12 marca 2016

Wszystko, o co Bóg nas prosi, to rezygnacja z tego, do czego nigdy nie zostaliśmy stworzeni

Oryginalny tytuł: Todd White: Nigdy więcej

 

“Tak naprawdę wszystko, o co Bóg nas prosi polega na tym, żebyśmy zrezygnowali z tego do czego nigdy nie zostaliśmy stworzeni. Prosi, żebyśmy odstawili to, do czego nie zostaliśmy przeznaczeni, po to aby stać się tym, kim jesteśmy naprawdę – kim On mówi, że jesteśmy. Ponieważ nigdy nie zostaliśmy stworzeni, by żyć dla siebie samych, ale dla Niego. To nie jest skomplikowane… gdyby było, to bym tego nie zrozumiał. Przez długi czas byłem narkomanem i ateistą. Człowiekiem przepełnionym gniewem i nienawiścią. (…) W wieku 12 lat wpadłem w uzależnienie od narkotyków, wychowywałem się na ulicy, kilkakrotnie byłem aresztowany. (…) Nie przeczytałem żadnej książki przez 34 lata, ponieważ miałem taką dysleksję, że ilekroć cokolwiek przeczytałem, od razu zapominałem. (…) Całe życie walczyłem o przetrwanie. Byłem rozgniewany, rozgoryczony, wściekły. Zażywałem heroinę, żebym miał odwagę kogoś pobić.
Miałem dość bycia popychadłem. I jednocześnie słyszałem głos wewnątrz siebie: “nie możesz pozwolić, by ci okazywano brak szacunku, by cię lekceważono”. (…) Nie możemy pozwolić, żeby takie myślenie przedostało się do kultury Królestwa na ziemi. Niech Bóg Cię broni przed taką sytuacją, kiedy oddajesz Mu swoje życie, a potem Twoim celem staje się to, by być chwalonym przez innych w Kościele oraz by odnaleźć swoją tożsamość w posłudze innym. (…) Ponieważ nie chodzi o to, byś został zauważony przez kogoś z ludzi, ale o to byś wiedział, że już Cię zauważył Ten, który mieszka w Niebie. Ja całe swoje życie budowałem wokół tego, co ktoś myśli o mnie, albo przyjmując czyjeś zdanie na mój temat . Często nerwowo mówiłem: “Nie patrz tak krzywo na mnie, co Ty sobie myślisz?”.
To wszystko to śmieci! A potem łączymy je z Ewangelią i nazywamy chrześcijaństwem. A sprawa wygląda tak, że jest to demoniczne, wykrzywione i ma na celu nas zniszczyć. Postawić w miejscu, gdzie się utożsamimy z czymś, czym nie jesteśmy. (…) Kiedy chodziłem do szkoły, byłem ostatnią osobą, po której spodziewano się, że odniesie sukces. Miałem etykietkę czarnej owcy z napisem “jemu się nie uda”. Kiedy ludzie z mojej dawnej szkoły dowiedzieli się, że jestem mówcą, powiedzieli: “To jakiś inny Todd, ten człowiek jest zupełnie inny”. I mieli rację, jestem całkowicie nowy. (…) Byłem zgubiony, a odnalazłem się, byłem ślepy, a teraz widzę, byłem martwy, a teraz żyje. To jest całkowite przeciwieństwo, nie ma części wspólnej między starym, a nowym życiem …”
czas 01:15

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *