasta. Nie dla kościoła. Nawet nie dla twojego męża czy żony – ale dla ciebie osobiście. Twoja wizja musi się zacząć od ciebie, czyż nie? Jeśli nie masz realnej wizji dla siebie, to nie będziesz w stanie uwierzyć komuś innemu w jego wizję.


O Wizji

Czy pamiętasz stare odbiorniki telewizyjne? Były wyposażone w kineskop, który ulegał starzeniu. Pamiętasz, co się wtedy działo? Obraz stopniowo się zmniejszał. Nikt nie chciał kupować nowego kineskopu, ponieważ był drogi, więc używało się starego do oporu. Obraz stawał się coraz mniejszy.

A więc, co widzisz? Większość ludzi widzi taki właśnie mały obraz. Mój mąż David mówi: “Większość chrześcijan celuje do niczego, a potem do tego strzela”. Możesz wycelować jedynie do tego, co widzisz. Jeśli widzisz małe powołanie lub małe przeznaczenie, czy małą wizję, to do tego celujesz.

Moje wyzwanie dla ciebie jest takie: Ujrzyj to, co Bóg widzi dla CIEBIE. On ma wielką wizję – On ma wspaniałą wizję! My widzimy nasze miasto, naszą rodzinę, nasze małe miejsce w tym wielkim planie. Ale Bóg widzi narody, Bóg widzi miejsce bez ścian. Bóg nie ma ograniczeń w swojej wizji. On nie widzi ograniczeń dla ciebie – możesz mieć to, w co wierzysz, a możesz wierzyć w to, co widzisz – JEŚLI widzisz przez wiarę. Masz w sobie Bożą wiarę – uwierz w to! Ponieważ “… stosownie do wiary, jakiej Bóg każdemu udzielił”. (Rzymian 12:3).

Jaka Jest Twoja Przygoda?

Biblia mówi, że wola Boża jest rozkoszą: “Rozkoszuję się czynieniem Twojej woli, Boże mój” (Psalm 40:8 z ang.).

Bóg wkłada swoje pragnienia w twoje serce. Inaczej mówiąc, On umieszcza swoje pragnienia w twoim sercu, żebyś wykonując to, co jest w twoim sercu czerpał z tego przyjemność, bo to jest cudowne, pełne przygód i pełne Boga. Jedyne co musisz zrobić, to pozwolić Duchowi Świętemu pokazać ci to, co On widzi dla CIEBIE. Masz cudowne, niesamowite, wielkie i wspaniałe przeznaczenie do wypełnienia.

Jeśli robisz dzisiaj coś, co wygląda bardziej na służenie Bogu niż dawanie ci przyjemności, to zapomnij o tym – to są tylko uczynki. I przykro mi to powiedzieć, ale Bóg nie jest zainteresowany twoimi uczynkami, On jest zainteresowany swoimi dziełami. On nie namaści twoich uczynków, On namaszcza swoje dzieła. Boża chwała nigdy nie zstąpi na to, co robisz – chwała zstąpi na to, co On robi. To nie jest próbowanie, to jest poddawanie się namaszczeniu.

Czy nie jest łatwiej poddać się namaszczeniu, niż próbować i walczyć, i pracować na nie? Próbowanie może być bardzo męczące. Bóg nie biega po twoim mieście próbując rekrutować pracowników do Królestwa, On po prostu czeka aż Jego synowie oraz córki powstaną i będą tymi, którzy wypełnią Jego powołanie. Nie jesteś grzesznikiem zbawionym łaską – ty byłeś grzesznikiem zbawionym łaską, ale teraz jesteś synem czy córką Wszechmocnego Boga. Jesteś z rodziny królewskiej, dziedzicem sprawiedliwości i dziedzicem Królestwa. Nie musisz na to zapracować, nie możesz się do tego zakwalifikować swoimi wysiłkami — Jezus dał ci to dziedzictwo za darmo. On zapłacił 100% kiedy umarł i zmartwychwstał.

Ale Przede Wszystkim Raduj się Nim

Prawie zapomniałam ci przypomnieć – twoim pierwszym powołaniem jest radowanie się Bogiem. On powołał cię przede wszystkim do radowania się Nim. Nie wychodź, żeby Mu służyć dopóki nie radujesz się Nim. Czy wiesz, że Jezus jest w tobie zakochany? On cię adoruje – On nie tylko cię toleruje. On uczynił cię ze swojej boskiej natury – w tobie jest wieczność. On dał ci swoją moc i sprawiedliwość i przyodział cię w piękne szaty Zbawienia.

To jest nowa i żywa droga – chodź po niej i zacznij widzieć to, co ON widzi dla CIEBIE.

 

Kathie Walters

źródło: http://niezatrzymywalna.blog.onet.pl

 

 

Zdjęcie: Poślij mnie!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.