28 kwietnia 2014

Miłość Jezusa i uzdrowienia

Napisy do włączenia w zakładce obok ikonki rozdzielczości.

Byłem narkomanem, ateistą, nienawidziłem chrześcijan przez całe moje życie. Nienawidziłem ich. Nigdy nie widziałem w nich Chrystusa. Widziałem ich modlących się o lepszy dzień, ale Bóg nigdy nie odpowiadał na te prośby. Widziałem i słyszałem chrześcijan narzekających: „Ach, wiesz Boże”. Ci chrześcijanie byli w kryzysie, nie w Chrystusie! Tak nadal nie może być. Co by się stało, gdy bylibyśmy ludźmi odpoczynku i pokoju? A co jeśli, ten pokój, który Jezus przyszedł nam dać, jest pokojem, który przerasta możliwości zrozumienia? Ja wiem, że żeby go mieć, nie możesz go pojąć, musisz mu się po prostu poddać. Jezus mówi: „ Mam dla was pokój. Nie taki jaki świat daje. Pokój, który chcę wam dać przekracza możliwości zrozumienia.” Więc jeśli chcesz go mieć musisz przestać próbować go pojąć. Musisz po prostu w nim chodzić i wierzyć, że Ewangelia jest taka prosta. 

Komentarze

  1. eee…. nie wiem jakiego Jezusa poznał ten gość. Chrześcijaństwo to nie luksusowy kurort i spa ale niesienie krzyża każdego dnia w podążaniu za Jeszua (Jezusem). Tak, jest radość i pokój przewyższający zrozumienie, ale najczęściej w ucisku i prześladowaniu. Ciekawe co powiedzieliby pierwsi chrześcijanie? Wszyscy apostołowie Jeszua oprócz Jana zginęli śmiercią męczeńską…

  2. Kolego czytałeś Dzieje Apostolskoe?
    Jaka tam była radość po zesłaniu Ducha Świętego, że apostołowie chodzili ze szczęścia jak pijani, i ludzie mówili – “chyba upili się młodym winem?” Bo śmiali się i radowali ciągle.
    Jezus już zapłacił za nasze cierpienia i bolączki przez swoją święta ofiarę. “Wykonało się!”
    Amen!

Skomentuj Robert Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *